GP Katalonii: Czwarty triumf Marqueza w sezonie, Lorenzo sprawcą karambolu [Podsumowanie] - motohigh.pl
Nasze social media

MotoGP

GP Katalonii: Czwarty triumf Marqueza w sezonie, Lorenzo sprawcą karambolu [Podsumowanie]

Marc Marquez (HRC Honda) odniósł pewne zwycięstwo w siódmej rundzie tegorocznego sezonu na torze pod Barceloną. Podium uzupełnili tegoroczny debiutant Fabio Quartararo (Petronas Yamaha SRT) oraz Danilo Petrucci (Ducati). Jorge Lorenzo na początku wyścigu spowodował karambol, w wyniku którego odpadło 4 czołowych zawodników mogących walczyć o zwycięstwo w GP Katalonii.

Opublikowano

w dniu

Marc Marquez GP Katalonii 2019
Fot. Repsol Honda Team / Twitter

Na starcie najlepiej poradził sobie Andrea Dovizioso, który dzięki mocy swojego Ducati już przed pierwszym zakrętem wysunął się na prowadzenie. Fabio Quartararo, który startował z pole position, bardzo szybko spadł na 8. miejsce. Dobry start zaliczyli także Maverick Viñales z Yamahy i Jorge Lorenzo z Hondy. Ten ostatni nawet w pewnej chwili jechał na wysokim na czwartym miejscu, co było niezłym wyczynem, biorąc pod uwagę fakt, że Hiszpan nie zaprzyjaźnił się ze swoją tegoroczną maszyną.

Na trzecim kółku Lorenzo zaatakował Viñalesa, ale niestety stracił przyczepność przodu i upadł, po drodze zabierając jego, Dovizioso i Rossiego. Tym samym Marc Marquez wyszedł na komfortowe prowadzenie, które utrzymywał przez cały wyścig. Najwięcej emocji wzbudzała walka o drugie miejsce pomiędzy Petruccim, Rinsem i Quartararo.

Alex Rins z Suzuki w zakrętach miał tempo, ale na prostych Ducati Petrucciego było dla niego zbyt szybkie. Poza tym za każdym razem jak udało mu się wyprzedzić kierowcę Ducati ten szybko mu odpowiadał powracając na swoje miejsce. Za nimi wszystkiemu przyglądał się Quartararo.

W pewnym momencie Hiszpan w końcu uporał się z Włochem, ale konieczne było wjechanie rywalowi agresywnie pod łokieć. Doprotwadziło to do małego kontaktu. Rins przez chwilę był trochę szybszy i kontrolował przewagę, ale gdy Petricci zbliżył si na mniej jak 0,7 s nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Kierowca Suzuki nie składał broni, ale niestety chwilę później po bardzo optymistycznym ataku stracił panowanie nad motocyklem i musiał się ratować wyjazdem na pobocze, przez co spadł na 7. miejsce m.in. za swojego kolegę z zespołu Johana Mira. Potem wywrotkę zaliczył Cal Crutchlow.

Alex Rins zaczął odrabiać straty i wyprzedził Mira, a potem także Jacka Millera, w ten sposób awansując na 4. miejsce. Fabio Quartararo za to poradził sobie z Petruccim i wskoczył na drugie miejsce. Francuz zdobył swoje pierwsze podium w karierze. Marc Marquez odniósł pewnie zwycięstwo, powiększając swoją przewagę w klasyfikacji generalnej.

Wyścig ciekawy, ale zwycięzca mógł być tylko jeden…

GP Katalonii obfitowało w sporo akcji na torze, lecz jak zwykle najlepszy okazał się Marquez. Gdy Lorenzo wyeliminował z wyścigu jego głównych rywali do walki o zwycięstwo Hiszpan miał prostą drogę po zwycięstwo i tego nie zmarnował. Jest to najskuteczniejszy zawodnik w całej stawce i nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że ciężko mu będzie przeszkodzić w zdobyciu kolejnego tytułu.

Fot. MotoGP / Radosć Fabio Quartararo z pierwszego podium w karierze

Drugie miejsce zdobył Fabio Quartararo z satelickiego zespołu Yamahy. Na starcie wydawało się, że Fabio nie będzie się liczył w grze po tym jak szybko spadł w głąb stawki. Jednak po karambolu awansował na 4. miejsce i trzymał się walczących między sobą Rinsa i Petrucciego. Wyczekał błędów i zużycia opon u rywali, którzy popełniali błędy i tym samym dojechał na bardzo dobrej drugiej pozycji. Podium uzupełnił Danilo Petrucci, który dzięki temu przedłużył swoją dobrą passę po raz trzeci z rzędu meldując się na podium. Przy takich dobrych wynikach przedłużenie kontraktu z Ducati wydaje się już raczej formalnością.

Czwarty był Alex Rins z Suzuki. Przez długi czas kierowca Suzuki liczył się w walce o podium, ale niestety błędy i momentami zbyt “gorąca głowa” przeszkodziły w osiągnięciu celu, jednak to i tak bardzo dobry wynik. Piąta lokata przypadła Jackowi Millerowi (Pramac Ducati), a szóste miejsce Joanowi Mirowi (Suzuki). Ponownie dobry występ w barwach zespołu KTM zaliczył Pol Espargaró, kończąc na siódmym miejscu. Takaaki Nakagami (LRC Honda) był ósmy, a dziewiąte i najlepsze swoje miejsce w tym sezonie zdobył Tito Rabat (Avintia Ducati). Czołową dziesiątkę zamknął Johan Zarco z KTM-a.

Aż 11 kierowców nie ukończyło wyścigu. Oczywiście byli to między innymi kierowcy biorący udział w wypadku spowodowanym przez Lorenzo czyli Dovizioso, Viñales i Rossi. Do mety nie dojechali także: Cal Crutchlow, Franco Morbidelli, Francesco Bagnaia, Hafizh Syahrin, Aleix Espargaró, Bradley Smith i Karel Abraham.

Wyniki wyścigu

Następny przystanek

Kolejną rundą tegorocznym kalendarzu Motocyklowych Mistrzostw Świata będzie Tourist Trophy na torze Assen, która odbędzie się 28-30 czerwca. Najwięcej zwycięstw w Holandii ma Valentino Rossi, bo aż trzy. O jedno mniej na swoim koncie ma Marc Marquez. Możliwe, że The Doctor wróci do gry i uniknie pecha, co umożliwiłoby mu włączenie się do walki o wiktorię.

Sytuacja w mistrzostwach

W “generalce” Marquez odjechał swoim najbliższym rywalom już na ponad 40 punktów. Dovizioso traci już 37 pkt. Alex Rins zbliżył się do zawodnika Ducati na dwa punkty. Jednak kolejny udany start Petrucciego oznaczał, że zaczął się liczyć w walce o TOP 3 w tabeli kierowców. Jego strata do zespołowego kolegi to już jedynie 5 “oczek”. Za nami dopiero 7. runda sezonu 2019, zostało jeszcze dwanaście. Wszystko się może zdarzyć, dlatego po karambolu spowodowanego przez Lorenzo jeszcze bym nie skreślał niektórych zawodników. W trudnym położeniu jest Valentino Rossi, który po niezłym starcie kampanii zaczął borykać się z bolączkami Yamahy oraz pechem. Obecnie Marquez ma prawie dwa razy więcej punktów (140:72).

W klasyfikacji konstruktorów na czele znajduje się Honda przed Ducati, Yamahą, Suzuki, KTM-em i Aprilią. Oczywiście ich wysoka pozycja spowodowana jest kosmiczną formą Marqueza, aniżeli samą konkurencyjnością maszyny. Jeśli chodzi o zespoły, to tam dość wyraźnie (42 pkt. przewagi) przoduje Mission Winnow Ducati, co nie dziwi – Włosi mają w tym roku dwóch dobrze punktujących zawodników. Repsol Honda o dziwo znajduje się za nimi, choć forma Lorenzo pozostawia sporo do życzenia. Nieco dalej są Ecstar Suzuki i Monster Energy Yamaha. Pełne tabele zobaczycie klikając w link poniżej:

Klasyfikacje generalne

Skrót video

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama