Do AsLMS na sezon 2021 powrócą wszyscy urzędujący mistrzowie
Wszystkie cztery mistrzowskie zespoły z sezonu 2019/20 przedłużyły swoje programy. W sezonie AsLMS 2021 stawka będzie podzielona na trzy klasy. Względem poprzedniego sezonu została ucięta kategoria LMP2 Am, teraz ponownie scalona z główną klasą. Mimo tego, zwycięzcy z zeszłego roku – Eurointernational – także powrócą do serii. Dołączą do nich zeszłoroczni zwycięzcy LMP2 z G-Drive, a także Nielsen Racing w LMP3 i HubAuto Racing w GT.
Cyrille Taesch Waelen, szef AsLMS, nie kryje zadowolenia z takiego obrotu spraw.
– Rok 2020 rzucił nam wielkie wyzwania organizacyjne, ale także i możliwość opracowania czegoś innego niż dotychczas. Udało nam się ułożyć sezon, który nie tylko spełnia nasze najwyższe standardy, ale też zachowuje finansowy sens i ogranicza ryzyko związane z podróżami. Nasze zespoły zaufały nam, a my wysłuchaliśmy ich zdania i wzięliśmy je pod uwagę. Z niecierpliwością czekam na ponowną współpracę z nimi przy dostarczeniu wspaniałego sezonu wyścigowego!
Siedem LMP2 na sezon 2021 w AsLMS, i tylko jedna nie-Oreca
Algarve Pro Racing obsłuży w tym roku aż trzy prototypy LMP2 – dwa pod szyldem G-Drive Racing, i pierwszy indyjski program w historii LMP. W samochodach G-Drive #25 i #26 nie pojawi się jednak Roman Rusinov. Po raz pierwszy od długiego czasu w samochodzie rosyjskiego zespołu nie będzie zatem ani jednego Rosjanina. Prototypy brandowane jako Aurus 01 obsadzą załogi: Falb/Colapinto/Andrade w #25 i Binder/Habsburg/Ye w broniącym tytułu mistrzowskiego #26. Trzeci samochód obsługiwany przez APR pojedzie pod szyldem Racing Team India, i będzie prowadzony przez trzech Hindusów. W Orece #64 będą się ścigać Narain Karthikeyan, Arjun Maini i Naveen Rao.

Fot. Asian Le Mans Series
Poza obozem APR pojawią się cztery inne samochody. Dwie Oreki 07 obsłuży JOTA Sport. Mighty 38 pojedzie jako JOTA z nieznanym jeszcze składem kierowców. Z brytyjskim zespołem będzie w AsLMS 2021 współpracował amerykański Era Motorsport, który w tym roku zaliczył debiut w LMP2 w Stanach Zjednoczonych. Prototyp #18 poprowadzą Dwight Merriman i Kyle Tilley.
Jak wspomnieliśmy wcześniej, do serii pomimo likwidacji kategorii P2 Am powraca Eurointernational. Ekipa pana Ferrari (ale nie z tych Ferrari) wystawi jedynego Ligiera JSP217 w stawce, z numerem 11. Oprócz nich pojawi się także jeden z wielu debiutujących w seriach ACO zespołów, Phoenix Racing. Zespół znany ze ścigania się Audi R8 GT3 w seriach SRO rozpocznie w Asian LMS swój oparty o Orecę 07 program LMP2. Ostatecznym celem nowego kierunku rozwoju zespołu może być program LMDh – Phoenix jest bowiem łączony z potencjałem Audi w nadchodzącej klasie w WEC.
LMP3 już w dwucyfrowej liczbie, w tym jeden debiut samochodu
W kategorii LMP3 najbardziej rzuca się w oczy United Autosports. Brytyjczycy pierwotnie zakładali wystawienie dwóch Ligierów JSP320, jednak odpuszczenie udziału w Rolex 24 at Daytona pozwoliło im na rozszerzenie programu AsLMS. Dwa z trzech samochodów są już obsadzone. W #2 pojedzie załoga mistrzów z Europy – Rob Wheldon (ELMS P3) i Andy Meyrick (MLMC P3), do których dołączy Ian Loggie. #3 tymczasem poprowadzą Jim McGuire, Duncan Tappy i Andrew Bentley. Sezon 2021 w AsLMS będzie dla United powrotem do serii po jednosezonowej nieobecności w zeszłym roku.
Tytułu mistrzowskiego w klasie będzie bronić Nielsen Racing. Ekipa po jednym sezonie ELMS spędzonym z Duqueine D08 postanowiła zmienić swoją broń na występ w Azji. Po obronę Brytyjczycy pojadą zatem w dwóch Ligierach. O tym programie wiemy na razie tylko tyle, że w AsLMS pojedzie z numerami 8 i 9. Kierowcy i barwy zespołu na nadchodzący sezon zostaną potwierdzone później. Do Azji powróci także RLR MSport, po sezonie 2019/20 zakończonym spaleniem się Oreki 05 w trakcie rundy w Tailem Bend. Tym razem tradycyjny dla zespołu numer 15 będzie zajęty przez Ligiera JSP320.

Fot. ARC Bratislava
Phoenix Racing oprócz Oreki w LMP2 wystawi także Ligiera w LMP3 jako jeden z trzech debiutantów w klasie. Oprócz nich po raz pierwszy w AsLMS pojawią się hiszpański CD Sport z Ligierem #33 (Nick Adcock/Mikkel Jensen/Adam Eteki) i DKR Engineering z jedynym Duqueine w stawce. Przeciwieństwem debiutantów będą za to weterani serii z ARC Bratislava. Słowacka ekipa jest zapisana na liście startowej jako jedyny zespół wystawiający Ginettę G61-LT-P3, z numerem 44. AsLMS 2021 będzie debiutem wyścigowym nowej Ginetty, po fiasku potencjalnych programów w tegorocznym ELMS.
Ponad połowa stawki AsLMS na sezon 2021 to samochody GT3
Podobnie jak w prototypach, także i w dopuszczającej samochody GT3 klasie GT urzędujący mistrz będzie bronić swojego tytułu. Jeżdżący pod flagą Republiki Chińskiej HubAuto Racing po zdobyciu mistrzostwa AsLMS zadebiutował w tym roku w 24h Le Mans, i w sezonie 2021 chce powtórzyć swój wyczyn. Bronią zespołu prawdopodobnie pozostanie Ferrari 488 GT3 Evo – zespół jednak jeszcze tego nie potwierdził.
BREAKING NEWS: Rinaldi Racing to make Asian Le Mans Series Debut!
The successful German team will enter two Ferrari 488 GT3s, one in the outright GT class and one in the GT Am. No stranger to endurance racing, the team will be a welcome addition to our paddock! pic.twitter.com/czhvLwsBLx
— Asian Le Mans Series (@AsianLeMans) December 14, 2020
Ferrari jest zresztą popularnym wyborem wśród zespołów zgłoszonych do rywalizacji w klasie. Z dziewiętnastu GT3 mających wystartować w sezonie 2021 szesnaście modeli jest potwierdzonych. Aż pięć z nich to Ferrari. Na ściganie się włoskim grand tourerem zdecydowali się trzy debiutujące w serii zespoły. Po dwa samochody wystawią włoskie AF Corse i niemieckie Rinaldi Racing, zaś tylko jeden – duński Formula Racing. Za kierownicami tych samochodów możemy spodziewać się śmietanki fabrycznych kierowców Ferrari, w tym mistrzów świata z WEC.
Na starcie wyścigów AsLMS pojawi się także pięć Aston Martinów Vantage GT3. Jedynym powracającym samochodem będzie tu japoński D’Station Racing z załogą Hoshino/Fujii/Gamble. Dwa samochody wystawi tymczasem Garage 59. Jak dotąd poznaliśmy po dwóch kierowców w tych samochodach. Nieoznaczone jeszcze numerami Astony poprowadzą załogi: Michael Benham/Marvin Kirchhöfer/TBC oraz Alexander West/Maxime Martin/TBC. TF Sport także ma w zanadrzu dwa Vantage GT3, w tym #95 pod szyldem TF (Hartshorne/Hancock/Eastwood) i #97 jako Oman Racing (Al Harthy/Canning/Adam).

Fot. Garage 59
Trzy samochody będą nosiły emblematy Porsche. Dwa z nich wystawi Herberth Motorsport we współpracy z Precote, a jeden – zwycięzcy zeszłorocznego 24h Spa z GPX Racing. Dwa BMW M6 GT3 wystawi Walkenhorst Motorsport. Stawkę GT uzupełnią pojedynczy McLaren 720S od Inception Motorsport i Absolute Racing z dwoma nieokreślonymi jeszcze samochodami.
A gdzie Polacy?
Otóż to – w stawce po dwóch sezonach nie ma, przynajmniej na razie, ani jednego polskiego elementu. Wbrew wcześniejszym doniesieniom na kolejny atak na mistrzostwa w prototypach nie zdecydował się Inter Europol. Planowany debiut polskiego zespołu w 24 Hours of Daytona w styczniu, i świeży program World Endurance Championship prawdopodobnie odbiły się na takiej decyzji. Oznacza to, że w przyszłorocznym 24h Le Mans prawdopodobnie zobaczymy tylko jeden prototyp pomalowany w zielono-żółte barwy.
W stawce zabrakło miejsca także dla Mateusza Kaprzyka, mistrza Polski w kartingu z 2017 roku. Kaprzyk testował w ostatnich tygodniach Ligiera JSP320 w Barcelonie razem z hiszpańskim Virage Group. Kaprzyk ma już doświadczenie w LMP3 z Ultimate Cup przejeżdżonym w samochodzie Virage, jednak nie zdradził jeszcze szczegółów swoich planów na sezon 2021. W GT tymczasem mogłoby się znaleźć miejsce dla Michała Broniszewskiego, zapewne w jednym z wielu Ferrari. Warunkiem byłaby zgoda Kessel Racing i chęć samego Broniszewskiego na spróbowanie swoich sił w AsLMS.
Asian Le Mans Series 2021 wystartuje 5 lutego przyszłego roku, a zakończy się prawdopodobnie 20 lutego. Pełna lista zgłoszeń jest dostępna tutaj.
Śledzi motorsport na co dzień, w jakiejkolwiek formie - byle tylko niepowiązanej z F1WC. Twierdzi, że niezbytnym prawem mieszkańca Europy Środkowej jest sypać tyle papryki suszonej, ile tylko dusza zapragnie.