Jeszcze w 2014 i 2015 roku Williams był trzeci w klasyfikacji konstruktorów, a przez kolejne dwa lata zajmował piąte miejsce. W tym sezonie nastąpiło jednak zupełne załamanie formy legendarnego zespołu, przez które skończy on sezon na ostatniej pozycji, z dużą stratą do poprzedzającej ekipy. Brytyjska stajnia do tej pory zdobyła punkty w zaledwie dwóch z dwudziestu możliwych wyścigów.
Smedley uważa, że błędem byłoby sądzić, że istnieje tylko jeden powód tak słabej postawy Williamsa. – Tutaj nie ma magicznej kuli. Nigdy nie można przestać się uczyć i poprawiać we wszystkich dziedzinach. Myślę, że błędem byłoby wskazanie jednego obszaru i powiedzenie, że to jedyny problem. Tak po prostu nie jest – stwierdził. – W przypadku wszystkiego, co nie działa tak dobrze jak powinno, albo tak wydajnie jak powinno – z jakimkolwiek biznesem, z dowolną organizacją – to nigdy nie jest jeden problem.
– Oni mają silne kierownictwo i Claire [Williams – przyp. red] stoi na jego czele. Myślę, że potrzebny jest plan naprawczy na poziomie kierowniczym – trzeba to przenieść na wszystkie obszary tego biznesu. Musi się to odbyć profesjonalnie, ale w całej firmie – cała struktura musi wspierać ten biznes [plan naprawczy – przyp. red.] – wyznał.
– Są obszary [w Williamsie] wymagające ulepszeń, są też wymagające zmian, ale też obszary, które trzeba uznać za mocne w porównaniu do innych zespołów Formuły 1. Niestety nie są one wspierane przez inne procesy – przyznał 44-letni Brytyjczyk.
– To długa droga, są tam utalentowani ludzie, są naprawdę dobrzy technicy, niektórzy naprawdę dobrzy inżynierowie i dobra grupa zarządzająca, a teraz trzeba to wszystko połączyć i zacząć iść w jednym kierunku – zakończył swój wywód Smedley, który pozwolił sobie na krytykę pracodawcy jeszcze w momencie bycia częścią ekipy Williamsa.
Twórca serwisu. Motoryzacją i motorsportem zainteresowany od dawna, jednak dopiero od kilku lat na zupełnie nowej intensywności. Dość powiedzieć, że wyścigi F1 zaczął stawiać na równi z meczami piłki nożnej, której jest pasjonatem od najmłodszych lat.
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz