Connect with us

Czego szukasz?

Samochody

Pamiętacie VW Polo Harlekin? W Holandii powrócił w nowej odsłonie

Volkswagen Polo Harlekin został pierwotnie stworzony jako narzędzie marketingowe, ale później wyprodukowano całkiem liczebną serię specjalną. Teraz wrócił po latach.

vw polo harlekin 2021
Fot. VW Netherlands

VW Polo Harlekin to już historia motoryzacji

Volkswagen jest powszechnie uważany za markę dość konserwatywną, choć dziś oferuje coraz szersze możliwości indywidualizacji wyglądu samochodów. W przeszłości takie sytuacje były jednak wyjątkiem, dlatego w połowie lat dziewięćdziesiątych VW Polo Harlekin spowodował prawdziwą sensację. Po latach holenderski importer postanowił go upamiętnić, budując nowoczesną wersję opartą na obecnej generacji Polo.

Jednocześnie VW Polo Harlekin był odpowiedzią na zainteresowanie klientów w tamtym czasie. Niemiecki producent samochodów nie planował początkowo produkcji kolorowego hatchbacka. Dwadzieścia sztuk Polo w jaskrawym kolorze powstało wyłącznie w celach marketingowych. Było to swoiste wspomnienie historycznej reklamy Volkswagena Garbusa, w której samochód pojawił się z różnokolorowymi częściami karoserii.

vw polo harlekin 2021

Fot. VW Netherlands

Zainteresowanie przerosło najśmielsze oczekiwania

Trzecia generacja Polo z oznaczeniem wewnętrznym 6N została stworzona według nowej koncepcji Baukastensystem, co oznaczało cztery podstawowe elementy konstrukcyjne – napęd, wyposażenie, elementy dodatkowe oraz kolor. Aby to podkreślić, Volkswagen stworzył kolorowe samochody, których barwy oznaczały konkretne części. I tak niebieski oznaczał silnik i podwozie, żółty – wyposażenie, czerwony – opcje, a zielony – kolor lakieru. 20 egzemplarzy kolorowych hatchbacków było więc używane w celach marketingowych.

ZOBACZ TAKŻE
70 drzew za dziennikarski test samochodu. Ciekawy pomysł Volkswagena

I wtedy zdarzyło się coś, czego Volkswagen prawdopodobnie nie wziął pod uwagę. Znalazła się cała masa klientów, która bardzo chciała być posiadaczem takiego samochodu. Niemiecka marka odpowiedziała na potrzeby swoich klientów i tak w 1995 r. powstał VW Polo Harlekin. Nazwa wzięła się oczywiście z włoskiej commedia dell’arte, gdzie Harlekin oznaczał wesołą, nieco figlarną i barwnie ubraną postać.

Była to edycja limitowana z planowaną produkcją 1000 sztuk, która jednak zamknęła się na 3806 egzemplarzach. Cała sprawa powodowała także problem formalny, ponieważ urzędnicy często nie byli w stanie określić koloru samochodu. Później ustalono, że bazowy kolor to ten, który znajduje się na dachu oraz progach. 

vw polo harlekin 2021

Fot. VW Netherlands

Nowa wersja z drobnym rozczarowaniem

Samochód był także niespodzianką dla samych klientów. Nie mogli z góry wybrać dokładnie, jaką kombinację kolorów będą mieli na swoim samochodzie. Musieli więc czekać na to, co faktycznie sprzeda im dealer. Produkcja VW Polo Harlekin odbywała się w niekonwencjonalny sposób, gdzie dla wygody poszczególne panele nie były osobno malowane, tylko tasowane między sobą. I tak przykładowy Harlekin miał części pierwotnie przeznaczone do czterech różnych samochodów.

ZOBACZ TAKŻE
Inwestycja w samochody. 11 propozycji, na których (raczej) nie stracicie

Wnętrze również było specjalne, a jego wyjątkowość objawiała się tapicerką z kolorowym wzorem i przede wszystkim kolorową kierownicą. Dodatkowo każdy właściciel limitowanego samochodu posiadał unikalny numer umieszczony na breloku oraz specjalny certyfikat. 

Wracając jednak do rzeczywistości – holenderski importer Volkswagena z okazji Blue Monday postanowił zbudować kolorową wersję obecnej generacji Polo. Nie jest ona na sprzedaż, a służy jedynie w celach promocyjnych. Widzimy drobny problem w związku z tą całą akcją – na zdjęciach opublikowanych przez Volkswagena nie widać kolorowej kierownicy, a tapicerka nie została ujęta na żadnej fotografii, co jest oczywistym sygnałem, że nie została zmieniona. We współczesnej wersji VW Polo Harlekina skupiono się więc tylko na wyglądzie zewnętrznym.

Oceń nasz artykuł!
Website |  + posts

Twórca serwisu. Motoryzacją i motorsportem zainteresowany od dawna, jednak dopiero od kilku lat na zupełnie nowej intensywności. Dość powiedzieć, że wyścigi F1 zaczął stawiać na równi z meczami piłki nożnej, której jest pasjonatem od najmłodszych lat.

\
Reklama