Czego szukasz?

Motorsport

Inauguracja WRC 2019: Monte Carlo zapewniło emocje do samego końca

Tegoroczny rajd Monte Carlo nie zawiódł kibiców i dostarczył im dużo emocji związanych z rywalizacją o zwycięstwo. Sébastien Ogier pokonał na mecie Thierry’ego Neuville’a o niespełna 2,2 sekundy.

Fot. Sébastien Ogier / Citroën Racing

W Monte Carlo rywalizacja rozpoczęła się już w czwartek. Kierowcy mieli do przejechania dwa nocne odcinki na w trudnych warunkach. Pierwszy przejazd wygrał Ott Tänak, a w kolejnym pałeczkę przejął Thierry Neuville. Po czwartku to Estończyk został pierwszym liderem rajdu przed Ogierem i Neuvillem.

W piątek kierowcy mieli pokonania 6 odcinków specjalnych, jednak OS 3 został odwołany ze względów bezpieczeństwa związanego z kibicami. Bardzo nie spodobało się to Tommiemu Mäkinenowi, szefowi Toyoty. Stwierdził on, że przez odwołany pierwszy odcinek pokrzyżowano im strategie związaną z oponami. Toyota zdecydowała się na opony kolcowane, spodziewając się dużego oblodzenia na pierwszym odcinku co miało dać im przewagę. Po odwołaniu odcinka okazało się ze cały plan strategiczny nie wypalił.

W ramach protestu Mäkinen zbojkotował wieczorną konferencję prasową pod koniec dnia, na której nie było jego kierowców. OS numer 4 padł łupem Loeba, a OS 5 należał już do Ogiera. Na prowadzenie wysunął się Neuville. Na drugiej pętli Ogier objął prowadzenie o zaledwie 0,2 s przed kierowca Hyundaia. Pech dopadł Tänaka, który przebił oponę na OS 7 i pod koniec dnia spadł na 7. pozycję. Na podium wskoczył Andreas Mikkelsen.

Fot. Toyota Gazoo Racing / Ott Tänak

Wszystkie 4 odcinki rozegrane w sobotę wygrał Ott Tänak. Estończyk odrabiał straty poniesione poprzedniego dnia i przesunął się na 5. miejsce. O fotel lidera nadal walczyli Sébastien Ogier i Thierry Neuville. Różnice miedzy nimi były minimalne, dlatego po sobocie dzieliło ich jedynie 4,2 s -przewaga na korzyść Francuza. Ciekawa walka toczyła się także o 3. miejsce między Latvalą i Loebem, którzy co chwilę wymieniali się pozycjami. Mikkelsen wypadł z tej walki po uderzeniu w murek i urwaniu kola.

Niedziela nadal trzymała nas w napięciu aż do ostatniego odcinka power stage. Pierwsze 2 oesy padły łupem Tanaka, który przebił się na 3. miejsce. Przedostatni oes wygrał Neuville i zniwelował stratę do Ogiera – wynosiła już zaledwie 0,4 s. Już wtedy wiadomo było, że walka o zwycięstwo rozegra się na ostatnich kilometrach rajdu. Na niekorzyść obecnego mistrza przemawiała usterka przepustnicy w jego Citroenie. Nie powstrzymało to jednak Francuza w odniesieniu kolejnego zwycięstwa w Monte Carlo. Sébastien Ogier okazał się szybszy od swojego belgijskiego konkurenta o 1,8 s, a cały rajd wygrał o 2,2 s – co stanowi jedną z najmniejszych różnic jakie miały miejsce w historii WRC. Podczas power stage najszybszy był Kriss Meeke przed Ogierem, Neuville’em, Tänakiem i Suninenem.

Fot. Hyundai Motorsport / Thierry Neuville podczas Rajdu Monte Carlo 2019

Sébastien Ogier po raz kolejny pokazał swoją mistrzowska jazdę i wygrał jeden z najbardziej wymagających rajdów, jadąc bezbłędnie i bardzo szybko. Pomimo usterki pod koniec nie poddał się i dowiózł zwycięstwo do mety. Dodatkowo zrobił to debiutując w nowym samochodzie. Thierry Neuville także może być zadowolony z tego co pokazał. Cały rajd pojechał czysto i zabrakło mu naprawdę niewiele. Była to trzymająca w napięciu do ostatniej chwili sportowa walka na najwyższym poziomie. Ott Tänak ponownie był piekielnie szybki, wygrał aż 8 odcinków w całym rajdzie i gdyby nie kapeć drugiego dnia także liczył by się w walce o zwycięstwo.

Tuz za podium uplasował się Sébastien Loeb debiutujący w Hyundaiu i20 WRC. TOP 5 zamknął Jari-Matti Latvala. 6. pozycja przypadła Krissowi Meeke – dla niego był to pierwszy start za kierownicą Toyoty. Miał kłopoty z przebijającymi się oponami, ale poza tym miał dobre tempo i dodatkowo zgarnął komplet punktów na power stage. Kolejne miejsca w TOP 10 zajęli kierowcy WRC 2. W nowo utworzonej kategorii WRA 2 PRO zwyciężył Greensmith, a w WRC 2 najszybszy był Bonato.

Wśród największych pechowców całego rajdu niestety trzeba wyróżnić ekipę M-Sport. Elfyn Evans miał dobre tempo aż do wypadku. Suninen wypadł już na pierwszym odcinku specjalnym i ostatecznie był jedenasty. Zaś Tidemand dopiero debiutował w WRC, więc zamiast nad jazdą w szybkim tempie, musiał bardziej skupiać się na nauce nowego dla siebie auta. Do listy pechowców trzeba zaliczyć także Lappiego, który najpierw miał wypadek, a potem musiał się wycofać po awarii silnika. Szczęście nie miał również wcześniej wspomniany Mikkelsen, odpadł jadać wcześniej po 3. miejsce.

Rajd Monte Carlo 2019 już za nami. Śmiało można stwierdzić, że był to dobry rajd, który jak zwykle nie zawiódł – jeżeli chodzi o emocje i rywalizacje. Kolejną runda będzie „śnieżna” Szwecja, która odbędzie się już 14-17 lutego. Sébastien Ogier, Thierry Neuville i Ott Tänak utrzymali swój poziom i najprawdopodobniej ta trójka również w sezonie 2019 stoczy bój o tytuł mistrzowski. Czy ktoś do nich dołączy? Przekonamy się w trakcie kolejnych zmagań.

Fot. Sébastien Ogier i Julien Ingrassia po Rajdzie Monte Carlo / Citroën Racing

Zwycięstwo odniesione przez załogę Sébastien Ogier i Julien Ingrassia było setnym triumfem Citroëna w WRC. Zapewne ten dorobek uda się jeszcze powiększyć w tym sezonie. Miejmy nadzieję, że walka będzie bardzo zacięta. Na pewno Thierry Neuville i Ott Tänak zamierzają odgryźć się za zeszły rok.

Podobał Ci się nasze podsumowanie? Polub nas na , aby nie przegapić kolejnych!

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama