Powrót do normalności
Pandemia koronawirusa sprawiła, że ostatnim wyścigiem, który odbył się przy pełnej obecności kibiców, było GP Abu Zabi w 2019 roku. Od tej pory kolejne zmagania najszybszych kierowców świata mogła obejrzeć na żywo co najwyżej garstka fanów. Większość z weekendów wyścigowych odbywała się jednak za zamkniętymi drzwiami. Generuje to ogromne straty dla samych torów, ale i dla całej Formuły 1.
Dlatego właśnie wszyscy, którzy na niej zarabiają, czekają na jak najszybszą możliwość organizacji kolejnych rund sezonu przy pełnych trybunach. Jako, iż sytuacja pandemiczna się uspokaja, należy spodziewać się regularnej obecności przynajmniej części kibiców na kolejnych wyścigach. Zapełnienie 100% pojemności to wciąż temat długoterminowy. Najwcześniej pojawia się on przy okazji GP Wielkiej Brytanii na Silverstone, zaplanowanego na 18 lipca.
🚨F1 Ticket Alert 🚨
Due to incredible demand for seats at the British Grand Prix, we are introducing a new grandstand at Chapel corner😁
Grab your tickets now: https://t.co/6MJ2BTyllo#F1 #BritishGP pic.twitter.com/knxJWdFa5N
— Silverstone (@SilverstoneUK) May 12, 2021
W teorii po wakacjach wszystko powinno wrócić w pełni do normy, dlatego można liczyć, że wrześniowe rundy będą gotowe na powrót kibiców w pełnej ilości. Jednym z wyścigów zaplanowanych na ten miesiąc jest GP Rosji. Autodrom w Soczi w zeszłym sezonie przyjął na trybuny najwięcej osób. Wyścig obejrzało wtedy na żywo około 20 tysięcy osób. Promotor zawodów, Alexey Titov jest pewien, że tym razem można spodziewać się zdecydowanie większej liczby.
Powrót kibiców na GP Rosji
– Ograniczenia w żaden sposób nie ułatwiają nam pracy. Biorąc jednak pod uwagę zeszłoroczne doświadczenia, teraz trochę lepiej rozumiemy, jak prowadzić nasze działania podczas pandemii – powiedział rosyjskiemu serwisu f1news.ru.
Promotor dostrzegł problemy związane z aktualną sytuacją na świecie i z organizacją nadchodzącego GP Rosji. Jest jednak pewien, że uda się je przeprowadzić bez problemów. A także, że będzie to jeden z pierwszych wyścigów, który ujrzy powrót kibiców w pełnej ilości.
– Oczywiście cały czas pozostają pewne trudności. Wciąż nie wiemy, jakie dokładnie obostrzenia będą obowiązywały podczas imprezy, ponieważ nikt nie wie dokładnie, jak będzie wyglądać sytuacja we wrześniu. Ograniczenia na terenie Krasnodaru już teraz pozwalają nam mieć 50 procent miejsc na trybunach, co jest dla nas dobre. Tak pracowaliśmy w zeszłym roku, więc ogólnie działamy tak jak zwykle – zakończył promotor GP Rosji, Alexey Titov.
Student II roku International Business na Uniwersytecie Gdańskim. Fanatyk Formuły 1 od najmłodszych lat. Od 2019 roku uważnie śledzi serie juniorskie F2 i F3, a także rozwijającą się wciąż Formułę E. Redaktor portalu Clamor.pl ds. MMA oraz boksu.
- Dawid Florek