Nasze profile w mediach społecznościowych

Motorsport

Szef sportu w TVP raczej wyklucza zakup sublicencji do F1. Co się stało w ostatnich dniach?

We wtorek 19. lutego Jacek Kurski, prezes TVP, przekonywał, że kierowana przez niego stacja jest bardzo blisko pozyskania sublicencji do wyścigów F1. Minęło kilka dni i… sytuacja diametralnie sie zmieniła. Marek Szkolnikowski, szef sportu w TVP, raczej wyklucza możliwość transmisji na żywo.

Opublikowano

w dniu

Fot. ROKiT Williams Racing

Jeszcze kilka dni temu Jacek Kurski na łamach wirtualnemedia.pl twierdził, że do umowy między TVP a Cyfrowym Polsatem jest naprawdę blisko. Świadczyć o tym mogą słowa “jest wola, ale trzeba dograć pewne szczegóły techniczne”. Obszernie o całej sprawie pisaliśmy tutaj: TVP będzie jednak transmitować F1? Cyfrowy Polsat gotów sprzedać sublicencję. Teraz na temat całej sytuacji wypowiedział się szef stacji sportowej publicznego nadawcy, który jednak… przeczy słowom swojego przełożonego. Marek Szkolnikowski, bo o nim mowa, potwierdził, że trwają rozmowy, jednak “Polsat jednak jest raczej zainteresowany zakodowaniem tych praw, pozyskaniem pieniędzy z płatnych pakietów i wzmocnieniem stacji Eleven”.

Dla nich oglądalności nie mają żadnego znaczenia. Liczą się tylko dodatkowe płatne pakiety i cyferki. Tu nie ma miejsca na misję, czysty biznes. Widzieliśmy to już podczas dużych sportowych imprez, do których prawa posiadał Polsat. I nie widzę w tym nic złego, taki model biznesowy – dodał Szkolnikowski w wywiadzie z cyklu #zapytajszefatvpsport opublikowanym w serwisie sport.tvp.pl. – Dla Polsatu to idealna sytuacja, żeby zdyskontować powrót Roberta Kubicy do Formuły 1. Najważniejsze są zyski i maksymalizacja przychodów.

Szef sportu w TVP w dalszej części niejako wyjawił, że w rozmowach przewijają się różne formy współpracy – od całych wyścigów, przez ich części albo retransmisje. Z jego słów wynika jednak, że TVP zainteresowana jest wyłącznie wyścigami na żywo. – Więc po pierwsze: pytanie czy Polsat będzie chciał sprzedać te prawa? Po drugie: w jakim zakresie? Bo wiemy, że całe wyścigi są wykluczone, więc możliwe są rozmowy o ostatniej godzinie zawodów albo jakiejkolwiek formie retransmisji, co z kolei dla TVP nie ma sensu. Po trzecie: musi być odpowiednia cena, bo nie możemy dopuścić do sytuacji, w której Polsat za licencję do F1 płaci X, a od TVP chce 2X za bardzo ograniczone możliwości pokazywania tego produktu – powiedział Szkolnikowski.

Z powyższych słów można wywnioskować, że na chwilę obecną temat wyścigów F1 w TVP bardzo się oddalił. Czy sytuacja aż tak diametralnie zmieniła się w ciągu kilku dni, które dzieliły wypowiedzi Kurskiego i Szkolnikowskiego? Nie sposób ocenić, a wszystko wyjaśni się w najbliższych tygodniach. Może to tylko gra w trakcie twardych negocjacji?

Ze słów dyrektora TVP Sport wynika także, że Polsat mógłby transmitować wyścigi F1 na swoich kanałach “premium” – odkodowywanych za dodatkową opłatą, tak jak robi to obecnie z piłkarską Ligą Mistrzów. Nie widzimy w tym jednak żadnej logiki, zakładając że wszystkie sesje nadal transmitować będzie Eleven Sports, co przecież niedawno za pomocą Twittera potwierdził Patryk Mirosławski, szef stacji z 11 w logo. Eleven Sports jest przecież dostępne zarówno w nc+, Cyfrowym Polsacie, jak i większości sieci kablowych.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama