Daimler z ogromną stratą, ale mogło być gorzej
Jak ogłosił Daimler, według wstępnych wyników strata operacyjna wzrosła tylko nieznacznie w porównaniu do drugiego kwartału ubiegłego roku. Wtedy bowiem wyniosła 1,56 mld euro. W tamtym czasie w wyniki grupy uderzyły koszty skandalu związanego z emisjami samochodów z silnikiem Diesla i wezwania samochodów z uszkodzonymi poduszkami powietrznymi japońskiego dostawcy Takata.
Koniec końców, strata jest jednak mniejsza niż oczekiwali analitycy. Daimler pracuje obecnie nad redukcją kosztów i według źródeł firmy, na które powołuje się Deutsche Presse-Agentur, w najbliższych latach zamierza zlikwidować nawet 20 tys. miejsc pracy. To dwa razy więcej niż planowano przed pandemią koronawirusa, kiedy to głównym powodem były inwestycje w elektromobilność.
Wtedy Daimler uzgodnił ze związkami zawodowymi szereg różnych środków mających na celu zmniejszenie kosztów i liczby miejsc pracy, w tym rozszerzenie możliwości częściowej emerytury i oferowanie odpraw w Niemczech. Według informacji z listopada 2019 r., wśrod zwolnionych pracowników miało znaleźć się także 10% kadry zarządzającej na całym świecie.
Wpływ kryzysu koronawirusowego na wzrost planowanej redukcji jest jednak oczywisty i niezaprzeczalny. Przypomnijmy, że koncern obecnie zatrudnia około 300 000 osób, więc zwolnienia miały by dopaść blisko 7% załogi.
Globalna reorganizacja koniecznością przetrwania
Włodarze Daimlera przyznali, że wyniki za drugi kwartał były wspierane przez zaskakująco silne ożywienie na rynku samochodowym i dobre wyniki w czerwcu. „Ale wciąż mamy dużo do zrobienia” – powiedział Ola Källenius, szef firmy. Dodał, że firma musi kontynuować prace nad redukcją kosztów i dostosowaniem mocy produkcyjnych. Daimler opublikuje pełne wyniki za drugi kwartał tego roku w przyszłym tygodniu.
Według agencji Reuters, Daimler przyznał również, że jego oddział Mercedes-Benz w Stanach Zjednoczonych i Meksyku zaprzestanie produkcji sedanów. Skupi się za to na produkcji SUV-ów w ramach środków oszczędnościowych. Grupa ogłosiła wcześniej, że rozważa sprzedaż zakładu w Hambach we Francji, ponieważ reorganizuje swoją globalną sieć produkcyjną.
Dyrektor HR Daimlera, Wilfried Porth, zasygnalizował w wywiadzie udzielonym DPA w zeszłym tygodniu, że Daimler planuje zwolnić ponad 15 000 miejsc pracy. Teraz centrala grupy odmówiła jednak komentarza na temat skali redukcji liczby pracowników. Niemiecka agencja uzyskała informację, że rozmowy z kierownictwem są kontynuowane i towarzyszyły im istotne nieporozumienia. Według niego ważne jest, aby sytuacja szybko się wyjaśniła, a pracownicy dowiedzieli się, co zamierza ich pracodawca.
Nie cel jest ważny, ale droga do celu. Cały czas rozwijający się dziennikarz motoryzacyjny.
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek