Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Szef Ferrari jasno przyznał, że zespół będzie faworyzował Vettela

Szef zespołu Scuderii Ferrari, Mattia Binotto, jasno przyznał, że zespół w szczególnych sytuacjach będzie faworyzował Sebastiana Vettela. Ma to końcowo doprowadzić do zdobycia tytułu mistrzowskiego przez stajnię z Maranello.

prezentacja sf90 kierowcy

W zeszłych latach z Kimim Raikkonenem w drugim bolidzie Sebastian Vettel także był kierowcą numer 1, choć… nie zawsze dobrze to funkcjonowało. Wystarczy wspomnieć choćby wyścig o GP Niemiec, gdzie włoski zespół droczył się z Finem, zamiast wydać jasny komunikat przepuszczenia, co ostatecznie skończyło się tragicznie czy kwalifikacje do GP Włoch, w których przez nieprzemyślaną strategię to Raikkonen okazał się lepszy od 4-krotnego mistrza świata, co tak naprawdę przysporzyło włoskiej stajni tylko problemów na starcie wyścigu i ostatecznie kolejne rozczarowanie słabym wynikiem.

Teraz ma być jednak inaczej. Mattia Binotto chce wyraźnie wziąć przykład z Mercedesa, gdzie liderem jest Lewis Hamilton, a sam zespół nie ma większych problemów z tzw. team orders, co pokazał chociażby podczas zeszłorocznego wyścigu o GP Rosji, gdzie James Vowles kazał Valtteriemu Bottasowi przepuścić jadącego za jego plecami Lewisa Hamiltona.

Myślę, że to normalne, zwłaszcza na początku sezonu, jeśli będą miały miejsce jakieś szczególne czy niejednoznaczne sytuacje naszym priorytetem będzie Sebastian – powiedział Binotto podczas prezentacji najnowszego bolidu włoskiej ekipy, SF90. – On jest naszym „przewodnikiem” w drodze do mistrzostwa, choć oczywiście w zespole nie będzie żadnych uprzedzeń – absolutnym priorytetem są zwycięstwa Ferrari.

Binotto, który w styczniu zastąpił Maurizio Arrivabene na stanowisku szefa zespołu, nie spodziewa się także destrukcyjnej atmosfery w zespole w związku z przybyciem młodego Monakijczyka. Partnerstwo Vettela z Raikkonenem było jednym z najspokojniejszych wśród zespołów F1, teraz jednak do zespołu dołączył tzw. młody gniewny, który z pewnością ma swoje ambicje. – Mieć parę tak konkurencyjnych kierowców to nie jest żaden problem, a szansa. Sebastian Vettel nie ma nic do udowodnienia i pozostaje naszym liderem. Charles – jak sam powiedział – ma wiele do nauki, ale sami wiemy jak wielki to talent – stwierdził Włoch.

Na prezentacji widać było także, że Leclerkowi ewidentnie udzielono pewnych porad co do wypowiedzi. Zapytany o walkę o mistrzostwo w tym sezonie, przyznał, że nie myśli o tym, bo ma jeszcze wiele pracy przed sobą. – Będę miał dobrego nauczyciela w osobie Sebastiana, obecnie nie chcę w nic celować, tylko pracować. A wtedy zobaczymy, co będzie się działo – powiedział 21-letni kierowca.

Oceń nasz artykuł!
+ posts

Nie cel jest ważny, ale droga do celu. Cały czas rozwijający się dziennikarz motoryzacyjny.

\
Reklama