Volvo XC100 weźmie na celownik BMW i Meredesa
Nadchodzące Volvo XC100 będzie zbudowane na platformie SPA2 (Scalable Product Architecture 2), zarezerwowanej dla modeli z wyższej półki. SUV otrzyma silniki benzynowe z układami miękkiej hybrydy, hybrydy typu plug-in, a nawet elektryczne, opatrzone plakietką „Recharge”, podobnie jak nowy elektryczny XC40.
„AutoExpress” informuje, że model będzie o około 30 centymetrów dłuższy od obecnego XC90. XC90 ma 4,95 metra długości, co oznacza, że osiągnie 5,25 metra. Są to wymiary, które sprawiają, że samochód ma być dłuższy nawet od BMW X7, które ma 5,15 metra długości i Mercedesa GLS, który ma 5,20 metra długości. Duży rozstaw osi przełoży się na szytą na miarę przestrzeń wewnętrzną. Samochód z pewnością będzie można skonfigurować z siedmioma siedzeniami.
Szwedzka marka rośnie w siłę, więc może sobie pozwolić na takie inwestycje
Przyszłe XC100 jest wewnętrznie znany jako V616. Pierwsza „6” świadczy o tym, że jest to największy samochód w portfolio producenta. „1” odnosi się do faktu, że jest to pierwsza generacja. Druga cyfra „6” w nazwie kodowej oznacza typ nadwozia, w tym przypadku SUV.
Stworzenie nowego flagowego SUV-a stało się możliwe nie tylko dzięki trendom nabywców na kluczowych rynkach, w tym w Stanach Zjednoczonych i Chinach, ale także dzięki coraz lepszej globalnej pozycji rynkowej marki Volvo. Wyposażony w droższe zespoły napędowe XC100 może kosztować ponad 400 000 zł.
W planach kolejne elektryki
Podobnie jak SPA1, SPA2 będzie podstawą także niektórych modeli Polestar. Producent przygotowuje również dużego elektrycznego SUV-a, który najprawdopodobniej będzie się nazywał Polestar 3.
Poza XC100, Volvo ogłosiło niedawno, że prowadzi prace nad nowym, elektrycznym SUV-em. Zostanie umieszczony w gamie pod najmniejszym modelem z dużym prześwitem w szwedzkiej gamie. Model będzie oparty na nowej platformie SEA, opracowanej przez Geely dla modeli elektrycznych.
Twórca serwisu. Motoryzacją i motorsportem zainteresowany od dawna, jednak dopiero od kilku lat na zupełnie nowej intensywności. Dość powiedzieć, że wyścigi F1 zaczął stawiać na równi z meczami piłki nożnej, której jest pasjonatem od najmłodszych lat.
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz
- Daniel Mirkiewicz