Teoretycznie rzecz biorąc są pewne samochody, których nie powinno się podrasowywać. Bez wątpienia takim autem jest najbardziej luksusowy SUV, a więc Rolls-Royce Cullinan. W tym przypadku jednak za jego tuning odpowiają prawdziwy fachowcy ze Spofeca. Możecie nie kojarzyć tej nazwy, ale z pewnością kojarzycie Noviteca, którego dzieła w postaci np. ulepszonych modeli McLarena czy Ferrari nieraz już opisywaliśmy. Spofec jest bowiem specjalnym działem niemieckiego tunera, który odpowiada za modyfikacje właśnie samochodów Rolls-Royce’a. Cullinan w wydaniu Spofeca to prawdziwe motoryzacyjne cacko.
Rolls-Royce Cullinan trafił w dobre ręce
Rolls-Royce Cullinan w wydaniu Spofeca bazuje na edycji Black Badge, która już sama w sobie wygląda bardzo intrygująco za sprawą mnogości ciemnych akcentów i ma podniesione parametry jednostki napędowej. Rozwija ona bowiem 608 KM i 900 Nm, czyli zauważalnie więcej niż standardowy Cullinan (570 KM).
Dla speców ze Spofeca to jednak wciąż za mało i wyyposażyli oni podwójnie doładowaną V12-tkę o pojemności 6.75 litra w szereg modyfikacji. Obejmują one nowe oprogramowanie zapłonu, nową mapę wtryskiwaczy oraz podnieśli ciśnienie doładowania turbosprężarek. Na liście opcji znalazł się także sportowy układ wydechowy ze stali nierdzewnej, wyposażony w aktywnie sterowane klapy.
W efekcie tych zmian moc V12-tki wzrosła do aż 717 KM a maksymalny moment obrotowy do 1060 Nm. Pozwala to na rozpędzenie tego ciężkiego (ważącego ponad 2,7 tony) kolosa od 0 do 100 km/h w 4,6 sekundy. Prędkość maksymalna na poziomie 250 km/h pozostała bez zmian.
Cullinan w wydaniu Spofeca – jeszcze bardziej zapiera dech w piersiach
Uzupełnieniem modyfikacji mechanicznych jest zmodernizowany bodykit. Obejmuje on m.in. poszerzenia błotników, zwiększające szerokość brytyjskiego SUV-a aż o 10 cm z przodu i o 12 cm z tyłu. Dodatkowa szerokość pochodzi bowiem ze specjalnych rozbłysków błotników Overdose tunera. Ponadto zastosowano nowy przedni zderzak z przednim splitterem, zaś z tyłu pojawiły się spojler oraz dyfuzor. Całość wieńczą aż 24-calowe felgi Vossen (typowo dla Noviteca) z oponami o rozmiarze 295/30 na obu osiach. Zmodyfikowano też moduł sterujący zawieszeniem pneumatycznym, w efekcie czego prześwit pojazdu zmniejszył się o 40 mm.
Trzeba przyznać, że już sam pomysł zmodyfikania tak luksusowego SUV-a w „sportowym stylu” może wywołać co najmniej zdziwienie na twarzy. Jednak efekt prac Spofeca można bez wątpienia uznać za udany, gdyż nie zaburzył on majestatycznego charakteru brytyjskiego SUV-a. Oby więcej takich projektów.
Nie cel jest ważny, ale droga do celu. Cały czas rozwijający się dziennikarz motoryzacyjny.
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek


