Moda na tuning
Najprościej tuning można podzielić na optyczny i mechaniczny. O ile ten drugi jest dość oczywisty i chodzi w nim o poprawę osiągów oraz właściwości jezdnych pojazdu. Zaś pierwszy jest znacznie bardziej różnorodny. Zdania na temat tuningowania auta wizualnie są często podzielone. Jedne osoby wprost uwielbiają upiększać swoje auto na różne sposoby, zaś drudzy wolą pozostawić auto w stanie seryjnym i nie poprawiać go.
Jedni lubią duże spojlery, jaskrawe kolory, naklejki i neony. Inni decydują się dopasować do auta ładną felgę i obniżyć go najbardziej jak się da. Zawsze ważną zasadą tuningu jest zachowanie spójności projektu, aby elementy, które montujemy do swojego auta współgrały ze sobą (np. cały body kit od jednego producenta zalecany do danego modelu auta). Jest wiele aut, u których tego zgrania zabrakło i dziś są wytykane na mieście jako obiekty do naśmiewania się z nich, a także zalegają na ogłoszeniach, ponieważ ciężko znaleźć nowego nabywcę na takie auto. Na polskim rynku tuning rozwija się coraz bardziej. Głównie ze względu na coraz lepszą dostępność części oraz większą wiedzę na jego temat. Nie brakuje ekspertów w dziedzinie tuningu oraz profesjonalnych warsztatów zajmujących się takimi rzeczami. W tym tekście postaram się opisać najbardziej popularne style tuningowe, jakie obecnie istnieją.
Cult style

Fot. klasyczny.com
Dotyczy głównie niemieckich aut, takich jak VW Golf czy Garbus. Klasyczny styl auta z wieloma chromowanymi elementami jak lusterka czy dodatkowe listwy ozdobne. Sporo dodatków z epoki jak bagażnik dachowy i stara walizka czy naklejki na szybach. Lakier aut robiony jest na największy połysk. Felga często małych rozmiarów, ale za to szeroka i z wystającym rantem. Mocno obniżane zawieszenia. Pod maską panuje porządek wszystko jest wyczyszczone jak nowe. Wnętrza aut utrzymane w stanie seryjnym jedynie z małymi dodatkami jak naklejka z epoki, zawieszka na lusterko czy np. Piesek na desce rozdzielczej bujający głową.
Moda na tuning. Rat style

Fot. dzejar.com
Wizerunek zaniedbanego auta. Często są pozbawione wszystkich dokładek oraz innych ozdobnych dodatków. Mocno obniżone. Często spotykanym smaczkiem są opony z białym paskiem. Środek ma wyglądać na zaniedbany. Często z pozrywaną tapicerką. Brak modyfikacji mechanicznych mających poprawić osiągi i tym podobnych rzeczy. Dla osoby, która nie siedzi w tuningu będzie to zwykły szrot, który powinien pójść na złom. Są jednak entuzjaści takiego stylu i wcale nie jest to mała grupa. W tym stylu także dominują niemieckie auta szczególnie stare Volkswageny.
Import tuner

Fot. importtuner.com
Styl przypisany do aut wyłącznie japońskich. Dominują tu duże i agresywne spojlery z ostrymi krawędziami, często są to cale body kity od konkretnego producenta. Jeśli chodzi o kolorystykę dominują wyraziste i jaskrawe kolory. Często auta mają dużo naklejek oraz vinyli z rożnymi wzorami i kolorami. Alufelgi dużych rozmiarów nie wystają poza nadwozie. W tym przypadku za modyfikacjami wizualnymi idą także te mechaniczne. Auto musi być równie szybkie jak wygląda, dlatego modyfikowany jest silnik w celu podniesienia mocy, a czasem nawet po prostu wymieniany na mocniejszy. Sportowe zawieszenie i mocniejsze hamulce są także nieodłączna częścią modyfikacji. Styl może być kojarzony głownie z dawnych lat, kiedy to na ekranach królowały pierwsze części filmów „Szybcy i wściekli” i tak też większość kojarzy ten styl. Samochody, które najczęściej poddawane są modyfikacja to wszelakie sportowe Hondy, Nissany, Toyoty czy Mazdy. Lista modeli jest bardzo długa.
Moda na tuning. Hot rod
Głównie dotyczy starych amerykańskich samochodów z lat 1920-1950. Koła są odsłonięte i często nie posiadają nawet żadnych błotników. Tylne są znacznie większe i szersze od tych z przodu. Linia dachu poprowadzona bardzo nisko lub całkowicie ścięta. Pod maską królują potężne V8, które także często są odsłaniane w celu poprawienia widowiskowości auta. Styl najczęściej spotykany w Ameryce, ale ma także wielu swoich zwolenników poza nią. Często budowane są także repliki hot rodów na bazie bardziej popularnych i dostępnych aut jako baza do projektu.
Jak widać stylów jest wiele i każdy znajdzie coś fajnego dla siebie. Jak napisałem na początku to co się nam podoba albo nie zależy od gustu. Ważne jednak, aby pasja do tuningu jednoczyła ludzi a nie dzieliła. Scena tuningowa jest duża i dla każdego znajdzie się miejsce. Należy cieszyć się i rozwijać ta pasję, aby czerpać z tego jak największą radość.
Redaktor w dziale Motorsport. Pasjonat japońskiej motoryzacji oraz sportów motorowych. Dużym sentymentem darzy starsze samochody. Od najmłodszych lat uważnie przygląda się rywalizacji w WRC, MotoGP i Formule 1. Parę lat temu obiektem jego zainteresować stał się dla niego Rallycross. Uczestniczy w wielu eventach motoryzacyjnych, zwłaszcza w tych skoncentrowanych na tuningu, drifcie oraz japońskich autach.
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
- Michał Nowak
