Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

„Ferrari popełniło wielki błąd”. Montezemolo ostro o stajni z Maranello

Były prezydent Ferrari, Luca di Montezemolo bardzo krytycznie wyraża się o osiągach stajni z Maranello. Włoch wylicza błędy popełniane przez obecnych zarządzających ekipą. Do jednych z nich zalicza wypuszczenie z zespołu Jamesa Allisona, czyli obecnego dyrektora technicznego Mercedesa.

Luca di Montezemolo Ferrari
Fot. Scuderia Ferrari

Luca di Montezemolo udzielił obszernego wywiadu dla włoskiego radia RTL. Były prezydent Ferrari uważa, że obecny kryzys w ekipie jest konsekwencją szeregu błędów w zarządzaniu na przestrzeni lat. Uznana marka miała nie docenić talentu i umiejętności niektórych pracowników. Włoch za największą pomyłkę uważa wypuszczenie Jamesa Allisona, który w 2017 roku został dyrektorem technicznym Mercedesa.

Włoski domek z kart

Montezemolo stwierdził także, że zespół „zapłacił bardzo wysoką cenę” po wprowadzeniu do F1 hybrydowych silników V6 Turbo. Poniekąd Ferrari było wtedy sceptycznie nastawione do zmiany i zlekceważyło powagę sytuacji.

– Nie doceniliśmy złożoności projektu nowej jednostki napędowej. W porównaniu do Niemiec, we Włoszech nie było kultury hybrydowej – tłumaczył Montezemolo.

ZOBACZ TAKŻE
Napięta sytuacja w Ferrari. Narasta frustracja obu stron

Były prezydent Ferrari wyraził swoje obawy o to, że w kolejnych latach problemy te zostały spotęgowane przez kryzys na najwyższych szczeblach zespołu, po tym jak został zwolniony ze stanowiska, a wkrótce potem także ówczesny szef Scuderii – Stefano Domenicali.

– Ludzie, którzy zarządzali później Ferrari nie mieli żadnego doświadczenia i kompetencji wymaganych w Formule 1. Myśleli, że skoro przychodzą do Ferrari to będą wygrywali „od tak” – uszczypliwie skomentował Włoch.

Za największy błąd zarządzających uważał jednak odejście Jamesa Allisona i innych zasłużonych pracowników.

– Ferrari popełniło wielki błąd dopuszczając do odejścia Allisona. Wspominam jego, ale to samo dotyczy wielu innych pracowników. Kolejnym błędem było zastąpienie ich inżynierami zajmującymi się dotychczas samochodami drogowymi. W Formule 1 wymagane są jednak zupełnie inne umiejętności– dodał.

Montezemolo krytycznie wypowiedział się również o szeroko zakrojonej „italianizacji” w strukturach zespołu. Od lat można zaobserwować jak w stajni z Maranello kluczowe stanowiska zajmują sami Włosi. Według byłego prezesa, który odpowiadał m. in. za zatrudnienie francuskiego szefa zespołu, Jeana Todta to niedopuszczalne.

– Enzo [Ferrari – przyp. red] zawsze powtarzał mi, że jeżeli najlepszym kierowcą jest Gwatemalczyk, to trzeba go zatrudnić. I to samo dotyczy inżynierów. Musimy zatrudniać najlepszych, by poprawiać osiągi. Potem ci inżynierzy mogą pomagać młodym talentom w rozwoju – zauważa 73-letni Montezemolo.

Ferrari źle potraktowało Vettela

Ostatnią kwestią, którą poruszył były prezes jest kontrowersyjne rozstanie z Sebastianem Vettelem.

– Nie podoba mi się ani czas, ani sposób w jaki to rozegrali. Sebastian nigdy nie sprawiał kłopotów. Zawsze pracował na rzecz zespołu. Zdobywał zwycięstwa, których inny nie byliby w stanie zdobyć w samochodzie, który nie zawsze był konkurencyjny. Vettel tak jak Michael Schumacher musi czuć się jak w domu. Potrzebuje środowiska, które go wspiera (…). Tego w Ferrari nie otrzymał – zakończył Włoch.

Luca di Montezemolo był prezydentem Ferrari w latach 1991-2014. Później zastąpił go Sergio Marchionne, pod którego wodzą udało się nieco poprawić. Niestety jego śmierć w lipcu 2018 roku mocno odbiła się na całej ekipie z Maranello.

Oceń nasz artykuł!
+ posts

Miłością do Formuły 1 zaraził go tata i tak mu zostało do dzisiaj. Jak mówi sam o sobie: "już nie fach sprzed telewizorka, jeszcze nie dziennikarz". W przerwach od wyścigów, muzyk rockowego zespołu KAC.

\
Reklama