Connect with us

Niesamowita historia. Porzuciła wyścigi i została gwiazdą porno

Sport motorowy nie jest dziś w najlepszej kondycji ekonomicznej. Perspektywy na przyszłość też nie są dobre, więc Renee Gracie wolała zostawić niepalny kombinezon w szafie i wybrać zupełnie inną ścieżkę kariery.

Opublikowano

w dniu

Renee Gracie
Fot. YouTube / Caltex Australia, Renee Gracie

Ściganie się jest drogie, a sponsorów ubywa…

Ściganie się dzisiaj nie jest tanie, nawet jeśli ma się znane nazwisko. Sponsorzy zaczęli zmniejszać swoje zaangażowanie w sporty motorowe jeszcze przed pojawieniem się koronawirusa, a teraz wiele firm ma jeszcze mniej pieniędzy na promocję, więc jasne jest, że z kasą w motorsporcie na pewno nie będzie lepiej. Jean Alesi musiał sprzedać swoje unikatowe Ferrari F40, aby utrzymać syna Giuliano w Formule 2. Pytanie brzmi, na ile przedłużył on jego karierę.

ZOBACZ TAKŻE
To ona sprawia, że kierowcom przed kamerą miękną nogi. Kobiety F1 - Federica Masolin

Alesi Jr. póki co nie pokazał wiele w świecie motorsportu i w zeszłym roku zakończył mistrzostwa nawet za Mickiem Schumacherem. A syn 7-krotnego mistrza świata F1 także przecież nie zachwycił. Jego nazwisko ma jednak znacznie większy potencjał marketingowy, więc póki co o swoją karierę może być spokojny.

Renee Gracie wspólnie z ojcem podjęła trudną decyzję

Jeśli więc kierowca o nazwisku Alesi ma problemy z pieniędzmi, to co powiedzieć o tych z mniej głośnymi nazwiskami.

Australijka Renee Gracie przyznała, że ​​przez siedem lat była zaangażowana w australijski sport motorowy, ale nie zarobiła ani grosza. Trzeba jednak uczciwie dodać, że jej talent jest dość wątpliwy. Na przykład w australijskiej serii wyścigowej Supercars, gdzie przede wszystkim startowała, w 2017 roku tylko raz na siedemnaście wyścigów zmieściła się w pierwszej dziesiątce. 

ZOBACZ TAKŻE
NASCAR - wszystko, co powinieneś wiedzieć

W rezultacie Gracie nie miała ochoty startować dalej i po naradzie z ojcem zakończyła karierę wyścigową. Jean Alesi sprzedał swój samochód żeby ratować karierę syna, ale tutaj odbyło się to zdecydowanie inaczej, a tata Renee najwyraźniej nie chciał oglądać kolejnych kiepskich wyścigów w jej wykonaniu. Australijka po zdjęcie wyścigowego kombinezonu wybrała zupełnie inną ścieżkę kariery.

Gracie została gwiazdą porno

Renee Gracie postanowiła więc wejść w branżę… filmów dla dorosłych i chwali sobie tę zmianę. W ubiegłym roku zaczęła zarabiać 3000 AUD (około 8,2 tys. zł) tygodniowo na swoich filmach, a w tym roku podobno zarabia już do 25 000 AUD (około 68,6 tys. zł)!

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez RENÈE GRACIE 🧂 (@renee_gracie)

To najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłam w życiu. Dzięki niej jestem w sytuacji finansowej, o której nawet nie marzyłam i naprawdę mi się to podoba. Nie obchodzi mnie, jak ktoś mnie nazywa. Jestem dobra w zarabianiu pieniędzy i naprawdę dobrze sobie radzę [psychicznie – przyp. red.] z tym, co robię – powiedziała Gracie w wywiadzie dla “Daily Telegraph“.

Dodajmy jeszcze, że seria Supercars nie zdecydowała się na skomentowanie całej sytuacji. Rzecznik prasowy mistrzostw stwierdził, że Gracie nie jest już czynną zawodniczką, więc może robić co chce, a seria wyścigowa nie ma żadnego związku z jej obecną karierą. 

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama