Connect with us

Rajd Monte Carlo: Neuville przerwał francuską dominację

Thierry Neuville (Hyundai) odniósł zwycięstwo w pierwszej rundzie sezonu, pokonując dominatora z ostatnich lat Sébastiena Ogiera oraz świetnego Elfyna Evansa (zawodników Toyoty). Ott Tänak nie ukończył rajdu po potężnym wypadku, do którego doszło już pierwszego dnia imprezy.

Opublikowano

w dniu

Neuville Thierry Monte Carlo 2020 Hyundai
Fot. Hyundai Motorsport / Thierry Neuville

Nowy sezon, nowe rozdanie

W sezonie 2020 zaszło kilka zmian zarówno pod względem składów zespołów, jak i kalendarza MŚ. Cały ruch transferowy zapoczątkował Ott Tänak, który przeniósł się do Hyundaia. Skład zespołu koreańskiego producenta uzupełnili dotychczasowi kierowcy, czyli Thierry Neuville, Dani Sordo oraz Sébastien Loeb.

Toyota zaprezentowała całkowicie nowy skład. Sébastien Ogier zajął miejsce po estońskim czempionie i będzie chciał w tym sezonie odzyskać koronę mistrza świata. Skład uzupełnili Elfyn Evans oraz młody i bardzo utalentowany Kalle Rovanperä. Dodatkowo w wybranych rundach wystartuje wychowanek japońskiego producenta, czyli Takamoto Katsuta.

M-Sport zasilił Esapekka Lappi, który musiał szukać nowego miejsca po odejściu Citroëna. Jego partnerami są Teemu Suninen oraz Gus Greensmith. Co do kalendarza WRC także doszło do kilku znaczących zmian. W tym roku nie ma: Korsyki, Chile, Hiszpanii oraz Australii. Zamiast nich pojawił się długo nieobecny, legendarny Rajd Safari (ostatnio rozgrywany w 2002 roku) oraz powracające – także po długiej przerwie – Nowa Zelandia oraz Japonia, która zakończy sezon i będzie w pełni asfaltową rundą.

O początkach rywalizacji

Jak co roku wszystko zaczęło się od dwóch nocnych odcinków, które jak zawsze charakteryzowały się losowymi warunkami i wymagały oponiarskiej ruletki. Pierwszy odcinek specjalny okazał się zaskakująco “czysty” ze względu na suchą nawierzchnię – wygrał go Ogier minimalnie przed Tänakiem i Evansem. Jednak na drugim odcinku warunki były bardziej zdradliwe. Najlepiej poradził sobie wóczas Thierry Neuville, który wygrał i odstawił Ogiera na przeszło 25,5 sekundy. Tym samym został zdecydowanym liderem.

Drugiego dnia zawodnicy mieli do przejechania 6 odcinków specjalnych. Wszystkie oesy na pierwszej pętli wygrał Elfyn Evans i objął prowadzenie. Neuville stracił trochę czasu i spadł na 2. miejsce. Na OS 4 bardzo poważny wypadek miał Ott Tänak. Estończyka podbiło na wybojach i wypadł z trasy przy prędkości 185 km/h. Jego Hyundai wielokrotnie rolował i został kompletnie zniszczony. Na szczęście załodze nic się nie stało co przy tak potężnym wypadku było dużym szczęściem, jednak o dalszej jeździe nie było już mowy.

Na drugiej pętli atak przeprowadził Sébastien Ogier, wygrywając po drodze 2 odcinki. Francuz na ostatnim stracił zaledwie sekundę do Neuville’a. Tym samym  sześciokrotny mistrz świata znalazł się na czele, zaledwie o  1,2 s przed Evansem i 6.4 przed Neuvillem. Reszta stawki nie liczyła się w tej walce, czwarty po piątku Sébastien Loeb tracił już ponad minutę.

Na sobotę zaplanowano 4 odcinki specjalne. Pierwszy z nich wygrał Thierry Neuville, a kolejny padł łupem Elfyna Evansa, który dzięki temu wrócił na pozycję lidera. Druga pętla to wygrana Ogiera i powrót na pierwsze miejsce. Na ostatnim odcinku jego zespołowy kolega przeprowadził kontratak i zakończył sobotę jako lider rajdu z przewagą 4,9 s. Jak do tej pory jazda Brytyjczyka wyglądała naprawdę bardzo imponująco i prowadził nawet pomimo małej przygody na jednym z odcinków, gdzie stracił kilka sekund.

Czwarte miejsce nadal zajmował Loeb, który nie był w stanie dogonić czołowej trójki. Dziewięciokrotny mistrz świata musiał się martwić o utrzymanie swojej pozycji, bo piąty Esapekka Lappi po problemach w piątek z przegrzewającym się autem w sobotę zaczął odrabiać straty.

Decydująca rozgrywka

Niedziela także składała się z czterech odcinków i tradycyjnie kończył ją punktowany Power Stage. Różnice w TOP 3 były bardzo małe, więc zapowiadało się na bardzo emocjonującą końcówkę. Thierry Neuville tego dnia przeprowadził bardzo mocny i skuteczny atak będąc najszybszym na wszystkich odcinkach łącznie z PS. Tym samym Belg wygrał cały rajd i zgarnął komplet 30 punktów.

Wraz z osiągnięciem zawodnika Hyundaia została przerwana dominacja francuskich kierowców, którzy wygrywali Rajd Monte Carlo nieprzerwanie od 2011 roku (wliczając w to rundę IRC z 2011 roku wygraną przez Bouffera –  w tamtym roku rajd nie był rundą WRC). Drugie miejsce zajął Sébastien Ogier, który rzutem na taśmę na ostatnim odcinku wyprzedził Elfyna Evansa.Pomimo braku wygranej Francuz może uznać debiut w Toyocie za udany. To samo może powiedzieć jego zespołowy kolega, który po przejściu z M-Sportu okazał się rewelacją tego rajdu.

Punkty za Power Stage zdobywali: Neuville (5), Ogier (4), Suninen (3), Evans (2) oraz Lappi (1). Pełne wyniki Rajdu Monte Carlo znajdziecie tutaj. Za to klasyfikacje generalne przedstawiają się następująco:

Emocji w “Monte” nie zabrakło…

O Rajdzie Monte Carlo można napisać wiele w kontekście tego jaki jest to trudny i nieprzewidywalny rajd. W końcu jest on zawsze dużym wyzwaniem i dostarcza dużo emocji. Jedno jest pewne “Monte” jak zawsze nie zawiodło. Walka o najwyższe laury toczyła się do samego końca. Thierry Neuville po raz kolejny zabłysnął i wysłał rywalom wyraźny sygnał, że w tym roku chce walczyć o tytuł. Cały rajd jechał bardzo równo i bez większych błędów, a ostatniego dnia pojechał perfekcyjnie i zgarnął całą pulę.

Drugi Ogier po latach dominacji w Monte Carlo tym razem został zdetronizowany, jednak i tak była to dla niego bardzo udana runda. Elfyn Evans to największa niespodzianka tego rajdu. Brytyjczyk walczył o zwycięstwo do samego końca, po sobocie będąc nawet liderem rajdu. Widać, że Toyota Yaris WRC bardzo pasuje Brytyjczykowi i całkiem możliwe, że w tym roku także włączy się do walki o najwyższe cele.

Czwarte miejsce zajął Esapekka Lappi z M-Sportu. Był to dobry debiut za kierownicą Fiesty WRC, pomimo kłopotów z autem w piątek. Ostatniego dnia wyprzedził Loeba i dodatkowo zdobył punkty za Power Stage. Za nim uplasował się Kalle Rovanperä i jest to jego najlepszy wynik w karierze. Co prawda nie liczył się w walce o podium, ale jego celem była nauka auta klasy WRC, co wyszło mu bardzo dobrze. Jego bezbłędna jazda została nagrodzona miejscem w TOP 5.

Mogło być lepiej

Szósty był Sébastien Loeb i nie jest to wynik jakiego oczekiwaliśmy po rekordziście liczby zwycięstw w Monte Carlo. Po pierwsze tempo jakie prezentował było za słabe na walkę o podium. Druga sprawa to błędy jakie popełniał. Obrót, zawieszenie się na skarpie czy uszkodzenie opony spowodowały, że spadł z czwartej na szóstą lokatę. Na pewno sam miał apetyt na więcej. Siódme miejsce zajął junior Toyoty, Takamoto Katsuta, który także zbierał doświadczenie za kierownicą auta WRC i udało mu się dowieźć swój dotychczas najlepszy wynik w karierze. Ósmy był Teemu Suninen, który miał sporo problemów w tym rajdzie i patrząc na to naprawdę miał szczęście, że udało mu się zdobyć punkty.

Dziewiąte i dziesiąte miejsca przypadły dla Erica Camilliego (zwycięzca w klasie WRC 3) oraz Madsa Østberga (wygrana w WRC 2)

Na tarczy Rajd Monte Carlo opuszcza Ott Tänak, który niestety obronę tytułu zaczął od bardzo poważnego wypadku. Całe szczęście, że załodze nic się nie stało, bo wyglądało to strasznie. To zdarzenie pokazało nam jak bardzo w sporcie motorowym wzrasta poziom bezpieczeństwa. Mistrz świata z zeszłego roku jest typem prawdziwego wojownika, więc w Szwecji wróci jeszcze silniejszy i głodny sukcesu.

Następna runda

Stawka WRC powróci do rywalizacji 13-16 lutego. W tych dniach zaplanowano Rajd Szewcji, który na razie zapowiada się średnio ze względu na brak śniegu. Miejmy jednak nadzieję, że warunki pogodowe ulegną zmianie i będziemy mogli się cieszyć jedynym w pełni zimową rywalizacją.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama