Malucha zna każdy w Polsce
Wszyscy w Polsce doskonale znamy historię Fiata 126, chociażby w zarysie. Następca kultowej 500 był produkowany we Włoszech w latach 1972-1980, a jego produkcja następnie rozprzestrzeniła się na inne kraje. Jednym z najbardziej znanych – i to nie tylko dla Polaków – jest właśnie nasz kraj, gdzie Fiat 126p był produkowany w latach 1973-2000.
W 1987 roku zaczęto u nas sprzedawać wersję BIS z nowym, chłodzonym wodą, dwucylindrowym silnikiem o pojemności 704 cm sześciennych i mocy 19 kW. Wersja ta była uzupełnieniem „klasyka”, a więc wersji z silnikiem chłodzonym powietrzem. Ten przydługi wstęp nie pojawił się tutaj bez powodu. To właśnie Fiat 126 BIS stanowił podstawę Fiata 126 POP 2000, kabrioletu zbudowanego przez POP Automobile w Mannheim w Niemczech na początku lat 90.
Nie ma wątpliwości, że to unikat
Od razu ustalmy, że modyfikator zmienił również modele chłodzone powietrzem na kabriolety, ale taki projekt nosił osobną nazwę, POP 650. W ofercie firmy były też inne wersje. Jako jedną z najciekawszych wymieńmy „Beach”, samochody w ogóle bez drzwi. Według dostępnych informacji niemiecka firma zmodyfikowała ogółem około 400 Maluchów.
Nie wiadomo ile z nich to kabriolety POP 2000, ale z pewnością to niezwykle rzadki samochód. Teraz jeden z egzemplarzy znalazł się na aukcji niemieckiego portalu mobile.de, doskonale znanego także w Polsce. Prawdopodobnie najmniejszy czteromiejscowy kabriolet na świecie rzekomo imponuje swoim idealnym stanem. Ma to związek z tym, że pojazd przejechał dotąd zaledwie 1500 kilometrów.
Według sprzedawcy, Fiat 126p bez dachu był cały czas starannie pielęgnowany, rzetelnie serwisowany i wygląda jak nowy samochód. Ogłoszeniodawca wspomina o oryginalnym podnośniku, kole zapasowym, silniku oraz skrzyni biegów. To egzemplarz po raz pierwszy zarejestrowany w lipcu 1990 roku. Z wyposażenia warto wspomnieć o sportowych fotelach (które w czasach pierwotnej sprzedaży samochodu były dostępne jako opcja) oraz 13-calowe koła ATS.

Fot. mobile.de
Samochód z ogłoszenia mobile.de (w linku znajdziecie więcej zdjęć) jest dostępny w niemieckim mieście Worms, a jego cena wynosi 9 900 euro brutto, a więc około 45 000 złotych brutto. Czy to dużo? Oczywiście, ale mamy do czynienia z kompletnym unikatem. Nie chcemy nic prorokować, ale zupełnie nas nie zdziwi, jeśli nowy nabywca będzie pochodził z Polski.
Nie cel jest ważny, ale droga do celu. Cały czas rozwijający się dziennikarz motoryzacyjny.
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek
- Kacper Zimek