Nasze social media

Biznes

Koronawirus kompletnie zniszczył włoski rynek motoryzacyjny

Przez pierwsze 24 dni kwietnia we Włoszech sprzedano o 98% mniej samochodów niż w analogicznym okresie rok temu. Powrót do normalności z pewnością będzie bardzo długi.

Opublikowano

w dniu

włoski rynek motoryzacyjny fiat panda
Fot. FCA

Włoski rynek motoryzacyjny w zapaści

Kwiecień powoli dobiega końca, co oznacza, że ​​za kilka dni dowiemy się w pełni, jak bardzo sektor motoryzacyjny został dotknięty przez koronawirusa. Oczywiście pandemia wpłynęła na sprzedaż również w marcu, jednak jej apogeum przypada właśnie na kwiecień.

Marcowy spadek sprzedaży o 55% jest oczywiście bardzo wysoki, ale w kwietniu z pewnością będzie znacznie, znacznie gorzej. 

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Fiat 500 Lounge 1.2 69 KM - stylowa Włoszka

Zamknięte fabryki czy salony sprzedaży dosłownie sparaliżowały rynek motoryzacyjny na całym świecie, a zwłaszcza w krajach najbardziej dotkniętych koronawirusem. Takich jak Włochy. 

Jest tragicznie

Na wyniki za pełen miesiąc musimy jeszcze poczekać, ale znane są już cząstkowe dane dot. rejestracji we Włoszech.

Według włoskiego stowarzyszenia UNRAE w okresie od 1 do 24 kwietnia sprzedano 98 procent mniej samochodów niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Jeśli wolicie suche liczby, to oczywiście służymy pomocą. W tym okresie we Włoszech zarejestrowano 2 073 samochody, podczas gdy rok temu było ich 107 930.

ZOBACZ TAKŻE
Luksus od Fiata. Panda stworzona we współpracy z marką Trussardi

Włochy osiągnęły tym samym poziom Estonii, gdzie co miesiąc sprzedaje się około dwóch tysięcy samochodów.

Włoski rynek motoryzacyjny będzie się budził, ale do odrodzenia bardzo daleko

W najbliższych miesiącach z pewnością nie ma co liczyć na spektakularne odbicie się znaczącego trendu spadkowego rok do roku.  Co prawda salony samochodowe we Włoszech zostaną otwarte 4 maja, jednak nie oznacza to oczywiście, że ludzie nagle zaczną kupować samochody na potęgę. 

Załamanie gospodarcze kraju na Półwyspie Apenińskim jest przecież ogromne. Mieszkańcy z pewnością mają obecnie znacznie większe problemy na głowie niż kupno nowego samochodu. 

ZOBACZ TAKŻE
Były szef Scuderii Ferrari został kierowcą ambulansu

Tak więc w maju z pewnością możemy spodziewać się znacznie lepszego wyniku niż w kwietniu. Porównanie z 2019 rokiem z pewnością wypadnie jednak bardzo blado.

Włochy nie będą oczywiście jedyne

Najprawdopodobniej Włochy zaliczą największy spadek sprzedaży samochodów wśród europejskich krajów, ale ogromnej recesji można spodziewać się także w Hiszpanii.

Wydaje się, że spadek w Niemczech, które już otworzyły salony, nie będzie aż tak drastyczny. Największy rynek Starego Kontynentu w marcu stracił bowiem “tylko” 38% przy 55-procentowym spadku we Włoszech.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama
Reklama