Connect with us

Czego szukasz?

Biznes

Hyundai kupił firmę produkującą robo-psa. O co tu chodzi?

Inwestowanie firm samochodowych w biznesy z innych sektorów nie jest niczym niezwykłym, ale w takich przypadkach zawsze pada pytanie o wspólny mianownik. Hyundai kupił właśnie firmę produkującą robo-psy. Po co?

hyundai boston dynamics
Fot. Boston Dynamics

Plotki od kilku tygodni

Mniej więcej kilka tygodni temu dużo mówiło się o tym, że koreański producent samochodów Hyundai chce kupić amerykańską firmę Boston Dynamics. A teraz wszystko wskazuje na to, że nie były to tylko spekulacje. Według The Korea Economic Daily istnieje już porozumienie między obiema stronami, w którym cena spółki wynosi 921 milionów dolarów. Umowa ta wywołała kolejne dyskusje, ponieważ nie jest wcale pewne, co Koreańczycy zamierzają wobec amerykańskiego podmiotu.

Hyundai kupił firmę znaną z produkcji robo-psa

Boston Dynamics to firma, która stała się najbardziej znana z wprowadzenia psa-robota o imieniu Spot w 2015 roku. W tym roku ostatecznie pojawił się on w sprzedaży, a ceny zaczynają się od niezbyt skromnych 74 500 dolarów. Elektroniczna wersja wiernego przyjaciela człowieka może poruszać się z prędkością do 5,7 km/h, a bateria pozwoli mu spacerować przez 90 minut.

ZOBACZ TAKŻE
810 KM z jednego silnika elektrycznego. Hyundai pokazał prototyp RM20e

Według wiceprezesa firmy, Michaela Perry’ego, możliwości Spota są nieograniczone. Przede wszystkim jednak planowane jest jego wykorzystanie w miejscach niebezpiecznych, którymi mogą być np. elektrownie, a także place budowy, kopalnie i laboratoria. Innymi słowy, gdy życie danej osoby może być zagrożone, można użyć Spota. Może on być sterowany zdalnie, tak samo jak może się uczyć, a następnie samodzielnie zarządzać wieloma rzeczami.

Inwestycja Hyundai może jednak mieć sens

Boston Dynamics oferuje również inne roboty-zabawki. I tu można znaleźć pewien wspólny mianownik. Hyundai nie jest producentem tylko samochodów, ale także np. koparek. Możliwe więc, że w zasadzie koreańska marka przygotowuje się do ich automatyzacji i autonomii w stylu psa-robota. Operator z krwi i kości nie znajdowałby się zatem w kabinie, ale w odległym, a tym samym bezpiecznym miejscu. A gdyby można było jeszcze zautomatyzować proces, firma używające koparek Hyundai używały by operatorów tylko do wymiany baterii. Krótko mówiąc, możliwe, że Koreańczycy szukają po prostu przewagi konkurencyjnej, która pozwoli im na zjedzenie większej części rynkowego tortu.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Hyundai Kona 1.6 T-GDI 177 KM (Style) – łobuz ze śródmieścia

Hyundai w odniesieniu do sytuacji póki co stwierdził jedynie, że „jako podmiot globalny nieustannie bada różne możliwości inwestycyjne na rynku i możliwe partnerstwa. Jednak polityka firmy nie polega na komentowaniu spekulacji na rynku”. Na więcej informacji musimy więc poczekać. Niemal pewne jest jednak, że firma nie będzie oferować robo-psów jako wyposażenia dodatkowego do nowych samochodów.

5/5 (liczba głosów: 1)
Website |  + posts

Twórca serwisu. Motoryzacją i motorsportem zainteresowany od dawna, jednak dopiero od kilku lat na zupełnie nowej intensywności. Dość powiedzieć, że wyścigi F1 zaczął stawiać na równi z meczami piłki nożnej, której jest pasjonatem od najmłodszych lat.

\
Reklama