Nasze profile w mediach społecznościowych

Samochody

Volvo XC40 vs. Mercedes GLA – porównanie kompaktowych SUV’ów

XC40 czy GLA? Który kompaktowy SUV lepiej sprawdzi się podczas użytkowania? Sprawdź porównanie parametrów technicznych obu samochodów.

Opublikowano

w dniu

Volvo XC40 vs. Mercedes GLA XC40 czy GLA

Volvo XC40 vs. Mercedes GLA – Segment ten sam, różne filozofie

Dokładnie sześć lat temu pojawiła się pierwsza generacja najmniejszego SUV-a Mercedesa. Volvo odpowiedziało cztery lata później i z miejsca zdobyło tytuł „Samochodu Roku 2018”. Auta są do siebie zbliżone wymiarami i zaawansowaniem multimediów. Różni je aż 8 centymetrów prześwitu podwozia i codzienny charakter. Sprawdzimy też ceny tych motorów sprzedaży szwedzkiego i niemieckiego koncernu.

Zapowiedź wszechstronności

Szwedzi mają ponad dwadzieścia lat doświadczenia w budowaniu cywilnych crossoverów. Zaczęło się na uterenowionych kombi, a obecnie pałeczkę przejmują auta typu SUV. Obie konstrukcje łączy spory prześwit podwozia, który wcale nie wpływa na pogorszenie właściwości jezdnych. O ile konkurencyjni producenci zawieszają swoje modele 13-15 centymetrów od podłoża, o tyle Volvo nawet w kompaktowych autach dokłada kilka cm, by zwiększyć komfort jazdy po nieutwardzonych szlakach. Jak to wygląda w XC40?

21,2 centymetra robi wrażenie. To prześwit, który spotkamy w znacznie bardziej terenowych autach, które przy lekkich modyfikacjach są w stanie wjechać w trudny teren. Najmniejsze Volvo zostało jednak stworzone do innych celów. Ma dzielnie służyć w miejskiej dżungli, na autostradach i czasem poza asfaltem. Zgodnie z badaniami przeprowadzanymi na kierowcach SUV-ów, zaledwie kilka procent zapuszcza się regularnie na szutrowe i piaszczyste odcinki. Jeśli zapragniemy zrobić to w XC40, droga wolna. Są za to inne badania mówiące o tym, że wielu kierowców lubi wyższą pozycję za kierownicą, bo daje im to poczucie bezpieczeństwa i lepszą widoczność. Patrząc na sprzedaż małych SUV-ów można odnieść wrażenie, że te preferencje przekładają się na wybór klientów. We wszystkich markach aut małe SUV-y zaczynają podgryzać segment aut kompaktowych.

Zobacz też: Test Volvo XC40 T3 FWD

Ważne są też detale i szczegóły techniczne. Tego typu auta często służą w charakterze pełnowartościowych pojazdów rodzinnych. Szwedzki samochód oparto na modułowej platformie CMA, dzięki czemu udało się zastosować kilka rodzajów napędów. Zanim przejdziemy do technikaliów, skupmy się na gabarytach. SUV między 437 cm długości, 186 szerokości i 166 wysokości. Przyzwoicie też przedstawia się rozstaw osi. 270 cm to wartość, którą do niedawna mogli się pochwalić przedstawiciele segmentu D. Ponadto, karoserię możemy doposażyć w elektrycznie unoszoną pokrywę bagażnika, 20-calowe obręcze ze stopów lekkich i w pełni diodowe reflektory ze światłami dziennymi w kształcie a la młot Thora.

Volvo XC40

Niemiecka odpowiedź

Po raz pierwszy przedstawiono drugą generację GLA pod koniec zeszłego roku. W Polsce pojawiło się zaledwie kilkanaście tygodni temu. To gorąca nowość w segmencie bijącym rekordy popularności. Z zewnątrz, auto bardzo upodobniło się do GLE i Mercedesów wprowadzanych w ostatnich latach. Łagodne kształty możemy podrasować 20-calowymi felgami aluminiowymi sygnowanymi przez AMG, agresywnie uformowanymi zderzakami uzupełniającymi pakiet AMG, a także aktywnymi reflektorami wykonanymi w technologii LED. Lista dodatków jest naprawdę długa, a finalny wygląd mocno uzależnia grubość portfela.

Mimo, że GLA wydaje się mniejsze od XC40, jest od niego dłuższe o 4 centymetry. Mniejsza jest za to szerokość o 3 i wysokość o 5. Konstruktorom udało się za to uzyskać rozstaw osi na poziomie 273 cm, co wróży sporo miejsca w przedziale pasażerskim. Jeśli mieliście doświadczenie z poprzednikiem, dobrze wiecie, że kompaktowy Mercedes nadawał się dla dwójki dorosłych i małych dzieci lub pieska. Z tyłu nie grzeszył przestrzenią na nogi i nad głowami. Jak sytuacja przedstawia się obecnie?

Więcej miejsca, więcej multimediów

Zwiększony rozstaw osi mocno przyczynił się do poprawy warunków. Oparcie kanapy przyzwoicie wyprofilowano, ale siedzisko mogłoby być nieco dłuższe. Nie brakuje za to miejsca przed kolanami, na wysokości barków i nad głowami. Istotne, że drugi rząd możemy przesuwać w zakresie 14 cm. To wpływa na pojemność bagażnika, który mieści od 435 do 1430 litrów.

W przedniej części przestrzeni jest równie dużo. Opcjonalne fotele AMG odpowiednio wyprofilowano i wyposażono we wszechstronną regulację z wysuwaną częścią pod uda. Spory zakres odchylenia zyskał też zagłówek. Wyraźny postęp zanotowano też w kategorii materiałów wykończeniowych. Skórzana tapicerka, szczotkowane aluminium czy dekory podświetlone LED-owymi listwami budują atmosferę premium. Dużo dobrego możemy też powiedzieć o cyfrowych ekranach. Są dwa i każdy z nich ma 10,25 cala. Reagują na komendę „Hej, Mercedes”, co pozwala głosowo zmienić temperaturę nawiewu lub ustawić cel nawigacji. System nie jest idealny, ale to niezły przykład wykorzystania sztucznej inteligencji. Ponadto, przyzwyczajenia będzie wymagać zorientowanie się w rozbudowanym menu. Duża liczba folderów i katalogów nie ułatwia aklimatyzacji z cyfryzacją. Nieźle natomiast wypada wirtualny zestaw wskaźników ze zmienną grafiką i dobrą rozdzielczością.

Skandynawska prostota

Volvo stawia na mniej efektowny, ale elegancki wystrój. Nieco lepsze wrażenie sprawiają materiały wykorzystane do zbudowania centralnej części kokpitu. Co ciekawe, niektóre z tworzyw pochodzą z recyklingu. Podobnie jak u konkurenta, tak i tu możemy liczyć w bogatszych specyfikacjach na skórzane obicie czy aluminiowe panele. Klientom nie bojącym się odrobiny szaleństwa przypadnie do gustu pomarańczowo-czerwony materiał na podłodze i boczkach drzwiowych. Naturalnie jest to opcja. Wprowadza sporo kolorytu i w udany sposób kontrastuje z czarnymi plastikami. W dobie mody na dotykowe ekrany, także i tu wciągnięto większość funkcji na centralny, pionowo ustawiony wyświetlacz o przekątnej 9 cali. Może również pochwalić się rozbudowanym menu, ale na co dzień okazuje się trochę bardziej intuicyjny. Co ciekawe, na liście opcji znajdziemy tuner telewizyjny. Drugi z monitorów umieszczono przed oczami kierowcy i ma 12 cali. Względem GLA, nie posiada tak szerokiej możliwości personalizacji. Jest natomiast czytelny i pozwala wpisać weń mapę nawigacji. Kombajny multimedialne obu aut połączymy ze smartfonami opartymi na Android Auto i Apple CarPlay. Co ciekawe elektryczne XC40 P8 Recharge ma zupełnie nowy system pokładowy Android Automotive OS, ale w Polsce na takie auta przyjdzie nam jeszcze kilka miesięcy poczekać.

Szerokie spektrum

Mercedes nie zawodzi w kwestii dostępnych silników. Nie wszystkie są autorskie, ale może się podobać rozpiętość wachlarza. Podstawowy, doładowany motor o pojemności 1.3 litra został opracowany wraz z Renault. Ma 163 KM i pozwala rozpędzić się do 210 km/h. W połączeniu z 7-stopniową przekładnią automatyczną przyspiesza do pierwszej setki w 8,7 sekundy. Wyżej w gamie plasuje się 2-litrowa jednostka o mocy 224 koni mechanicznych. Występuje z napędem na przednią lub obie osie. Topowy wariant zużywa w średnim rozrachunku od 6,9 do 7,1 litra.

Osobny rozdział stanowią auta z logo AMG. Tutaj możemy liczyć na adaptacyjne, usztywnione zawieszenie z regulacją siły tłumienia amortyzatorów i progresywnym wspomaganiem układu kierowniczego. Głośniejszy wydech i bardziej sportowa charakterystyka przenika się ze sporą mocą. Dostępne są trzy poziomy – 306, 387 i 421 KM. Najmocniejszy katapultuje się do 100 km/h w 4,3 s. Każda z odmian dysponuje w standardzie napędem na cztery koła.

Oszczędnie nastawieni kierowcy powinni sięgnąć po wysokoprężne odmiany. Wszystkie mają pojemność dwóch litrów, ale różnią się mocą – 150 lub 190 KM. Obie oferują opcjonalny napęd na obie osie, a najmocniejsza wykazuje się konsumpcją w cyklu mieszanym na poziomie 5,0-5,3 l. Gamę uzupełnia hybryda ładowana z gniazdka. Plug-in bazuje na 1.3-litrowym motorze benzynowym wspartym 102-konnym elektrykiem. Moc systemowa wynosi 218 KM, a prędkość maksymalna to 220 km/h. Ważniejsze są jednak możliwości jazdy w trybie bezemisyjnym. Według normy WLTP, GLA przejedzie na prądzie do 61 kilometrów.

Mercedes-Benz GLA 220d 4MATIC, X 156 (2017)

Benzynowa miękka hybryda lub ładowanie z gniazdka

Jeszcze dalej w kwestii napędów posunęli się Szwedzi. Uznali, że auto z tytułem „Samochodu Roku 2018” nie może iść na kompromisy. Podążając tym tropem, w mocniejszych jednostkach benzynowych znajdziemy układ miękkiej hybrydy dokładającej 14 koni mechanicznych. Przyczynia się do obniżenia zużycia paliwa i poprawy dynamiki. 2-litrowy motor rozwija 197 (B4) lub 250 KM (B5). Obie wersje możemy doposażyć w napęd na cztery koła. Automatyczna przekładnia w tych wersjach napędowych jest standardem. Mocniejsza potrzebuje 6,4 sekundy na sprint do 100 km/h. Zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi od 7,5 do 8,2 l.

Miłośnicy hybryd ładowanych z gniazdka mają dwie opcje do wyboru. Obie bazują na trzycylindrowej jednostce spalinowej, ale różnią się mocą systemową – 211 lub 262 KM. W Polsce sprzedawana jest ta mocniejsza (180 + 82 KM) i nosi oznaczenie XC40 T5 Recharge.

W świetle norm WLTP, ta mocniejsza zużywa w średnim rozrachunku zaledwie 2,0-2,4 litra na 100 km. Trzeba jednak pamiętać o regularnym uzupełnianiu energii z gniazdka domowego lub publicznej ładowarki. Napęd w tym przypadku trafia na przednie koła, a zasięg w trybie bezemisyjnym zawiera się przedziale 42-45 kilometrów.

Jeszcze większy potencjał drzemie w elektrycznym XC40 zjeżdżającym z linii produkcyjnej belgijskiego zakładu koncernu. Ma spory prześwit (19 cm), potrafi brodzić w wodzie o głębokości 45 cm i rozpędza się do 100 km/h w 4,9 sekundy. Dysponuje dwiema jednostkami elektrycznymi o łącznej mocy 408 KM i 660 Nm. Użyteczność pokładowa tego modelu minimalnie odstaje od konwencjonalnych odmian, a z baterią o pojemności 72,5 kWh może ciągnąć przyczepę z hamulcem najazdowym o masie 1,5 tony. Realny zasięg przekracza 400 kilometrów. W Europie Zachodniej jego sprzedaż już ruszyła. W Polsce pierwsze egzemplarze zobaczymy wiosną 2021 r.

Elektryczne wsparcie zyskuje na popularności, ale nie możemy zapominać o podstawowych wersjach napędowych. Benzynowe T2 i T3 oparto na 1.5-litrowym silniku zasilanym etyliną. Oba możemy wyposażyć w manualną lub automatyczną przekładnię. Moc wynosi odpowiednio 129 i 163 KM. Mocniejszy przyspiesza do 100 km/h w 9,3 i zużywa średnio 6,8-7,6 l na 100 km. Diesle były dwa o mocy 150 i 190 KM. W tym roku zostały wycofane z oferty. Na szczęście dla producenta, w tym roku w Europie nastąpiło załamanie sprzedaży małych aut z silnikami Diesla. Zatem ta strata nie boli.

Nie tylko cena dyktuje warunki

Porównując cenniki aut premium sprzed kilku lat i tych obecnych, możemy dojść do wniosku, że ceny wyraźnie wzrosły, ale klienci zyskali też lepsze wyposażenie w bazowych odmianach. Tempomat, LED-y, automatyczna klimatyzacja i 17-calowe felgi z lekkich stopów to standard. Zarówno w Mercedesie, Volvo, BMW czy Jaguarze. Mimo wszystko, wyjściowe ceny mocno się różnią. Podstawowy wariant GLA ze 163-konnym silnikiem benzynowym i automatem, został wyceniony na 158 500 zł. Porównywalnie zaopatrzone w gadżety Volvo, ale z manualną, 6-stopniową przekładnią kosztuje 114 900 zł jeśli korzystamy z oferty finansowej CFM Volvo. Jeśli nie, cena wynosi niecałe 120 000 zł. I choć to dopiero początek zabawy z konfiguratorem, cena mocno wgryza się w rynek aut masowych. Warto przejrzeć wszystkie opcje, by dopasować auto do własnych preferencji.

Jeśli mamy doradzać kierując się wyłącznie ceną, oczywistym wyborem będzie Volvo. Mercedes jest droższy nie tylko od szwedzkiego auta, lecz również od Audi Q3 i BMW X2. W kategorii codziennej użyteczności, Volvo punktuje większym prześwitem, wygodniejszym i bardziej przestronnym wnętrzem, a także mocniejszymi silnikami. Mercedes jest świeższą propozycją, co spodoba się miłośnikom cyfryzacji i LED-owego oświetlenia.

9 komentarzy

9 Komentarzy

  1. zosia

    25 lipca 2021 at 13:08

    Namawiam męża na zmianę samochodu, bo obecny zaczął się nam często psuć i podoba mi się bardzo SUV Volvo XC40. Ze względu na bezpieczeństwo i wygodę chciałabym jeździć autem z nową technologią i automatyczną skrzynią biegów. Akurat ten model Volvo ma czujniki parkowania, system wspomagający unikanie kolizji, układ utrzymania pasa w ruchu, tempomat, RSI. Poza tym jest pojemne i ma niskie spalanie.

  2. Aldona

    24 lipca 2021 at 19:07

    Ciekawe porównanie. Poza mocniejszymi silnikami i lepszą przestrzenią, najbardziej jednak przekonuje mnie cena. Nigdy nie byłam turbo fanką cyfryzacji, więc Volvo dla mnie wygrywa.

  3. łuki

    15 lipca 2021 at 07:55

    Volvo wygrywa w tym porównaniu. To ponadczasowa marka, która chyba nigdy mi się nie znudzi 🙂

  4. Adrian

    9 lipca 2021 at 13:01

    Zdecydowanie Volvo mnie przekonuje: począwszy od rozwiązań technologicznych po wygląd.

  5. Michał

    3 lipca 2021 at 12:59

    Jakoś przy takim zestawieniu, bez wahania wybieram Volvo. Mercedesy po prostu już się robią zbyt powszechne.. A jednak Volvo ma tą swoją indywidualność widoczną w designie i sprawia lepsze wrażenie (przynajmniej na mnie). Jakość też jest bardzo wysoka i dobra bezawaryjność w ich modelach

  6. Illona

    21 lutego 2021 at 21:23

    Ciekawe porównanie. Dla mnie wygrywa xc40 Poza tym mam zaufanie do Volvo, dobre samochody, miałam dwa.

  7. Jacek

    17 lutego 2021 at 17:33

    Dziękuję bardzo za profesjonalne porównanie samochodów. Długo zastanawiałem się, jaką wybrać markę. W końcu zdecydowałem się na Volvo.

  8. romek

    16 lutego 2021 at 10:00

    Zdecydowanie bardziej przemawia do mnie filozofia Volvo.

  9. abr

    19 stycznia 2021 at 15:26

    W artykule brakuje tylko porównania zapylenia z klocków hamulcowych… (sławetny raport OECD powinien tu być przywołany :D)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama