Czego szukasz?

IMSA SportsCar

IMSA potwierdziła kształt sezonu 2021. Cztery główne punkty

9 września John Doonan, prezydent IMSA, poprowadził doroczną konferencję o przyszłości tej organizacji – State of the Sport. Jak co roku, nacisk został położony na podsumowaniu dotychczasowych osiągnięć IMSA i na planach jej serii na przyszły sezon. Ze względu na panującą pandemię Doonan wygłosił swoje przemówienie nie w trakcie jednej ze środowych rund IWSC, jak robił to Scott Atherton w poprzednich latach, ale przez Internet.

imsa 2021 state of the sport
Fot. IMSA

Po pierwsze: IWSC ze zmianami o skrajnie różnej skali

WeatherTech Sportscar Championship będzie w przyszłym roku najbardziej dotkniętą zmianami serią IMSA. Zaczynając jednak od najmniej szokujących nowości: kalendarz serii na sezon 2021 nie różni się zbytnio od tego pierwotnie zaplanowanego na bieżący rok.

Sezon rozpocznie się jak zwykle od Roar Before the 24, ale nie w pierwszy, a w trzeci weekend stycznia. Niedługo, bo zaledwie tydzień później – 28-31 stycznia – odbędzie się Rolex 24 at Daytona, a półtora miesiąca później – w swoim zwykłym miejscu – 12 Hours of Sebring. Runda na torze Laguna Seca została przesunięta z sierpnia na kwiecień – zaraz po Grand Prix of Long Beach. To z kolei przełożyło się na przesunięcie rundy w Mid-Ohio o dwa tygodnie – do 14-16 maja. Jedyną rundą bez potwierdzonej daty na chwilę obecną pozostaje uliczny sprint na Belle Isle w Detroit.

Sezon IWSC zakończy się w pierwszy weekend października w tradycyjny sposób – ostatnią rundą NAEC, Petit Le Mans, a Road Atlanta.

Wstępny kalendarz IMSA WeatherTech Sportscar Championship 2021

Doonan potwierdził w trakcie konferencji krążącą od miesiąca plotkę o wprowadzeniu samochodów LMP3 do IWSC. Najniższa klasa prototypów ACO, dotychczas ograniczona w strukturze IMSA do własnej serii – IMSA Prototype Challenge, będzie mogła wystartować w przyszłym roku w sześciu wyścigach głównej serii i walczyć o punkty i mistrzostwo. Do startu w rundach IWSC będą dopuszczone jedynie prototypy w specyfikacji na 2020 rok. Będą to więc całkowicie nowe lub przebudowane samochody.

Sam kalendarz P3 w IWSC będzie się składał z siedmiu rund. Podobnie zresztą jak tego-i przyszłoroczny kalendarz LMP2, oparty o sześć „standardowych” rund i Rolex 24 jako standalone. Obie klasy spotkają się jednak tylko pięć razy. P2 pojadą na Laguna Seca i Belle Isle, a P3 na Mid-Ohio i CTMP.

Po drugie: punkty, punkty, więcej punktów

Zmianie ulegnie także system kwalifikacji i punktacji w serii. Dotychczasowy sprinterski system z 15-minutową sesją i jednym kierowcą na samochód zostanie zastąpiony w klasach LMP2, LMP3 i GTD sesją opartą o dwóch kierowców. Gentleman driver będzie wykonywał pierwszy przejazd na nowych oponach, decydujący o pozycji startowej – profesjonalista pojedzie jako drugi i powalczy o dodatkowe punkty do klasyfikacji generalnej, przyznawane wszystkim kierowcom danego samochodu. DPi i GTLM pozostaną przy bieżącym systemie i także będą zarabiać punkty za kwalifikacje.

Aby dostosować punktację do nowego systemu, IMSA postanowiła rozszerzyć bieżący system aż dziesięciokrotnie. Za zwycięstwo seria będzie przyznawać 350 punktów, za drugie 320 itd. Za kwalifikacje będzie przyznawane jednak 10% wartości punktów za pozycję w wyścigu, tj. 35 punktów za P1, 32 punkty za P2 itd. Nowa punktacja wyścigowa będzie używana w IWSC, IMPC i IPC, zaś kwalifikacyjna tylko w IWSC.

ZOBACZ TAKŻE
Przyszłość prototypów LMP2 - Oreca i co dalej?

Po trzecie: Kontynuacja stabilności niższych serii

IMPC powróci w sezonie 2021 do standardowego, rozłożonego na dziesięć wyścigów kalendarza. Dwa główne, czterogodzinne wyścig odbędą się tradycyjnie w Daytonie w styczniu i na Watkins Glen w lipcu. Pozostałe osiem wyścigów będących suportem dla IWSC pozostanie natomiast w formacie dwugodzinnym. IMPC, jak zwykle, nie pojawi się na ulicznych torach Long Beach i Belle Isle.

Wstępny kalendarz IMSA Michelin Pilot Challenge

IPC, wbrew obawom części fanów na wieść o wprowadzeniu LMP3 do IWSC, nie zostanie zlikwidowane. IMSA przekształci na jeden sezon strukturę tej serii w dwuklasową, z osobnymi klasami dla P3 starej i nowej generacji.

Kalendarz tymczasem pozostanie z grubsza bez zmian – sześć rund z obowiązkową zmianą kierowcy. Jedyną nowością jest tu ujednolicenie formatu serii do 105-minutowych sprintów przy jednoczesnej rezygnacji z długodystansowej rundy w Daytonie. Każdy kierowca dzierżący po sezonie tytuł mistrzowski w IPC dostanie od IMSA nagrodę w postaci 100 tysięcy dolarów na poczet organizacji programu LMP3 w IWSC na sezon 2022.

Wstępny kalendarz IMSA Prototype Challenge

Kalendarze i inne szczegóły dotyczące serii pucharowych, IMSA opublikuje w najbliższych tygodniach.

Po czwarte: Ukłon w stronę e-sportu

Po sukcesie naprędce zorganizowanego w marcu Online Sportscar Championship, IMSA idzie o krok dalej w swojej współpracy z iRacing. Seria przygotowuje zaplanowaną już nową serię dla wirtualnych kierowców. IMSA iRacing Triple Crown Challenge ma wystartować 11 października tego roku i składać się z trzech rund. IMSA będzie je organizować co dwa tygodnie.

Dozwolony będzie start w dowolnym samochodzie GTLM dostępny w iRacing, włącznie z nowo dodaną Corvette C8.R. Same wyścigi transmitować będą media iRacing. Mistrz serii dostanie natomiast w nagrodę bilety z wejściówkami do strefy VIP na dowolny wyścig organizowany przez IMSA w sezonie 2021. Pośród pozostałych uczestników wyzwania będą także rozlosowywane inne nagrody.

Ponadto Doonan potwierdził współpracę IMSA ze Slightly Mad Studios w ramach Project CARS 3.

Całą konferencję prowadzoną przez Johna Doonana można obejrzeć poniżej.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama