Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Osobliwe pożegnanie Sebastiana Vettela. Tego nie spodziewał się nikt

Wyścig w Abu Zabi był ostatnim występem Sebastiana Vettela w F1 w barwach Scuderii Ferrari. Niemiec pożegnał się z włoskim zespołem w typowy dla siebie, a kompletnie niespodziewany dla innych sposób.

Opublikowano

w dniu

pożegnanie sebastiana vettela piosenka
Fot. F1/Scuderia Ferrari

Rozstanie przez telefon 

Informacja o braku przedłużeniu kontraktu z Sebastianem Vettelem przez Scuderię Ferrari teoretycznie była spodziewana, ale w praktyce pojawiła się nagle. W związku z tym w maju wywołała ogromne poruszenie w środowisku F1. Pikanterii sytuacji dodał fakt, że 4-krotny mistrz świata został o tym poinformowany przez Mattię Binotto przez telefon. A mówimy o legendarnej marce, która chełpi się tym, że nie każdy może być posiadaczem jej samochodu. Pożegnanie Sebastiana Vettela spotkało się więc z krytyką wielu fanów.

Dla Niemca sześć lat w Scuderii Ferrari okazało się porażką, o czym sam uczciwie powiedział. Cel przed nim postawiony jakim było mistrzostwo świata nie został bowiem osiągnięty. 33-latek wygrał 14 wyścigów w czerwonych barwach, co daje mu trzecie miejsce w historii stajni z Maranello – za Nikim Laudą i Michaelem Schumacherem. Poza zwycięstwami pobyt Vettela we włoskiej ekipie kojarzyć się będzie jednak z wieloma niewykorzystanymi szansami. A w ostatniej fazie także z kolejnymi przegranymi w zespołowej rywalizacji z Charlesem Leclerkiem.

ZOBACZ TAKŻE
Sebastian Vettel zaskoczył fanów F1. Wybrał McLarena zamiast Ferrari

Vettel jako ceniony nie tylko kierowca, ale także człowiek

Pozostawiając jednak kwestie sportowe na dalszym planie, Niemiec dał się poznać w Ferrari jako dojrzały i ceniony w relacjach z innymi człowiek. Mówił o tym chociażby Carlos Sainz, który zastąpi Niemca w Scuderii Ferrari, ale także wiele innych osób. Przy okazji pożegnania Marc Gene napisał na Twitterze, że Vettel jest wielkim mistrzem nie tylko w samochodzie, ale także poza nim.

Tego co stało się po ostatnim wyścigu sezonu 2020 jednak nikt się nie spodziewał. Normalnym jest, że kierowcy żegnają się z zespołami w dobrej atmosferze i z uśmiechem na twarzy, dziękując sobie za wspólne lata pracy. Sebastian Vettel poszedł jednak dużo, dużo dalej. Niemiec napisał bowiem dla swojego byłego pracodawcy piosenkę i zaśpiewał ją tuż po zakończeniu wyścigu przez radio.

Pożegnanie Sebastiana Vettela. Ta piosenka wyciska łzy

“Jesteście czerwonym zespołem, pełnym pasji, nigdy się nie poddajecie” – zaczął Vettel. “Zbliża się mój koniec, uwielbiałem być z wami. Poczułem waszą magię, niesamowite uczucie. Dziękuję że mogłem być z wami, niesamowite uczucie” – śpiewał dalej Niemiec. “Pozdrawiam wszystkich w Maranello, zasługujecie na wzmiankę tutaj, a teraz pożegnam się i życzę wam wszystkiego najlepszego” – dodał. Cała piosenka została zaśpiewana po włosku z szacunku do wszystkich ludzi pracujących w Ferrari. “Życzę szczęścia i zdrowia” – zakończył. 

ZOBACZ TAKŻE
Perez wierzy w powrót Vettela do czołówki. "Podjął świetną decyzję"

Fani z całego świata po opublikowaniu tego materiału na oficjalnych kontach F1 w mediach społecznościowych oczywiście dosłownie oszaleli, a liczba odsłon nagrania szybko wzrasta. Wielu z nich przyznaje, że wzruszyło ich to aż do łez i będą tęsknić za Vettelem. Zobaczcie sami minutowe nagranie i spróbujcie się nie wzruszyć.

Przypomnijmy, że na szczęście dla fanów 4-krotnego mistrza świata, pojawi się on w padoku w przyszłym roku. Tym razem Vettel będzie jeździł w barwach Astona Martina.  33-letni kierowca z pewnością liczy na nowe otwarcie po bardzo słabym dla niego sezonie 2020. Jedynym większym pozytywem był w nim wyścig o GP Turcji, w którym zajął on trzecie miejsce.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama