Tesla ośmieszyła wynik Taycana na Nürburgringu. Szykuje się epicka rywalizacja
Nasze social media

Samochody

Tesla ośmieszyła wynik Taycana na Nürburgringu. Szykuje się epicka rywalizacja

Według nieoficjalnych informacji Tesla pobiła już ustanowiony niedawno przez Porsche Taycana rekord Północnej Pętli Nürburgringu w kategorii elektrycznych 4-drzwiowych sedanów. Sprawa ma jednak wiele wątków i jest wyjątkowo ciekawa.

Opublikowano

w dniu

Tesla S - Nurburgring 2019

Zacznijmy od rekordu Porsche Taycana – wynosi on 7 minut i 42 sekundy. Wkrótce po oficjalnej prezentacji pierwszego w historii elektryka niemieckiej marki Elon Musk zapowiedział, że Tesla S za chwilę też pojawi się na Północnej Pętli Nürburgringu i z pewnością będzie szybsza. Pomoc amerykańskiej marce zaproponował nawet… Nico Rosberg, który na Twitterze napisał, że może usiąść za kierownicą Tesli.

Wyraźnie podrażniony Musk wysłał model S chyba w najszybszym możliwym terminie do “zielonego piekła”, aby pobić wynik Porsche. Trzeba wziąć pod uwagę, że ustanowienie rekordu to nie jest kwestia przyjazdu na tor i przejechania się, lecz zorganizowane wydarzenie związane z wynajęciem toru i sędziów. Właściciel Tesli jednak w imię idei załatwił wszystko bardzo szybko, prawdopodobnie oczywiście pieniędzmi. 

Na słynnym niemieckim torze nie pojawiła się jedna standardowa Tesla S, ale prototyp zupełnie nowego modelu. Ma inną maskę przednią, nietypową konstrukcję koła, hamulce węglowo-ceramiczne, subtelne skrzydło i specjalne opony Michelin Cup 2 R. Najważniejsze jednak jest ukryte w podwoziu – zupełnie nowy napęd, który oferuje niezwykle szybki tryb “Plaid”.

Według nieoficjalnych informacji, ta wersja modelu S dysponuje trzema silnikami elektrycznymi, a podczas jej testów na torze Laguna Seca… przypadkowo udało jej się pobić rekord toru. Na Nürburgringu ten potwór osiągnął podobno czas 7 minut i 23 sekund, miażdząc Taycana o 19 sekund. Sam Musk przyznał na Twitterze, że to dopiero początek, a produkcyjna wersja tego samochodu, która ma pojawić się na rynku w drugiej połowie przyszłego roku, będzie jeszcze szybsza.

W Internecie pojawiło się wiele komentarzy krytykujących Teslę za pobicie rekordu prototypem przedprodukcyjnym, ale prawda jest taka, że ​​nawet Porsche wykręciło czas 7:42 w prototypie przedprodukcyjnym. To wszystko nie jest jednak takie proste i producent z Zuffenhausen prawdopodobnie także ma mocne karty. Stefan Weckbach z Porsche ujawnił niedawno, że rekord Nürburgringu osiągnął model Taycan Turbo, a nie ostrzejszy Taycan Turbo S, który z pewnością jest szybszy.

Walka o pozycję najszybszego czterodrzwiowego samochodu elektrycznego na słynnym niemieckim torze może więc ciągnąć się jeszcze długo i być interesująca, chociaż tak naprawdę… czy jest ona komukolwiek potrzebna? Pewnie fanatykom obu marek, których klawiatury grzeją się po kolejnych informacjach na temat tej rywalizacji.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama