Kubica miał propozycję bycia kierowcą rozwojowym w Ferrari, pracującym głównie w symulatorze. Włoski zespół zaproponował mu angaż po tym jak jego rezerwowi kierowcy – Antonio Giovinazzi i Daniil Kvyat – znaleźli sobie miejsca kierowców wyścigowych w F1 (odpowiednio w Alfa Romeo Sauberze i Scuderii Toro Rosso).
Polak zdecydował się jednak na stanowisko kierowcy wyścigowego Williamsa. Zapytany przez „Autosport” czy łatwo było odmówić legendarnemu zespołowi, odpowiedział że to nie było takie proste. – Wiedziałem, co chciałbym robić, ale czasami sprawy są nieco bardziej skomplikowane, niż wyglądają z zewnątrz. Miałem propozycję, która moim zdaniem była bardzo interesująca i nie było łatwo powiedzieć „nie” – wyznał 34-latek.
– W końcu jestem kierowcą wyścigowym – mimo że nie ścigałem się przez dłuższy czas – i ta mentalność wyścigowa wygrała. Cieszę się, że podjąłem tę decyzję, ponieważ jest to duże wyzwanie – dodał.
Wcześniej w tym roku Kubica potwierdził informację, która przez wiele lat była niepotwierdzoną plotką, że miał zostać kierowcą Scuderii Ferrari w sezonie 2012 i partnerować Fernando Alonso. Jak doskonale wiemy, wszystkiemu przeszkodził jednak koszmarny wypadek w rajdzie Ronde di Andora w 2011 roku.
Kubica po raz kolejny opowiedział także co nieco na temat czekających na niego wyzwań. – Nie jest łatwo zostać kierowcą F1, przekonać ludzi, że możesz to robić [pomimo wielu lat przerwy i ograniczeń – przyp. red.] – powiedział Kubica. – Nie boję się jednak tego wyzwania. Mam świetną okazję i jest to szczęśliwe zakończenie długiej podróży, którą odbyłem.
Polak przyznał także, że przystosowanie się z pozycji kierowcy rozwjowego do bycia kierowcą wyścigowym w przyszłym roku będzie wymagało trochę pracy. – Kiedy prowadzę bolid, muszę pamiętać, że muszę przekazywać wysokiej jakości informacje i opinie oraz że jestem w stanie zapewnić dobre tempo jednocześnie niczego nie ryzykując – przyznał Polak. – Muszę nieco zmienić to podejście, ponieważ teraz muszę pracować dla zespołu, tak jak wcześniej, ale także dla siebie. Muszę skupić się na różnych rzeczach, które mogą być przydatne podczas wyścigów.
Nie cel jest ważny, ale droga do celu. Cały czas rozwijający się dziennikarz motoryzacyjny.
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek