Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Hamilton zrozumiał wpływ Schumachera na rozwój Ferrari i Mercedesa

Lewis Hamilton stwierdził, że nie był świadom tego, ile – w kontekście budowania potęgi Mercedesa – znaczył wpływ Michaela Schumachera. Brytyjczyk zrozumiał jednak w końcu, że Niemiec doprowadził dwa zespoły do dominacji w F1.

Michael Schumacher GP Europy 2012 wpływ Schumachera
Fot. f1-fansite.com

Wpływ Schumachera w rozwoju nowej ekipy

Lewis Hamilton dołączył w 2013 roku do Mercedesa, porzucając zespół McLarena. Decyzja ta była odebrana mocno kontrowersyjnie. Nikt nie wiedział, dlaczego właściwie Brytyjczyk to zrobił. McLaren był w 2012 piekielnie mocny, a Mercedes błyszczał wyłącznie w określonych miejscach. Ich lepsze momenty zawdzięczali jednak głównie swojemu sprytnemu, aczkolwiek kontrowersyjnemu rozwiązaniu w bolidzie W03. Nowinka techniczna była w dużej mierze oparta o „wpływ Schumachera”, ponieważ wielki mistrz miał sporo pomysłów wraz z wejściem DRS w 2011 roku.

Tak zwany „Podwójny DRS” [z j.ang. Double DRS – oryginalna nazwa podana przez Mercedesa] sprawiał, że wokół samochodów Nico Rosberga i Michaela Schumachera zachodził proces pewnej cyrkulacji powietrza. Przepływało ono na prostych przez otwarte skrzydło, lecz zamiast utrzymać stały kierunek, otaczało bolid Mercedesa. W pewien sposób ten sam podmuch powietrza ponownie znajdował się w otworze tylnego skrzydła.

Niemiecki zespół miał dzięki temu olbrzymią przewagę na prostych, czego przykładem jest ich dominacja w GP Chin. Kilometrowa prosta sprawiła, że Nico Rosberg  był w stanie wygrać bez żadnych problemów. Widać było, że młoda ekipa szybko się rozwija, a także jak ważny był dla nich wpływ Schumachera. To właśnie 7-krotnego mistrza świata ściągnęli ze sportowej emerytury. Pomógł on naprowadzić zespół na właściwe tory w pierwszych trzech sezonach. Następnie przekazał pałeczkę Lewisowi Hamiltonowi.

Hamilton nie był świadom tego, jak wiele zrobił „Schumi”

Brytyjczyk szukał nowych wyzwań w Formule 1. Odkąd rzutem na taśmę zdobył tytuł mistrza świata w 2008 roku, nastały dla niego chude lata w sporcie. Dlatego zdecydował się on na przejście do Mercedesa. Nikt nie wiedział, że będzie to najlepsza decyzja w jego karierze. Pierwszy sezon w nowej ekipie obszedł się bez większych sukcesów, ponieważ karty na lewo i prawo rozdawał Sebastian Vettel, który w tym sezonie nie miał praktycznie żadnych poważnych rywali w walce o tytuł.

Dopiero nadejście ery hybrydowej w 2014 roku sprawiło, że Mercedes stał się siłą nie do pokonania. Od tej pory tylko oni wygrywają tytuły mistrzowskie. Konkretnie dokonuje tego Lewis Hamilton, który wygrał w sześciu z ostatnich siedmiu lat. Pokonanie wszystkich w 2020 roku, sprawiło, że ma on już tyle tytułów, co Michael Schumacher. Teraz właśnie Hamilton zdecydował się poruszyć jego kwestię w wywiadzie dla Autosportu. Tematem był wpływ Schumachera, w który Brytyjczyk nie chciał dotychczas wierzyć.

– W sprawie pomocy w rozwoju bolidu przez kierowców: Tego nigdy w pełni nie rozumiałem. Jako młody kierowca ciężko jest pojąć co właściwie Michael wnosił w zespół oprócz ścigania. Ja teraz też robię dużo więcej, ale wtedy myślałem, że chodzi tylko o jazdę po torze – powiedział kierowca Czarnych Strzał. Kierowcy mają duży wpływ w zmiany zachodzące w bolidach, w końcu to oni jako jedyni mają możliwość nimi jeździć. Zespoły same z siebie są w stanie jedynie przewidywać jak auto będzie się zachowywać

Czy od kierowcy zależy najmniej? Jest wręcz przeciwnie!

Wszyscy widzą tylko, że mamy w Mercedesie dobre auto, które jest naprawdę szybkie. Michael miał bezkonkurencyjne Ferrari, więc wygrywał to co się tylko dało. Sam tak myślałem, ale teraz jestem w takim miejscu swojej kariery, że rozumiem całkowicie wpływ Schumachera. Wiem, co zrobił z naszym zespołem, a także staram się pojąc co jeszcze mógł wyciągnąć w tym okresie [2010-2012 – przyp. red.]. Jestem pewien, że to co teraz oczekuje się ode mnie, należało do obowiązków Michaela, tutaj i w jego wcześniejszych ekipach –  ocenił 7-krotny czempion.

Schumacher wygrywał swoje tytuły najpierw w latach 1994-95 z nieistniejącym już zespołem Benetton, a także od 2000 do 2004 z Ferrari. Zarówno z jednymi jak i z drugimi spędził kilka sezonów, przed faktycznym zdobyciem tytułów. Dla Benettona jeździł już od 1991 roku, a w stajni Ferrari pojawił się w 1996 roku. Właśnie w tych latach zespoły najbardziej polegały na jego zaleceniach i poradach

Jako kierowca trzeba być sternikiem zespołu. Mamy tu [w Mercedesie – przyp. red.] przykład silnej grupy inteligentnych ludzi, którzy żyją pasją do sportu. Jest też oczywiście szef zespołu, zdecydowanie najważniejsza osoba. Jego też nazywam sternikiem – dodał Hamilton.

Warto podkreślić fakt, że Lewis Hamilton i Toto Wolff zbudowali silną relację na przestrzeni lat. Trudno wyobrazić sobie, aby jeden funkcjonował tak samo wydajnie, gdyby drugiego zabrakło.

Sam rozwój samochodu to inna sprawa. Wiem i rozumiem już jak ważna współpraca zespołu z kierowcami. Jestem dumny z tego, że należy to do moich obowiązków. Niestety tak jak mówiłem, tego ludzie już nie dostrzegają – zakończył lider Mercedesa.

Oceń nasz artykuł!
+ posts

Student II roku International Business na Uniwersytecie Gdańskim. Fanatyk Formuły 1 od najmłodszych lat. Od 2019 roku uważnie śledzi serie juniorskie F2 i F3, a także rozwijającą się wciąż Formułę E. Redaktor portalu Clamor.pl ds. MMA oraz boksu.

\
Reklama