Connect with us

Czego szukasz?

Motorsport

Sponsor Scuderii Ferrari z kłopotami przed wyścigiem w Australii. Absurdalna odpowiedź przedstawiciela marki

Scuderia Ferrari ma dość niespodziewany problem przed startem sezonu. Australijskie władze wszczęły śledztwo ws. tytularnego sponsora zespołu – Mission Winnow. Według urzędników z Antypodów, marka należąca do koncernu Philip Morris może reklamować wyroby tytoniowe, co jest w Australii zakazane.

SCUDERIA FERRARI KOMBINEZON

Przypomnijmy – zmiana globalnych przepisów dotyczących reklamy wyrobów tytoniowych, która rozpoczęła się w 2007 roku, doprowadziła do ​​stopniowego odchodzenia marek papierosów z F1 – Scuderia Ferrari długo wstrzymywała się z decyzjami w tej sprawie i ostatecznie przestała reklamować markę Marlboro dopiero w 2011 roku. W Maranello jednak przez wiele lat utrzymali zdrowe relacje z Philipem Morrisem, co doprowadziło do wprowadzenia Mission Winnow przed wyścigiem o GP Japonii w 2018 roku.

Włoska stajnia w międzyczasie próbowała także obejść zakaz reklamowania wyrobów tytoniowych. W 2010 roku na pokrywie silnika umieszczono kod kreskowy, który wyglądał jak dolna połowa paczki papierosów Marlboro. Szybko jednak organizacje antytytoniowe stwierdziły, że subtelny projekt stanowił reklamę podprogową.

Według Australijczyków logo Mission Winnow przypomina nieco słynne logo Marlboro, które przez wiele lat pojawiało się na bolidach Scuderii Ferrari. Co więcej, obie te marki należą do tego samego podmiotu – Philip Morris International, która ma w swoim portfolio wiele znanych marek wyrobów tytoniowych.

I choć sam Philip Morris w oświadczeniu przyznał, że Mission Winnow to platforma, która ma zwiększać świadomość ludzi w zakresie technologii papierosów bez dymu tytoniowego, to w opisach spółki w dokumentach można znaleźć informacje, że zajmuje się ona bateriami i ładowarkami do elektrycznych papierosów, bateriami czy ładowarkami do urządzeń elektrycznych, które są używane do ogrzewania tytoniu, papierosami elektronicznymi, ale także tytoniem w różnych postaciach, artykułami dla palaczy, zapalniczkami czy urządzeniami do „skręcania” papierosów. Sęk w tym, że póki co nie sposób kupić żadnych produktów marki Mission Winnow.

Philip Morris jest nieugięty i już wydał oświadczenie, że jego inicjatywa Mission Winnow jest w pełni zgodna z przepisami dotyczącymi reklamy wyrobów tytoniowych. Dodatkowo dyrektor ds. globalnej komunikacji Philipa Morrisa, Tommaso di Giovanni, powiedział, że omawia tę kwestię z szefami GP Australii, gdyż jest świadom debaty na ten temat, więc chce zrozumieć obawy władz i dać na nie odpowiedź.

Mission Winnow nie reklamuje ani nie promuje produktów naszej firmy, a raczej jest platformą, która ma popularozywać ideę doskonalenia się we wszystkim, co robimy – powiedział di Giovanni. – Mission Winnow to okno dla naszego zaangażowania i bodźców, które motywują nas do ulepszania i stawania się lepszym. I końcowo przyczyniają się do postępu społeczeństwa – dodał. Te odpowiedzi wydają się być dość absurdalne – globalna firma, która kojarzy się głównie z wyrobami tytoniowymi inwestuje wiele milionów euro w „postęp społeczeństwa”?

Kluczową kwestią jest, czy to w ogóle działa? Czy trójkąt na kombinezonie czy bolidzie jest w stanie wpłynąć na dorosłego człowieka? Można sądzić, że nie, ale skoro zainwestowano w ten projekt grube pieniądze, to pewnie wcześniej zrobiono badania, z których wynikło, że tak. A już w obecnej sytuacji i zamieszaniu medialnym wokół tego, prawdopodobieństwo jest jeszcze większe. 

Oceń nasz artykuł!
+ posts

Nie cel jest ważny, ale droga do celu. Cały czas rozwijający się dziennikarz motoryzacyjny.

\
Reklama