Niedawno zapowiadaliśmy wśród najbardziej wyczekiwanych premier topową Huyarę, teraz stała się ona faktem. Pagani Huyara R to ukoronowanie znanego od 10 lat włoskiego supersamochodu. Włoski producent obrał dość nietypową formę prezentacji modelu. Odbyła się ona bowiem za pomocą serii postów zamieszczonych w mediach społecznościowych. Jest to nie tylko najbardziej ekstremalny, ale i najbardziej fascynujący wariant włoskiego supersamochodu. Przy okazji jest też ściśle limitowany – powstanie zaledwie 30 egzemplarzy, każdy za zawrotną kwotę 3,1 miliona dolarów.
Pagani Huyara R – gatunek niemal wymarły
Zgodnie z przewidywaniami Pagani Huyara R otrzymała wolnossącą jednostkę V12 rodem z Mercedesa-AMG o pojemności 6 litrów. Jest to ewenement, bowiem standardowa Huyara korzysta z tego samego silnika, jednak wyposażonego w podwójne turbodoładowanie. Motor Huyary R został opracowany z pomocą partnera Mercedes Motorsports, HWA, który obecnie kieruje zespołem wyścigowym Formuły E. Użyta w Huyarze R jednostka generuje aż 850 KM mocy i 750 Nm momentu obrotowego. Przy okazji kręci się aż do 9000 obr./min.
Pagani Huyara R jest zatem najmocniejszą odmianą włoskiego supersamochodu, pokonując wariant Imola o mocy 827 KM. Moc trafia na tylne koła za pomocą 6-biegowej przekładni sekwencyjnej. Samochód wyposażono też w układ wydechowy Inconel, wykorzystywany w motorsporcie. Niestety Pagani nie podało żadnych informacji dotyczących osiągów pojazdu, jednak przy masie własnej wynoszącej zaledwie 968 kg na sucho można się spodziewać wręcz piorunujących wyników.
Ekstremalnie ekscytujące
Poza silnikiem HWA opracowała także kompozytowy monokok skorupowy. Wykonano go z węglowo-tytanowego i węglowego triaxu, z ramami pomocniczymi ze stali chromowo-molibdenowej. Oczywiście wszystko po to, aby zmniejszyć wagę pojazdu. Samochód otrzymał ponadto 19-calowe felgi z kutego aluminium, na które nałożono opony Pirelli P Zero (dostępne mieszanki suche i mokre). Odpowiednią siłę hamowania zapewniają samowentylowane tarcze węglowo-ceramiczne Brembo z wyścigowymi klockami i 6-tłoczkowymi zaciskami. Pagani Huyara R ma też zawieszenie z kutego aluminium z podwójnymi wahaczami z przodu i z tyłu.
Wnętrze zawiera pełną klatkę bezpieczeństwa i gaśnicę, a siedzenia z włókna węglowego zintegrowano z monokokiem. Piankowa wyściółka na siedzeniach oraz regulowane pedały i kolumna kierownicy pomagają w zajęciu prawidłowej pozycji za kierownicą.
Zwiastun technologii z przyszłych modelim
Warto dodać, że Pagani Huyara R jest duchowym następcą również torowej Zondy R z 2009 roku. Pagani nazywa Huyarę R „samochodem laboratoryjnym, w którym zastosowano technologię przyszłych modeli Pagani”. Wiadomo bowiem, że włoska firma pracuje nad następcą Huyary, który otrzyma V12 i warianty elektryczny i/lub hybrydowy, który jednak nie będzie dostępny w momencie premiery. Oczekuje się, że podstawą nadal będzie jednostka AMG z podwójnym doładowaniem.
Nie cel jest ważny, ale droga do celu. Cały czas rozwijający się dziennikarz motoryzacyjny.
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek

