Nasze profile w mediach społecznościowych

Biznes

Szef Volkswagena szczery jak nigdy. Wziął głęboki oddech i wyznał prawdę

Rzadko zdarza się, żeby szefowie koncernów samochodowych decydowali się na szczere wypowiedzi zamiast PR-owej paplanki rodem z kultowego już filmiku z pracownikiem Wodociągów Kieleckim. Ralf Brandstätter zdecydował się jednak pójść pod prąd.

Opublikowano

w dniu

Ralf Brandstatter
Fot. VW

“Auto Bild” nie brał jeńców podczas wywiadu z szefem Volkswagena

Ralf Brandstätter udzielił wywiadu niemieckiemu “Auto Bildowi”, w którym poruszono przede wszystkim kwestie ostatnich problemów z samochodami niemieckiej marki. Nie trzeba przypominać, że koncern z Wolfsburga zaprezentował w zeszłym roku swój kluczowy nowy model – ID. 3. To pierwszy samochód Volkswagena zbudowany na dedykowanej samochodom elektrycznym platformie MEB. Jednocześnie oferuje rozbudowaną gamę usług, które można zbiorczo okreslić jako cyfrowe.

Początek sprzedaży modelu był wielokrotnie przekładany, a samochód trafił do pierwszych klientów dopiero jesienią ubiegłego roku. Pierwsze tygodnie sprzedaży nie przebiegały w miłej atmosferze. Auto zostało ocenione jako niedokończone, a klienci złośliwie porównywali je do Dacii. 

ZOBACZ TAKŻE
VW wskrzesi zapomnianą luksusową markę? Na pewno jej nie znacie

Ralf Brandstätter szczery jak nigdy

“Panie Brandstätter, wielu kupujących było wściekłych i miało wrażenie, że kupili niedokończony samochód. Samochody jechały, ale ekrany wyświetlały komunikaty o błędach i często całkowicie się zatrzymywały. Co tam się działo?” – bardzo bezpośrednio rozpoczął swój wywiad dziennikarz “Auto Bilda“.

Według zamieszczonego w serwisie artykułu dyrektor generalny Volkswagena przed wypowiedzią wziął głęboki oddech i odpowiedział z niespotykaną wręcz szczerością. “Wiemy, jak budować dobre samochody. Takie, aby silniki idealnie pasowały do ​​skrzyń biegów, posiadały zwinne podwozie, wysoką jakość wykonania i dbałość o każdy szczegół. Nasi klienci to wiedzą i doceniają” – rozpoczął szef Volkswagena, jasno wskazując że nie ma zamiaru zaklinać rzeczywistości.

ZOBACZ TAKŻE
Szef Toyoty w trybie ataku. Uważa, że elektryki są przereklamowane

“Ale pięć lat temu zdecydowaliśmy się zrobić więcej, chcieliśmy budować samochody elektryczne i zapewnić cyfryzację jak największej liczbie ludzi. Zawsze chcieliśmy wprowadzić technologię z wyższych klas do mas, to część naszego DNA”- dodał Brandstätter i szybko doszedł do sedna sprawy.

„Chcieliśmy od razu zbyt wiele, a potem musieliśmy po prostu gonić odjeżdżający pociąg. Wyruszyliśmy w niezbadane tereny. Wybraliśmy ścieżkę dla odważnych, która jest też znacznie bardziej skomplikowana. Zasadniczo trzeba było opracować nową generację samochodów z czystej kartki papieru. To była dla nas bardzo stroma krzywa uczenia się, a największym wyzwaniem była nowa architektura” – wyznał. Takiej szczerości nie spodziewalibyśmy się po żadnym szefie koncernu samochodowego. A jednak. 

Plany marki są bardzo ambitne

Brandstätter w dalszej części wywiad przyznał, że doskonale wie, jak zirytowani są klienci i że sam otrzymał wiele skarg. Dodał, że aktualizacje systemów samochodu (podobnie jak niedawno nowego Golfa, z którym też były problemy) będą wkrótce dostępne. Co prawda od premiery samochodu minęło już mnóstwo czasu i takie zapowiedzi są ewidentną grą na zwłokę, to jednak przez wzgląd na poprzedzające je szczere wypowiedzi trzeba je uszanować. 

ZOBACZ TAKŻE
70 drzew za dziennikarski test samochodu. Ciekawy pomysł Volkswagena

CEO Volkswagena przyznał, że aktualizacje będą dostępne online, więc klienci nie będą musieli odwiedzać serwisów, tak jak do tej pory. 

W tym aspekcie warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną sprawę. Brandstätter wyznał także, że jakość materiałów we wnętrzu nie jest taka, jaką sobie wyobrażał. Dlatego też ID.3 w tym roku otrzyma nową tapicerkę lepszej jakości podobnie jak nowe tworzywa sztuczne. 

Przy tej okazji z kolei warto dodać, że Volkswagen już myśli o opracowaniu nowego małego samochodu elektrycznego, którego koszt ma nie przekraczać 20 tysięcy euro (ok. 90 tysięcy złotych). Chce do tego wykorzystać oczywiście wszystkie doświadczenia przy ID. 3. Oczywiście, taka cena to nadal całkiem sporo pieniędzy, więc wszystko będzie zależało od parametrów nowego niemieckiego malucha na prąd. Co więcej, Niemcy chcą wyposażyć ten model w technologie, które można znaleźć obecnie tylko w wyższych klasach pojazdów. 

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama