Fenomen Renault Captura i innych SUV-ów - motohigh.pl
Nasze social media

Absurdy

Fenomen Renault Captura i innych SUV-ów

Po zaledwie czterech latach od debiutu na francuskiego crossovera zdecydowało się okrągłe milion nabywców. Auto jest najpopularniejszym pojazdem tego typu w Europie i doskonale obrazuje nieustającą modę na SUV-y.

Opublikowano

w dniu

netcarshow.com

Samochód zadebiutował w 2013 r. jako miejski SUV na bazie Clio. Docelowo miał zastąpić miejskiego vana Modusa. Captur oferowany jest z dwoma silnikami benzynowymi z turbo o pojemnościach 0.9 l i 1.2 l oraz dobrze znaną jednostką wysokoprężną 1.5 dCi o dwóch wariantach mocy. Auto nie powala mocą i osiągami, gdyż zamontowane pod jego maską motory rozwijają od 90 do 120 KM.

Pomimo tego crossover z Francji odniósł wielki sukces, o czym świadczą statystyki sprzedaży przytoczone przez IBRM Samar. W końcu milion sprzedanych egzemplarzy w ciągu zaledwie 4 lat to nie lada wyczyn. Oznacza to średnio 250 000 sztuk rocznie, a to blisko 2/3 całkowitej sprzedaży nowych aut w Polsce w 2016r. ! Co prawda na Captury w naszym kraju zdecydowało się 3452 klientów, to jednak należy to uznać za dobry wynik, tym bardziej że model ten był trzecim najpopularniejszym pojazdem tej marki w Polsce.

Fot. netcarshow.com / Renault Captur

Skąd się wzięła tak duża popularność tego auta? Z atrakcyjnego wyglądu, dużych możliwości personalizacji nadwozia i wnętrza oraz wygodnej pozycji za kierownicą. Nabywcom nie przeszkadzają słabe silniki oraz brak napędu 4×4 ( nawet w opcji ) oraz stosunkowo wysokie ceny zakupu. Nie można zapomnieć również o wszechobecnej modzie na SUV-y i crossovery. Należy zaznaczyć, że produkowane w hiszpańskim Valladolid auto jest modelem globalnym – występuje w aż 72 krajach na 5 kontynentach.

W 2017 r. Renault przedstawiło swojego bestsellera po kuracji odmładzającej. Miała ona charakter kosmetyczny. Poza niewielkimi zmianami w wyglądzie dodano nową, ekskluzywną wersję Initiale Paris. Zmiany te dodatkowo wpłynęły na bardzo dobre statystyki sprzedaży Captura. Pozostaje tylko pogratulować Francuzom i życzyć im kolejnego miliona nabywców.

Jednakże przypadek Renault Captura nie jest odosobniony. W dzisiejszych czasach praktycznie wszystkie SUV-y i crossovery odnoszą mniejszy bądź większy sukces. Wystarczy tu podać chociażby Nissana Qashqaia czy Kię Sportage, która to zmieniła całkowicie nastawienie Europejczyków do aut z Korei. Także najnowszy Peugeot 3008 również sprzedaje się świetnie, pomimo bardzo wysokiej ceny i braku napędu 4×4.

Obecnie SUV-y stanowią wolumen sprzedaży większości producentów. Firma bez SUV-a jest z góry skazana na porażkę. Choć wprowadzanie tego typu pojazdów do gam ekskluzywnych marek wywołuje nieraz spore kontrowersje, to koniec końców auta te okazują się bestsellerami i źródłem pieniędzy, potrzebnych do opracowywania bardziej niszowych i emocjonujących modeli.

Przykładem takiej marki jest Porsche, które już w 2002 r. wprowadziło do oferty SUV-a Cayenne, który szybko stał się najchętniej kupowanym samochodem tej marki. Podobnie postąpiły Bentley i Maserati, a w najbliższych latach dołączą do nich Lamborghini, a nawet Ferrari. Niektóre firmy, jak np. Mercedes czy BMW, oferują nawet po kilka SUV-ów w ofercie.

Bentley Bentayga V8 (2018) - picture 3 of 10 - Front Angle - image resolution: 1024x768

Fot. netcarshow.com / Bentley Bentayga

Klientom tak bardzo spodobały się tego typu auta, że teraz producenci wprowadzają „uterenowiony” wygląd nawet do zwykłych modeli, takich, jak Hyundai i20 czy Skoda Octavia. Nawet niegdyś popularne vany zaczęły przypominać crossovery, czego przykładem jest Renault Espace. 

Wszystko, co kojarzy się z dzielnością w terenie, jest w cenie. Wcale nie oznacza to, że takie samochody są dzielne w terenie. Tak naprawdę do prawdziwych terenówek im daleko. Jednak dzięki tej modzie koncerny mogą sprzedawać swoje produkty po zawyżonej cenie w stosunku do ich faktycznej wartości.

Nissan Qashqai (2018) - picture 1 of 108 - Front Angle - image resolution: 1024x768

Fot. netcarshow.com / Nissan Qashqai

Dlatego pamiętajmy, że nie zawsze warto ulegać wszechobecnym trendom, gdyż wtedy stajemy się doskonałym źródłem pieniędzy dla producentów. Nieraz lepiej wybrać samochód z tradycyjnym nadwoziem, czyli np. sedana lub hatchbacka niż przepłacać za SUV-a.

 

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama