Dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie w wyścigu coraz bliżej
Nasze social media

Motorsport

Dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie w wyścigu coraz bliżej

Zgodnie z przewidywaniami Światowa Rada Sportów Motorowych pozytywnie odniosła się do pomysłu nagradzania dodatkowym punktem kierowcy, który przejechał najszybsze okrążenie w wyścigu. Są jednak obostrzenia tej reguły, o których nie było wcześniej mowy.

Opublikowano

w dniu

fot.: Mercedes-AMG Petronas Motorsport F1 Team

Przypomnijmy – o propozycji zrobiło się głośno w środę, dzień przed posiedzeniem WMSC w Genewie. W stosunku do informacji z tego dnia nastąpiła jednak istotna zmiana – dodatkowy punkt otrzyma tylko kierowca, który wykręcił najszybsze okrążenie w wyścigu jednocześnie zajmując miejsce w punktowanej dziesiątce. Wyklucza to więc możliwość zdobycia pojedynczych punktów przez kierowców, którzy zajmą co najwyżej jedenaste miejsce. Dodatkowe “oczko” będzie oczywiście dodawane także do dorobku punktowego zespołu.

Do wejścia w życie już przy okazji najbliższego wyścigu potrzebne są jeszcze dwa kroki – zagłosowanie za zmianą przez Grupę Strategiczną F1 (nadzwyczajne zebranie odbędzie się za pomocą Internetu, a do przegłosowania potrzebna jest większość głosów) a także jednogłośna aprobata pomysłu przez Komisję F1 – ciało, w którym swoich przedstawicieli mają FIA, zespoły, sponsorzy oraz tory, na których odbywają się wyścigi (także elektroniczne głosowanie).

Według pojawiających się przecieków to jednak tylko formalność, bowiem pomysł został nieoficjalnie zaakceptowany przez Grupę Strategiczną jeszcze przed przedstawieniem go Światowej Radzie Sportów Motorowych. Oficjalnie decyzję mamy poznać w poniedziałek.

Założenia nowego pomysłu Liberty Media są bardzo proste – większa atrakcyjność wyścigów. Potwierdziły to ankiety przeprowadzone wśród fanów F1, którzy wskazali, że taki bonus mógłby być ciekawym rozwiązaniem. Już teraz można wyobrazić sobie sytuacje, które totalnie rozgrzałyby fanów F1, jak punkt za najszybsze okrążenie w ostatnim wyścigu decydujący o mistrzostwie świata. Ciekawa mogła by być także sytuacja, w której jeden z kandydatów do tytułu nie byłby w stanie powalczyć z najgroźniejszym rywalem o najszybsze okrążenie w ważnym wyścigu sezonu, ale mógłby to zrobić jego partner z ekipy. Podkręciłoby to emocje oraz uczyniłoby walkę między tymi zespołami i kierowcami jeszcze bardziej zaciętą.

Potencjalnie ta zasada może wprowadzić naprawdę wiele emocji, zwłaszcza w drugiej części sezonu, kiedy zespoły zaczną liczyć każdy punkt. Jak to zawsze bywa w takich sytuacjach – pożyjemy, zobaczymy.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama