Nasze profile w mediach społecznościowych

Samochody

Zapomniane koncepty – Citroen Karin, czyli jeżdżąca piramida

Równe 40 lat temu Citroen zaszokował świat niezwykle geometryczną konstrukcją swojego dzieła. Citroen Karin, bo o nim mowa, mocno wyróżniał się w tłumie innych samochodów.

Opublikowano

w dniu

Citroen Karin koncept (1980)

40 lat temu Francuzi realizowali szalone pomysły. Citroen Karin jest tego dobrym dowodem

Podczas salonu samochodowego w Paryżu w 1980 r. Citroen nie zaprezentował żadnych ważnych nowości. A jednak jego stoisko było oblegane przez odwiedzających. Wszystko przez samochód koncepcyjny, który zrobił furorę – Citroen Karin. 

Francuska marka próbowała wtedy udowodnić, że przybierający na sile trend prawie jednakowej sylwetki samochodu nie musi ograniczać producentów. To właśnie wtedy badania aerodynamiczne prowadziły do jednoznacznego wyznaczenia sylwetki, która będzie najlepsza dla samochodów.

Citroen chciał pokazać, że wszystkie samochody nie muszą być bardzo podobne do siebie, a wręcz mogą się bardzo wyróżniać. Tak powstał koncept Karin, którego nazwa kojarzy się z kobietą, ale w rzeczywistości pochodzi od włoskich słów „cara” (droga) i „carina” (kochana).

Pierwsze skojarzenie? Oczywiście piramida

Wyjątkowa Karin była rodzajem ruchomej piramidy o ostrych liniach. To był po prostu samochód ówczesnej najbliższej przyszłości. Dach, wierzchołek ściętej piramidy, zajmował tylko nieco większy obszar niż arkusz papieru A3. Łączył równomiernie wszystkie boki samochodu.

Na imponującym dziobie znajdziemy parę wydłużonych poziomych i bardzo widocznych reflektorów. Odrobinę przypominały model SM (francuskie Maserati), który nie był już wtedy produkowany. Przednia szyba była płynnie połączona z maską i zwężała się wraz z wysokością.

Dwudrzwiowe coupe charakteryzowało się ścisłą, prostą geometrią – głównie trapezoidami i stromymi ścianami – a dzięki temu naprawdę wyróżniającym się wyglądem. Jednocześnie samochód miał maksymalnie uproszczony profil i bardzo niski środek ciężkości. Był również mały, miał zaledwie 3970 mm długości, ale znaczną szerokość 1900 mm, a w najwyższym punkcie tylko 1075 mm wysokości.

Citroen Karin był stworzony dla 3 osób

Bogato przeszklony samochód miał typowe cechy marki, tj. napęd na przednie koła, hydropneumatyczne zawieszenie CX i zakryte tylne koła. Poprawiało to aerodynamikę i oczywiście zmniejszało zużycie paliwa. Drzwi otwierały się do góry.

Ze względu na śmiałą koncepcję nadwozia w środku mogły zmieścić się tylko trzy osoby, ale przygotowano dla nich wystarczająco dużo miejsca. Wnętrze miało ustawione obok siebie siedzenia, a boczne fotele zostały lekko przesunięte do tyłu (najsłynniejszym przedstawicielem tej koncepcji był później McLaren F1).

Kierownica znajdowała się również na środku i była centralnym punktem niezwykle długiej i masywnie wyglądającej deski rozdzielczej. Klasyczne wskaźniki zastąpiono cyfrowymi, które dostarczały wszystkich informacji. Co ciekawe, małe ekrany – a w zasadzie to nawet komputery – zainstalowano także w panelach drzwi obok uchwytów.

Nigdy nie było pomysłu seryjnej produkcji

Futurystyczny pojazd zaprojektował ówczesny główny projektant Citroena, Trevor Fiore. Co ciekawe, Fiore jest częsciowo Brytyjczykiem (tam się urodził i studiował projektowanie), częsciowo Francuzem, a także Włochem. Widać to chociażby w tym projekcie i inspiracjach Citroenem GS Coupe (zaprojektowanym przez Michela Harmanda) czy Lancią Stratos Sibilo Gandiniego.

W danych technicznych Citroën mówił o czterocylindrowym silniku i automatycznej skrzyni biegów, ale nigdy nie opublikował dalszych szczegółów. 

Karin był samochodem wyłącznie na wystawy, nie miał szans na produkcję. Citroen nigdy go nie sprzedał i nadal trzyma w swoim firmowym magazynie. 

4.9/5 (liczba głosów: 10)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama