Connect with us

Jeep Wrangler kompletnie zawiódł podczas testów zderzeniowych

Amerykański producent samochodów przekazał urzędnikom, że jego nowy Jeep Wrangler jest bezpieczny. Oficjalne testy zderzeniowe pokazały jednak zupełnie co innego.

Opublikowano

w dniu

jeep wrangler testy zderzeniowe iihs
Fot. YouTube/IIHS

Dziwna amerykańska metoda testów zderzeniowych

Ufaj, ale sprawdzaj. To powiedzenie jest znane nie tylko w świecie samochodów, zwłaszcza w obszarach, w których producentom pozostawia się wiele miejsca. Co zaskakujące, dotyczy to również bezpieczeństwa, ponieważ na przykład w Ameryce nowe samochody nie muszą przejść testów zderzeniowych IIHS.

Zamiast tego organizują wszystko we własnym zakresie zgodnie z zalecanymi procedurami, a następnie tylko przekazują dane wraz z nagraniem urzędnikom. Zazwyczaj ktoś po prostu przybija stempel i życie toczy się dalej. 

ZOBACZ TAKŻE
No nieźle! W USA sprzedano więcej pick-upów niż osobówek

Od czasu do czasu dane przesyłane przez producenta samochodów są jednak sprawdzane w niezależny sposób. Oznacza to, że do akcji wkracza wtedy IIHS (amerykański instytut zajmująca się bezpieczeństwem na drogach). Organizuje on własny test zderzeniowy.

Jeep Wrangler zaliczył konkretną wtopę

Po uderzeniu w barierkę małą częścią łuku inspektorzy IIHS nie wierzyli własnym oczom, ponieważ samochód przewrócił się na bok po zetknięciu z przeszkodą. Żadne auto wcześniej nie pokazało jeszcze czegoś takiego w teście zderzeniowym.

Producent samochodów zaczął kwestionować metody IIHS i zapytał, czy Wrangler był podłączony do układu napędowego. Dlatego w celu zmniejszenia wszelkich niejasności instytut zorganizował drugi test dokładnie zgodnie z metodą zatwierdzoną przez Jeepa. Już to samo w sobie jest dość niestandardowe – nikt nie powinien doradzać organizacji kontrolującej, jak ma kontrolować. Rezultatem testu było jednak kolejne przewrócenie samochodu.

ZOBACZ TAKŻE
Top 7 - Najbardziej ekscytujące pick-upy

To całkiem smutne, ponieważ jest to samochód, w którym można łatwo zdjąć dach i drzwi. Ponadto Wranglerowi brakuje również bocznych poduszek powietrznych, więc testerzy dodają, że istnieje wysokie ryzyko, iż pasażerowie zostaną „wystrzeleni” z samochodu z powodu wywrócenia się pojazdu.

Ocena samochodu nie mogła być inna

IIHS obniżył więc ocenę samochodu pod kątem uderzenia małej części dziobu z dobrej na niewystarczającą. Inspektorzy IIHS w przypadku Wranglera gorzej ocenili tylko reflektory, które zostały sklasyfikowane jako złe.

Pod wszystkimi innymi względami IIHS ocenił terenówkę dobrze, ale w tym przypadku ma to niewielkie znaczenie. Inne zalety samochodu znikają bowiem obok przewrócenia się podczas testów zderzeniowych. Taki incydent miał zresztą miejsce po raz pierwszy w historii instytutu, co jest bardzo zaskakujące, biorąc pod uwagę rosnące standardy nowoczesnych samochodów.

Jeep chyba nie jest poważną firmą

W tym kontekście można dodać tylko tyle, że Jeep mógł zorganizować własny test na podstawie zasad IIHS, zgodnie z którymi obecność samochodu w instytucie nie jest konieczna, jeśli jego poprzednik został dobrze oceniony. Tak było dokładnie w przypadku Wranglera, o którego wadzie nikt by nie usłyszał, gdyby IIHS ostatecznie nie skontrolował danych fabrycznych.

ZOBACZ TAKŻE
Shelby F-150 Super Snake Sport – pick-up z piekła rodem

Jeep ma teraz oczywiście spory problem, ponieważ Wrangler to jego flagowy model na rynku amerykańskim. Marka zamiast wziąć się do roboty… wyśmiewa testy IIHS sugerując, że nie obejmują one prawdziwych warunków. Utrzymuje także, że jej model jest bezpieczny, a te testy to jedno wielkie nieporozumienie. Tego nie da się nawet skomentować.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama