Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Jest nadzieja dla fanów Ferrari. W Maranello rozwiązano poważny problem

Inżynierowie Scuderii Ferrari znaleźli podobno przyczyny, dlaczego dane z symulatora nie pokrywały się z tymi z toru. To szansa na przełom w tegorocznej rywalizacji – możemy przeczytać we włoskim wydaniu motorsport.com.

Scuderia Ferrari Pit stop Charlesa Leclerka - Kanada 2019
Fot. Scuderia Ferrari

Mattia Binotto po mimo wszystko dość udanym dla stajni z Maranello weekendzie w Kanadzie szczerze przyznał, że tor we Francji to zupełnie inna bajka i słusznie porównał go z Hiszpanią, gdzie żaden z jego kierowców nie stanął nawet na podium. Wydaje się więc, że to będzie kolejny weekend Mercedesa, ale…

We Francji Scuderia Ferrari pojawi się z nowym przednim skrzydłem, które ma generować większy docisk. To pierwszy etap zmian w SF90, kolejne obejmą: nową podłogę w Austrii, nowy dyfuzor w Wielkiej Brytanii i nowe elementy w sekcjach bocznych w Niemczech.

Znacznie ważniejsza jest jednak inna informacja – w Maranello po długiej analizie znaleziono powody rozbieżności między danymi z symulatora i tunelu aerodynamicznego a torem, co może pozwolić na zbliżenie się do Mercedesa. Inżynierowie Scuderii Ferrari są pewni, że potencjał czerwonych samochodów jest znacznie większy niż pokazało to pierwszych siedem wyścigów sezonu. 

To istny przełom, bowiem nad tym problemem dyskutowano już od pierwszego weekendu wyścigowego. Pomimo gorszych wyników, personel Ferrari nigdy nie przestał ufać projektowi SF90 i widocznie ma do tego powody. Jak pisze w swoim artykule Roberto Chinchero, pierwsze dane z symulatora po wyeliminowaniu błędów potwierdziły właściwy kierunek prac. W Maranello liczą więc na potwierdzenie danych na torze. 

„Czerwoni” z całą pewnością nie porzucili jeszcze obecnego sezonu. Świadczą o tym też kolejno przyjmowani pracownicy. W ostatnich tygodniach do ekipy z Maranello dołączyli m.in. Stephen Boyd jako ekspert ds. strategii (ostatnio pracował w Liberty Media, ale wcześniej pełnił podobną rolę w innych zespołach), Maurizio Tomasselli jako koordynator rozwoju podwozi – transfer z Toro Rosso, Francois Dejoyeaux jako inżynier ds. silników – transfer z Renault czy Nigel Rupert-Nuttling, specjalista od korelacji pomiędzy symulatorem a torem – transfer z Red Bulla.

Oceń nasz artykuł!
+ posts

Nie cel jest ważny, ale droga do celu. Cały czas rozwijający się dziennikarz motoryzacyjny.

\
Reklama