Nasze profile w mediach społecznościowych

Biznes

Renault idzie śladami Volvo. Maksymalnie 180 km/h na liczniku

W przyszłości maksymalna prędkość samochodów Renault zostanie ograniczona do 180 km/h. To samo ograniczenie będzie dotyczyło modeli Dacii.

Opublikowano

w dniu

renault megane po liftingu 2020 ograniczenie prędkości w renault
Fot. Renault

Ograniczenie prędkości w Renault to kolejny punkt planu nowego prezesa

Renault pod przywództwem nowego prezesa Luki de Meo zmienia się zasadniczo. Po ogłoszeniu nowej strategii na przyszłość, francuski producent samochodów właśnie wyjawił dalsze plany na najbliższe lata. W ramach koncentracji na bezpieczeństwie samochodów Renault, maksymalna prędkość jego modeli zostanie ograniczona do maksymalnie 180 km/h. W przypadku niektórych modeli, ograniczenie prędkości w Renault będzie jeszcze większe – prawdopodobnie do 160 km/h.

Luca de Meo ogłosił to na piątkowym walnym zgromadzeniu. Wyjaśnił, że duża prędkość jest przyczyną ponad jednej trzeciej tragicznych wypadków drogowych. Z tego powodu wszystkie przyszłe modele będą również wyposażone w inteligentny ogranicznik prędkości „Safety Coach”, który będzie ograniczał tempo zgodnie z aktualnie dozwolonym ograniczeniem prędkości lub po analizie ostrych zakrętów lub skrzyżowań.

ZOBACZ TAKŻE
Nowe Renault 5 twarzą rewolucji francuskiej marki. Będzie ogrom nowości

Nie tylko Renault, ale też Dacia

Ograniczenie maksymalnej prędkości do 180 km/h będzie w przyszłości obowiązywać w modelach Renault i Dacia. Dlaczego to podkreślamy? Luca de Meo w swoich planach dotyczących ograniczenia prędkości nie wspomniał o marce Alpine. Można się więc spodziewać, że sportowa marka Grupy Renault zostanie wykluczona z tej części strategii. Na szczęście. 

Szef Renault nie określił jednak jeszcze, kiedy ograniczenie prędkości w Renault stanie się faktem. Nie przekonuje nas premiera nowego elektrycznego Megane, które pojawi się w 2022 roku. Wszak samochody elektryczne tak czy siak mają najczęściej ograniczoną do 160 albo 180 km/h prędkość, a jazda nimi z takimi prędkościami jest zresztą totalnie bez sensu. Zasięg ginie bowiem wtedy w oczach. 

To pójście w ślady Volvo

Renault nie jest oczywiście pierwszym producentem samochodów, który ma plany ograniczenia maksymalnej prędkości wszystkich swoich samochodów. Już wcześniej Volvo ogłosiło wprowadzenie takiego limitu, a stosowny elektroniczny ogranicznik zaczął być montowany w pojazdach szwedzkiej marki w zeszłym roku.

ZOBACZ TAKŻE
To już oficjalne. Volvo szybciej niż 180 km/h nie pojedziesz

Szwedzi wyjaśnili przy tej okazji, że to krok w celu zwiększenia bezpieczeństwa i zmniejszenia liczby zabitych albo ciężko rannych osób na drogach i w samochodach. Volvo określiło to ograniczenie jako kompromis zwiększający bezpieczeństwo, a nie ograniczający przesadnie klientów. 

Oczywiście, jak to zwykle bywa, sprawa jest wielowątkowa. Zmniejszenie maksymalnej dozwolonej prędkości może paradoksalnie przynieść także zyski finansowe. Rozwój wybranych komponentów nagle nie będzie już tak drogi, ponieważ nie trzeba będzie ich dostosowywać do wysokich prędkości. Mówimy na przykład o aerodynamice, chłodzeniu zelektryfikowanych układów napędowych, ale także o systemach wspomagających. Reflektory adaptacyjne czy tempomaty też będzie można zaprogramować tylko do 180 km/h.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama



Reklama