Connect with us

Czego szukasz?

Inne

Raceism – największe święto tuningu w Polsce

Tegoroczna edycja Raceism zebrała więcej aut niż kiedykolwiek. Ponad 600 najlepiej wytuningowanych aut z całej europy w tym roku odwiedziło stadion we Wrocławiu w dniach 29 czerwca – 1 lipca. Można było podziwiać auta zmodyfikowane w najbardziej profesjonalny sposób.

Przeważały samochody z Niemiec oraz Japonii. Wiele aut marki Volkswagen, BMW oraz Audi w stylu german style, które były wspaniałym widokiem dla fanów motoryzacji naszych zachodnich sąsiadów. Reprezentacja japońskich aut była równie liczna dzięki czemu było wiele aut Hondy, Nissana, Mazdy, Subaru, Mitsubishi czy Toyoty na czele z przepięknymi Suprami.

Fot. Adrian Drozdek / Toyota Supra

Raceism to impreza, która pokazuje i wyznacza trendy jakie obecnie panują na światowej scenie tuningowej. Po tegorocznej imprezie widać, że na topie pozostaje przerabianie aut na niskie i szerokie. „Gleba” na zawieszeniu hydraulicznym, dzięki któremu na postoju auto leży na swoich dokładkach jak najbliżej podłoża. Jak zawsze na topie są felgi dużych rozmiarów. Błyszczące, często chromowane, szerokie z wystającym rantem i sporym naciągiem opony. Koła często są mocno ustawione w negatywie.

Fot. Adrian Drozdek / BMW E9

Jeżeli chodzi o modyfikacje karoserii bardzo modne są zestawy poszerzające auta, a głównie ich nadkola (rocket bunny). Duże spojlery także wracają do łask i są stylizowane na te z aut wyścigowych, które startują w profesjonalnych wyścigach. Zaś co do malowania, to w tym temacie panowała pełna dowolność. Były auta czyste z metalicznymi, chromowanymi lub matowymi lakierami i foliami jak i samochody pomalowane w różne szalone wzory, które prezentują się bardzo spektakularnie.

Poza wyglądem zewnętrznym ważny jest tuning mechaniczny oraz bardzo zadbana komora silnika. Było wiele jednostek utrzymanych w tak perfekcyjnym stanie, że można sie było w nich przejrzeć jak w lustrze. Poza wystawionymi autami były też pokazy driftu, różne konkursy, koncerty oraz graffiti art. Impreza trwała 3 dni i była to obowiązkowym przystankiem dla każdego fana tuningu.

Fot. Adrian Drozdek / Trasa wyznaczona do pokazów driftu

Na wystawie wokół Stadionu Wrocław nie mogło zabraknąć zwycięzcy ubiegłorocznej edycji – ponadczasowej Mazdy RX-7 z 1987 roku.

Fot. Adrian Drozdek / Mazda RX-7

Jedynym małym minusem o jakim można wspomnieć było lekkie zamieszanie z rana przy wejściu na teren imprezy przez małe opóźnienie czasowe. Na szczęście przy całym evencie i tym co miał zwiedzającym do zaoferowania można na to przymknąć oko i cieszyć się jedynie widokiem pięknych samochodów. Impreza jak najbardziej udana i godna polecenia. Nie pozostało nam nic innego jak już zacząć odliczać dni do kolejnej edycji i liczyć, że będzie jeszcze bardziej bogato za rok.

Oceń nasz artykuł!
Website |  + posts

Redaktor w dziale Motorsport. Pasjonat japońskiej motoryzacji oraz sportów motorowych. Dużym sentymentem darzy starsze samochody. Od najmłodszych lat uważnie przygląda się rywalizacji w WRC, MotoGP i Formule 1. Parę lat temu obiektem jego zainteresować stał się dla niego Rallycross. Uczestniczy w wielu eventach motoryzacyjnych, zwłaszcza w tych skoncentrowanych na tuningu, drifcie oraz japońskich autach.

\
Reklama