Connect with us

Czego szukasz?

Motorsport

Tylko u nas: niepublikowany wcześniej fragment biografii Kimiego Räikkönena

Na tę książkę czeka wielu fanów F1, nie tylko Kimiego Räikkönena. Już 25. lutego na polskim rynku wydawniczym pojawi się długo oczekiwana biografia fińskiego kierowcy pod tytułem „Kimi Räikkönen jakiego nie znamy”. Zapraszamy na zapowiedź oraz niepublikowany wcześniej fragment książki.

Ta pasjonująca i porywająca biografia została stworzona przez Kariego Hotakainena. Fiński poeta i pisarz nie ma nic wspólnego z Formułą 1, co w tym przypadku stało się wielkim atutem. Hotakainen obserwuje Räikkönena z dystansu, dzięki czemu unika niepotrzebnego brązowienia postaci kierowcy.

Wydawałoby się, że nie ma nic prostszego, niż napisanie biografii kierowcy F1. Od zera do bohatera, prosta historia, która nie wymaga wielkiego nakładu pracy od autora, wystarczy używać wyświechtanych klisz – i sukces murowany.

„Kimi Räikkönen jakiego nie znamy” jest jednak zupełnie inną książką. O jej niebywałym sukcesie i odejściu od utartych schematów świadczą cyfry. Ukazała się w 2018 roku, w sierpniu. Sprzedało się prawie 200 000 egzemplarzy! W zaledwie pięć miesięcy biografia Räikkönena została najlepiej sprzedającą się książką w Finlandii w 2018…

Niżej zamieszczamy fragment książki, który doskonale oddaje styl, w jakim została napisana oraz mówi co nieco o samym autorze, Karim Hotakainenie.

Siedzę, pijąc kawę, w holu na dole, a przy sąsiednim stole rozmawiają hałaśliwie trzy głowy w czapkach: dwie kobiety i jeden mężczyzna, którzy poznali już, co to życie i piwo. Na ich czerwonych koszulkach z logo Ferrari widnieją ciemne plamy, prawdopodobnie wspomnienia po tanim i smacznym piwie Tiger. Są to mniej więcej pięćdziesięcioletnie istoty, od których dolatują chrapliwe dźwięki i odór całymi dniami marynowanego w organizmie alkoholu. Okazuje się, że to Australijczycy; przylecieli z Sydney już w środę, żeby obejrzeć wyścigi i szklanki piwa.

Jedna z kobiet, ta bardziej ruda, pyta, czy rzucali w moją stronę kurwami wczoraj wieczorem. Odpowiadam, że nie było mnie w barze, więc mogą jeszcze skorzystać z tej opcji. Jedyny mężczyzna w tym towarzystwie, na którego różowych policzkach widnieją drobne otwory, pyta mnie ponurym głosem, czy jestem zwolennikiem Kimiego, czy też tego angielskiego skunksa z kolczykiem w uchu. Jego zdaniem wyglądam wyraźnie na człowieka Lewisa Hamiltona. Odpowiadam, że jestem hetero i nikomu nie kibicuję. Kobiety wybuchają śmiechem, czując ulgę, że nie obrzuciły mnie kurwami.

Mężczyzna domaga się, żebym wyraził opinię na temat Kimiego Räikkönena. Odpowiadam, że nie znam faceta, ale cenię sposób, w jaki rzuca wyzwanie śmierci. Mówię też, że nigdy nie oglądałem żadnych wyścigów Formuły 1 w całości i nie interesuje mnie ten sport. Kobiety chcą poznać inne moje wady, ale milkną, widząc, że mężczyzna patrzy na mnie ostro. Wyczuwam to spojrzenie jednocześnie w gardle i w uszach, ponieważ oczy Australijczyka są rozbiegane. Pyta, skąd pochodzę i co robię w hotelu niedaleko toru wyścigowego Sepang, skoro nie oglądam Formuły 1. Informuję go, że pochodzę z Finlandii i zwyczajnie jestem na urlopie. Towarzystwo się elektryzuje. Przyjechałem z tego samego kraju co Kimi. Moja pozycja rośnie. Na cześć Finlandii Australijczycy zamawiają kolejne piwa. Przekrzykują się i mówią, co sądzą o Kimim, który stał się dla nich jakby członkiem rodziny. Jest jedynym kierowcą, który po wyścigu nie plecie trzy po trzy. Wiedzą, że mieszka w tym hotelu, ale nie udało się im go jeszcze zobaczyć, bo wraca tak późno, że zapominają z powodu znacznego upojenia alkoholowego obserwować dokładnie windę. Twierdzą, że muszą zobaczyć Räikkönena, nie wystarcza im jego widok w bolidzie pędzącym na prostej z prędkością dwustu dziewięćdziesięciu kilometrów na godzinę. To za mało, żeby wyrobić sobie pojęcie o człowieku. Jestem tego samego zdania.

Mężczyzna chce mi postawić mocny alkohol, bo przecież Finowie piją go na śniadanie. Odmawiam i dziękuję za miłą pogawędkę. Wstaję od stołu. Mężczyzna życzy mi szczęścia, chociaż uważa, że go nie potrzebuję, bo już jestem szczęśliwy, pochodząc z tego samego kraju co Kimi.

Towarzystwo odczuwa jednocześnie pilną potrzebę wysikania się, więc wszyscy pędzą, klapiąc japonkami i szeleszcząc kolorowymi szortami, do toalety. Właśnie gdy w niej znikają, otwierają się drzwi windy i czerwony mężczyzna idzie, skocznym krokiem, do maserati.

Dane techniczne

Tytuł oryginału: Tuntematon Kimi Räikkönen
Tłumacz: Bożena Kojro
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Przedsprzedaż

Książkę można już zamawiać w przedsprzedaży, m.in. na stronie wydawnictwa Zysk i S-ka – kliknij tutaj. motohigh.pl objął patronat medialny nad tytułem. 

Oceń nasz artykuł!
Website |  + posts

Twórca serwisu. Motoryzacją i motorsportem zainteresowany od dawna, jednak dopiero od kilku lat na zupełnie nowej intensywności. Dość powiedzieć, że wyścigi F1 zaczął stawiać na równi z meczami piłki nożnej, której jest pasjonatem od najmłodszych lat.

\
Reklama