17-letni YouTuber ma wręcz nieograniczony dostęp do wielu supersamochodów
Amerykanin Gage Gillean to 17-letni YouTuber i pasjonat motoryzacji, który dzięki ojcu ma okazję jeździć bardzo ciekawymi i drogimi kawałkami. Jego kanał GG Exotics ma już ponad 86 tysięcy subskrypcji, a liczba ta dość szybko rośnie.
Jego ojcem jest miliarder Tim Gillean, właściciel naprawdę ciekawej kolekcji, w skład której wchodzą między innymi: Bugatti Chiron, McLaren Senna, Ferrari LaFerrari, Rolls-Royce Dawn czy Lamborghini Urus.
Jest także właścicielem modelu Pagani Huayra Roadster, wersji powstałej w jednym, jedynym egzemplarzu. Cechą szczególną tego supersamochodu jest fioletowy odcień, pod którym widać strukturę włókien węglowych, z których wykonane są panele nadwozia. Szacuje się, że wartość unikalnego Pagani to około 13 milionów złotych, co czyni Huayrę najdroższym elementem kolekcji Gilleana.
Miejmy nadzieję, że samochód zostanie naprawiony
A może bardziej czyniło. Siedemnastoletni Gage niedawno solidnie poobijał jedyny w swoim rodzaju supersamochód i tak naprawdę póki co nieznane są jego dalsze losy.
Do wypadku doszło w Dallas w Teksasie. Według dostępnych informacji młody Gillean stracił kontrolę nad samochodem, uderzył w krawężnik, a następnie w drzewo. Na szczęście młody człowiek wyszedł z wypadku jedynie ze złamaną ręką. Z samochodem jest natomiast dużo gorzej.
W przypadku zwykłego samochodu można by mówić o szkodzie całkowitej. Jednak w przypadku Pagani jest jakaś szansa na jego naprawę. W końcu już nie raz producenci supersamochodów przywracali życie uszkodzonym pojazdom. A wyjątkowa fioletowa Huayra z pewnością zasługuje na drugie życie.
Sam 17-latek nagrał film na swój kanał o tym zdarzeniu. Wyjaśnił w nim dokładnie okoliczności wypadku, a po jego humorze doskonale widać, że całe zdarzenie wpłynęło źle nie tylko na jego rękę, ale także na psychikę.
Nie cel jest ważny, ale droga do celu. Cały czas rozwijający się dziennikarz motoryzacyjny.
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek