Prędkość ponad wszystko
Po prawdziwym dreszczowcu, jakim było GP Bahrajnu (niestety, nie z powodów sportowych) przyszła pora na GP Sakhiru. W piątkowe popołudnie kierowcy po raz pierwszy wyjadą na zewnętrzną pętlę „Outer”, będącą nitką, której F1 w swojej 70-cio letniej historii jeszcze nie widziała. Tor ten jest nietypowy, wręcz kuriozalny jak na standardy dzisiejszej królowej motorsportu. Liczy bowiem zaledwie 3,543 km długości i składa się tak naprawdę z 4-ech zakrętów. Choć według oficjalnej numeracji, jest ich 11, to zdecydowana większość z nich będzie w ten weekend przejeżdżana z gazem w podłodze. Tor nie będzie więc wielkim wyzwaniem dla kierowców. Do tego znaczną jego część bardzo dobrze znają z nitki używanej corocznie podczas GP Bahrajnu.
Jedyny onboard, dzięki któremu można zapoznać się z pętlą „Outer” można znaleźć na oficjalnym Twitterze toru Bahrain International Circuit. Okrążenie przejechano w samochodzie Radical SR3.
Want to know more about the Sakhir GP outer track? Here’s a flying lap around the new layout, with BIC Chief Executive Shaikh Salman bin Isa Al Khalifa at the wheel in a Radical SR3 🏎#F1 #SakhirGP pic.twitter.com/tiwfM9Xutz
— Bahrain Int. Circuit (@BAH_Int_Circuit) December 3, 2020
GP Sakhiru: Takiego toru jeszcze nie było
Z racji na drugą najkrótszą nitkę w kalendarzu (pętla „Outer” jest dłuższa tylko od toru w Monako) w niedzielę kierowcy przejadą, aż 87 okrążeń. Ostatnim wyścigiem, którego dystans liczył więcej niż 80 okrążeń było GP Australii 1995. Był to ostatni wyścig F1 na torze w Adelajdzie przed przenosinami do znanego wszystkim Albert Park w Melbourne. Liczył on 81 okrążeń. W tym samym sezonie odbył się wyścig o GP Pacyfiku, na torze TI Circuit Aida, który liczył 83 okrążenia.
Szczególnie ciekawie zapowiadają się sobotnie kwalifikacje. Na tak krótkiej nitce możemy doświadczyć większego chaosu niż na słynnej Monzy. Wszyscy kierowcy będą rozpychać się łokciami, aby tylko zrobić sobie miejsce na torze jednocześnie nie dając rywalowi cienia aerodynamicznego. Co więcej, w sobotę możemy spodziewać się nowego rekordu przejazdu jednego okrążenia w F1. Szacuje się, że podczas kwalifikacji do GP Sakhiru, kierowcy będą pokonywali “kółko” w czasie poniżej 55 sekund. Tylko raz w historii kierowcom F1 udało się zejść poniżej 1 minuty na okrążeniu. Było to na torze w Dijon w 1974 roku, gdy Niki Lauda zdobył pole position z czasem 58,79 sek.
Podczas GP Sakhiru kluczowe będą możliwości bolidu, z naciskiem na silnik i niski opór aerodynamiczny. Z tego też powodu to będzie prawdopodobnie bardzo bolesny weekend dla wszystkich zespołów z jednostką napędową Ferrari na pokładzie. Stajnia z Maranello, Alfa Romeo i Haas będą bardzo niekonkurencyjne, a to ułatwia drogę do punktów innym ekipom.
W GP Sakhiru w użyciu będą te same opony co podczas GP Bahrajnu. Pirelli przygotowało mieszanki od C2 do C4. Z racji na bardzo szorstką nawierzchnię toru, można zakładać, że choć zużycie opon nie będzie tak drastyczne jak w zeszłym tygodniu (będą na nie działać mniejsze obciążenia z racji mniejszej ilości zakrętów) to i tak będziemy świadkami strategii na min. 2 pit stopy.
Wielka szansa, ale też wielkie oczekiwania
Wiadomością tygodnia bez wątpienia był pozytywny wynik testu na koronawirusa u Lewisa Hamiltona. Siedmiokrotny mistrz świata nie pojawi się w padoku podczas GP Sakhiru, a tym samym opuści pierwszy wyścig w swojej 14-letniej karierze w F1. Dodatkowo, zakończy swoją serię 48 wyścigów w punktach z rzędu. Ostatnio poza pierwszą dziesiątką, Hamilton znalazł się w GP Austrii 2018. Brytyjczyka z wyścigu wyeliminowała awaria hydrauliki.
Do bolidu Mercedesa w ten weekend wsiądzie za to George Russell. Choć zespół z Brackley mógł skorzystać ze swojego rezerwowego – Stoffela Vandorne’a, to jak widać woleli postawić na kierowcę, który ma bieżące doświadczenie wyścigowe w F1. Poza tym, wyścig o GP Sakhiru będzie idealną okazją do prawdziwego przetestowania umiejętności Russella, który przymierzany jest do bycia następcą Lewisa Hamiltona.
Kierowca Williamsa uznawany jest za jeden z największych talentów w wyścigowym świecie. Przed wejściem do F1, wygrał mistrzostwa F2 i GP3 (już w pierwszym sezonie w obu tych seriach). Niestety, z racji na formę ekipy z Grove nie jest w stanie pokazać pełni swojego potencjału. Po 36 wyścigach w F1, Russell ciągle nie zdobył ani punktu. Kilkukrotnie miał ku temu okazję, jednak zostały one zaprzepaszczone przez zespół bądź samego zawodnika. W Mercedesie zdobycie punktu nie stanowi żadnego wyzwania. Oczekiwania wobec Russella są jednak znacznie większe.
Mercedes przyzwyczaił nas do tego, że jeśli nie dzieje się nic niespodziewanego to wygrywa wszystko „jak leci” – kwalifikacje, wyścigi oraz mistrzostwa świata. Wobec tego, na Russellu ciąży ogromna presja, ale też ogromna szansa. Pierwszy rząd w kwalifikacjach (szczególnie biorąc pod uwagę jego naturalną szybkość i wyczucie bolidu w czasówkach) oraz podium powinny być dla niego planem minimum. Jeżeli „hype” wobec jego osoby jest uzasadniony, tak naprawdę może przegrać tylko z jednym kierowcą – Valtterim Bottasem.
GP Sakhiru preludium do nowych porządków w Mercedesie?
Na Finie ciąży nie mniejsza presja, niż na młodym Brytyjczyku. Po serii fatalnych występów, w których Bottas wyraźnie odstawał od Hamiltona musi udowodnić, że miejsce w Mercedesie należy się właśnie jemu. Jeżeli przegra z Russellem, jego notowania wśród szefostwa zaliczą wyraźny spadek. Wraz z końcem sezonu 2021, obu kierowcom kończą się kontrakty. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby w miejsce Bottasa zatrudnić Russella, który nie tylko może okazać się lepszy ale i tańszy od doświadczonego Fina.
Dobry występ George’a Russella może postawić także w szachu Lewisa Hamiltona. Siedmiokrotny mistrz świata ciągle nie podpisał kontraktu na przyszły sezon. Jeżeli Russell spełni oczekiwania to może okazać się kartą przetargową w negocjacjach na linii Wolff – Hamilton, a tym samym zmusić Brytyjczyka do zmniejszenia swoich żądań finansowych.
Na korzyść Russella gra nie tylko PR, ale też znajomość zespołu i trybu pracy w Mercedesie. Brytyjczyk kilkukrotnie testował bolid ekipy z Brackley. Ostatnio otrzymał taką szansę w grudniu 2019 roku. Podczas kończących sezon testów w Abu Zabi, Russell okazał się najszybszy.
Jedno jest pewne – to będzie weekend definiujący dalszą karierę George’a Russella. Jeśli przezwycięży swe demony i nie ulegnie presji, będziemy świadkami prawdziwych „narodzin gwiazdy”. Jeśli mimo wszystko nie wykorzysta szansy, być może nigdy nie odzyska dobrego imienia w Formule 1.
Zmiany, zmiany, zmiany!
W fotelu George’a Russella zasiądzie natomiast junior Williamsa – Jack Aitken. Jeżdżący na co dzień w F2 Brytyjczyk, zaliczył w tym roku swój debiut w F1. Aitken wystąpił w 1. treningu do GP Styrii, w którym zajął 17. miejsce. Wyprzedził w nim m. in.: Roberta Kubicę oraz Nicholasa Latifiego i to właśnie dla niego będzie stanowił głównego rywala. Choć raczej nie będzie to miało znaczącego wpływu na przyszłość zawodników, Latifi chcąc zamknąć usta hejterom powinien pokonać Brytyjczyka. W końcu regularnie przegrywać z kierowcą przymierzanym do bycia przyszłym mistrzem świata to mniejszy wstyd niż z debiutantem.
Ostatnią zmianą w składach kierowców jest zastępujący Romaina Grosjeana Pietro Fittipaldi. Nie można mieć jednak wielkich oczekiwań wobec Brazylijczyka. Rezerwowy Haasa ostatni raz w bolidzie F1 siedział w 2019 roku. Dodatkowo tegoroczny bolid amerykańskiej ekipy pozostawia wiele do życzenia. Najsłabszy silnik w stawce i niewiele lepsze wyniki w 2020 roku nie napawają optymizmem na niedzielny wyścig.
Echa wypadku Grosjeana
Po przedłużonym o jeden dzień pobycie w szpitalu, Romain Grosjean udzielił interesującego wywiadu dla L’Equipe, opisując wypadek z jego perspektywy:
– To się działo za szybko. Nie wiedziałem, że dotknąłem Daniiła [Kvyata – przyp. red.] bo go nie widziałem. Był w moim martwym polu widzenia od wyjścia z 1. zakrętu, aż do momentu wypadku. Dwukrotnie spojrzałem w lusterka. Dojeżdżając do zakrętu, byłem szybszy od innych i dodatkowo zauważyłem trochę brudu po lewej stronie toru. Dlatego ściąłem do wewnętrznej. (…) Szok był ogromny. Podczas uderzenia w barierę nie widziałem co się działo z samochodem. Zamknąłem oczy – tłumaczył Francuz.
Wywiad z Grosjeanem kieruje uwagę na sygnalizowany przez kierowców od 2017 roku problem. W obecnej formule technicznej, lusterka mają bardzo ograniczoną widoczność. Wszystko za sprawą szerokich i wysokich tylnych skrzydeł oraz Halo, które wymusiło zmianę sposobu montażu lusterek w bolidach.
FIA zapowiada, że drobiazgowe badanie wypadku Romaina Grosjeana potrwa 6-8 tygodni. Być może po tym czasie władze F1 zdecydują o wprowadzeniu zmian w tym zakresie.
Grosjean udzielił także wywiadu dla telewizji Canal +, w którym zadeklarował, że chce, aby GP Abu Zabi było jego ostatnim wyścigiem w F1. Zaznaczył też, że jest gotowy zrobić to wbrew rodzinie. Nie chce, żeby jego ostatni występ był kojarzony z wypadkiem.
Miłością do Formuły 1 zaraził go tata i tak mu zostało do dzisiaj. Jak mówi sam o sobie: "już nie fach sprzed telewizorka, jeszcze nie dziennikarz". W przerwach od wyścigów, muzyk rockowego zespołu KAC.
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
- Karol Podsiadło
