Connect with us

Czego szukasz?

Motorsport

Ferrari się poddało. W Australii wystartuje bez brandingu głównego sponsora

Ferrari ujawniło, że zdecydowało się na usunięcie wszelkiej obecności „Mission Winnow” podczas pierwszego weekendu wyścigowego F1 w Australii.

Charles Leclerc testy 2019 scuderia ferrari

Przypomnijmy – w ubiegłym miesiącu okazało się, że australijskie władze wszczęły śledztwo ws. tytularnego sponsora zespołu – Mission Winnow. Według urzędników z Antypodów, marka należąca do koncernu Philip Morris może reklamować wyroby tytoniowe, co jest w Australii zakazane. Znacznie szerzej pisaliśmy o sprawie tutaj: Sponsor Scuderii Ferrari z kłopotami przed wyścigiem w Australii. Absurdalna odpowiedź przedstawiciela marki.

Przedstawiciele Philipa Morrisa w ostatnich tygodniach byli nieugięci i podkreślali, że branding nie reklamuje ani nie promuje produktów ich firmy, jednak razem z włoską marką zdecydowali się całkowicie usunąć wszelkie ekspozycje Mission Winnow podczas weekendu wyścigowego w Australii (15 – 17 marca).

Pierwsze pogłoski o poddaniu się Ferrari w walce z australijskimi urzędnikami pojawiły się w zeszłym tygodniu. FIA opublikowała wtedy zaktualizowaną listę startową na sezon 2019, a na niej znalazła się „Scuderia Ferrari”, a nie jak było pierwotnie „Scuderia Ferrari Mission Winnow”.

Były problemy z australijskim ministerstwem zdrowia, a nie było wystarczająco czasu, aby Philip Morris znalazł rozwiązanie – wyznał podczas Geneva Motor Show prezes Ferrari, Louis Camilleri. – Mission Winnow nie jest marką, nie ma nic wspólnego z tytoniem, bo dotyczy przecież przejścia z wyrobów tytoniowych na elektroniczne. W każdym bądź razie w Australii będziemy mieli na samochodzie niespodziankę dla naszych fanów – dodał.

Można przypuszczać, że Mission Winnow powróci do nazwy, na bolidy, odzież oraz budynki zespołu po wyścigu w Melbourne, jednak oczywiście nikt jeszcze tego nie potwierdził.

Oceń nasz artykuł!
Website |  + posts

Twórca serwisu. Motoryzacją i motorsportem zainteresowany od dawna, jednak dopiero od kilku lat na zupełnie nowej intensywności. Dość powiedzieć, że wyścigi F1 zaczął stawiać na równi z meczami piłki nożnej, której jest pasjonatem od najmłodszych lat.

\
Reklama