Rajd Sardynii: Niespodziewane zwycięstwo Daniego Sordo, wielki dramat Tänaka [Podsumowanie] - motohigh.pl
Nasze social media

WRC

Rajd Sardynii: Niespodziewane zwycięstwo Daniego Sordo, wielki dramat Tänaka [Podsumowanie]

Dani Sordo (Hyundai) zwyciężył w pełnym akcji Rajdzie Sardynii. Jest to drugie zwycięstwo w karierze dla hiszpańskiego kierowcy. Podium rajdu uzupełnili Teemu Suninen (M-Sport) oraz Andreas Mikkelsen (Hyundai). O wielkim pechu może mówić Ott Tänak, który pewnie zmierzał po zwycięstwo, jednak na ostatnim odcinku w jego Toyocie padło wspomaganie i spadł ostatecznie na 5. miejsce. Bardzo nieudany rajd zaliczył dotychczasowy lider tabeli Sebastien Ogier (Citroen), który dwa razy złamał zawieszenie.

Opublikowano

w dniu

Fot. Hyundai Motorsport / Dani Sordo podczas Rajdu Sardynii

Przebieg rywalizacji

Pierwszy pokazowy odcinek rozgrywany w czwartek wygrał Ogier przed Lappim (Citroën) i Tänakiem. Odcinek miał długość jedynie 2 km, więc była to zaledwie rozgrzewka przed prawdziwym rajdem.

W piątek kierowcy mieli do przejechania aż 8 odcinków specjalnych. Słabo radził sobie Ogier, który “odkurzał” trasę, co odbiło się na jego czasach. Dobrze za to jechał Teemu Suninen, który na początku dnia objął prowadzenie. Niedługo potem fotel lidera przejął Jari-Matti Latvala (Toyota), utrzymując prowadzenie po pierwszej pętli. Na OS-5 Ogier za mocno przyciął zakręt i zahaczył o kamień. Zawieszenie w jego Citroënie C3 WRC uległo złamaniu i nie pozwoliło dalej kontynuować jazdy. Była to nie lada niespodzianka, bo takie błędy w wykonaniu sześciokrotnego mistrza świata widzimy bardzo rzadko.

Na kolejnym odcinku dachowanie zaliczył Latvala, co zrujnowało szanse fińskiego kierowcy na dobry wynik w Sardynii. Na prowadzenie wyszedł Tänak, który z odcinka na odcinek radził sobie coraz lepiej. Neuville z Hyundaia popełniał drobne błędy, które na szczęście dla niego nie przyniosły bardzo poważnych konsekwencji i Belg mógł kontynuować jazdę. Piątkowy etap najlepiej zakończył się jednak dla Daniego Sordo (Hyundai). Hiszpan wykorzystał swoją pozycję startową do zyskania przewagi i to właśnie on zakończył dzień na pozycji lidera, wyprzedzając świetnie jadącego Suninena (M-Sport) i Tänaka (Toyota).

W sobotę Ott Tänak przypuścił atak. Estończyk wygrał wszystkie odcinki specjalne rozegrane tego dnia i wyszedł na komfortowe prowadzenie w rajdzie. Sebastian Ogier ponownie uszkodził zawieszenie w swoim Citroënie i nie ukończył sobotniego etapu. Na drugiej pozycji po sobocie znajdował się Sordo, który jechał po swój najlepszy wynik w tym sezonie. Trzeci był Teemu Suninen, który celował w swoje pierwsze podium w tym sezonie. Thierry Neuville nie miał tempa do walki o podium i znajdował się na (dla niego odległym) 6. miejscu.

W niedzielę pozostały 4 odcinki do przejechania. Najlepiej z wyzwaniem poradził sobie Andreas Mikkelsen z Hyundaia, który wygrał je wszystkie, co mu pozwoliło wyprzedzić Evansa z M-Sportu w klasyfikacji rajdu. Największy dramat rozegrał się podczas Power Stage. Ott Tänak mając już praktycznie pewne zwycięstwo nagle padł ofiarą awarii układu kierowniczego i wyleciał z trasy. Co prawda dojechał do mety, ale stracił ponad 2 minuty, co go zepchnęło z pierwszego na piąte miejsce w klasyfikacji Rajdu Sardynii. Dla estońskiego kierowcy była to katastrofa. Zamiast pewnego zwycięstwa i dodatkowych punktów za Power Stage musiał się zadowolić zaledwie dziesięcioma punktami.

Tym samym zwycięzcą rajdu niespodziewanie został Dani Sordo z Hyundaia. Jest to jego druga wygrana w karierze. Ostatnio dokonał tego w Rajdzie Niemiec w 2013 roku, będąc jeszcze kierowcą Citroëna. Podium uzupełnili Teemu Suninen oraz Andreas Mikkelsen, który ostatniego dnia awansował z 5. na 3. miejsce.

Dodatkowe punkty za Power Stage zdobyli: Mikkelsen (5), Ogier (4), Neuville (3), Jari-Matti Latvala (2) i Evans (1).

Wyniki Rajdu Sardynii

Sardynia sypała sensacjami

Fot. Hyundai Motorsport

Tegoroczny Rajd Sardynii dostarczył nam wiele emocji i nieoczekiwanych rozstrzygnięć. Bardzo cieszy powrót na najwyższy stopień podium Daniego Sordo. Musiał bardzo długo czekać na swoje kolejne zwycięstwo, bo aż 6 lat. To zdecydowanie był jego dzień, nawet pomimo tego, że skorzystał na pechu Tänaka to trzeba przyznać, że przez cały rajd prezentował bardzo dobre tempo i plasował się w czołówce. Drugie miejsce dla Teemu Suninen jest jego życiowym wynikiem. Młody Fin w tym roku pokazuje, że drzemie w nim naprawdę duży potencjał. Malcolm Wilson ponownie miał nosa i wyłowił sobie młody bardzo obiecujący talent, co teraz przynosi efekty. Trzecie miejsce dla Andreasa Mikkelsena jest jego drugim podium w tym roku. Często narzekamy na formę Norwega, że to już nie to samo co kiedyś (np. jak jeździł w fabrycznej ekipie Volkswagena), ale ostatniego dnia w Sardynii dał nam o sobie przypomnieć. Bardzo dobra końcówka rajdu zapewniła mu podium i 5 dodatkowych punktów za PS. Oby zaczął mieć coraz więcej takich przebłysków.

Czwarte miejsce dla Elfyna Evansa oznaczało kolejny solidny rajd kierowcy M-Sportu. Jednak sam zawodnik może czuć mały niedosyt, bo podium było naprawdę blisko. Gdyby miał lepsze tempo podczas Power Stage, to dziś stałby na podium koło swojego kolegi z zespołu, a tak pozostaje mu jedno z najgorszych miejsc dla sportowca.

Dużym rozczarowaniem jest 5. miejsce dla Otta Tänak. Zdecydowanie najszybszy kierowca rajdu musiał pogodzić się z pechem w samej końcówce. W piątek mimo mało korzystnej pozycji startowej radził sobie dobrze, a w kolejnych dniach nie miał sobie równych. Wszystko szło zgodnie z planem aż do ostatniego odcinka, kiedy to jego Toyota postanowiła przypomnieć o swojej awaryjności. Yaris to bardzo szybkie auto, ale niestety też często okazuje się bardzo kruche. Japoński producent musi rozwiązać ten problem, bo przez to uciekają im cenne punkty w mistrzostwach co potem może się przełożyć na utratę szans na tytuły. Póki co pomogło to, że Neuville i Ogier zaliczyli jedne ze swoich najgorszych występów od dłuższego czasu.

Thierry Neuville zajął 6. miejsce – nie był to wybitny rajd w jego wykonaniu. Belg popełniał błędy i nie miał wystarczająco dobrego tempa. Tylko dzięki pechowi jego rywali w klasyfikacji nie stracił wiele i ciągle utrzymuje się w grze. Siódmy był Esapekka Lappi, dla którego Sardynia była kolejnym słabym występem w jego wykonaniu. Niestety, ale ewidentnie Fin nie potrafi się dogadać tak dobrze z Citroënem jak z Toyotą rok temu. Auto nie pozwala na wiele, co też odbija się na słabej motywacji kierowcy. Ósmy był Kriss Meeke z Toyoty. Niestety  w osiągnięciu lepszego wyniku mocno przeszkodziło mu przebicie opony już w trakcie drugiego dnia rajdu. Irlandczyk stracił ponad dwie minuty, choć i bez tego nie liczył się w walce o czołowe miejsca.

Dziewiąte i dziesiąte miejsce zajęli kierowcy Škody z kategorii WRC 2 Pro. Kalle Rovanperä okazał się lepszy od kolegi z zespołu Jana Kopecký i wygrał w tej kategorii.

Na tarczy z Sardynii wraca Ogier. Drobne błędy przyniosły duże konsekwencje i jedyne co udało się ugrać to 4 punkty za Power Stage. Podobnie jak Neuville, dzięki pechowi Tanaka nie traci wiele w klasyfikacji generalnej. Warto tez zwrócić uwagę na to, że Citroën posiada obecnie chyba najgorsze auto. Pomimo że jest to zespół fabryczny to jednak lepiej mu się jeździło Fiestą w ostatnich sezonach. Kolejny fatalny występ zaliczył Jari-Matti Latvala. Tez sezon w wykonaniu Fina to jedno wielkie pasmo błędów i niepowodzeń. Co prawda zazwyczaj prezentuje on dobre tempo, ale zawsze wtedy popełnia jakiś błąd lub jego auto ulega awarii. Miejmy nadzieję, że w tym sezonie jeszcze los się do niego uśmiechnie.

Klasyfikacja generalna kierowców po Rajdzie Sardynii

W klasyfikacji generalnej na prowadzenie wskoczył Ott Tänak z Toyoty, który ma 4 punkty przewagi nad Ogierem i siedem “oczek” nad Neuvillem, więc na półmetku mistrzostw znów zrobiło się bardzo ciasno. Reszta kierowców jest daleko z tyłu i nie mogą liczyć na realne włączenie się do walki o tytuł.

Na sam koniec warto wspomnieć o Kajetanie Kajetanowiczu, który w Sardynii osiągnął swój życiowy wynik i ukończył rajd na drugiej pozycji w klasie WRC 2. Polak zmienił awaryjne Polo R5 na znacznie bardziej sprawdzoną Fabię R5, co jak widać przyniosło bardzo pozytywny skutek. Trzymamy mocno kciuki za kolejne sukcesy polskiej załogi w światowym czempionacie.

Obecnie na kierowców i zespoły WRC czekają w pełni zasłużone wakacje. Kolejna runda, czyli Rajd Finlandii, odbędzie się dopiero w dniach 1-4 sierpnia.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama