Connect with us

Czego szukasz?

Samochody

Najciekawsze używane hybrydy [CZĘŚĆ I]

Samochody hybrydowe zaczynają podbijać rynek wtórny. Wśród nich przeważają modele Toyoty i Lexusa. Postaramy się wam przybliżyć najciekawsze – naszym zdaniem – używane hybrydy.

Kiedy ponad 20 lat temu hybrydy wchodziły na rynek, wielu pukało się w głowę z niedowierzaniem i nie wróżyło im sukcesu. Tymczasem stały się one tak popularne, że teraz wręcz zastępują w gamach niektórych producentów (np. Toyoty, Lexusa, Porsche czy Volvo) silniki wysokoprężne. Napęd hybrydowy dał się poznać jako trwały i przyjazny środowisku.

Hybrydy zasilają gamy kolejnych producentów. Obecnie są darzone zaufaniem przez potencjalnych nabywców i z roku na rok zyskują na popularności kosztem diesli. Hybrydy coraz częściej trafiają też na rynek wtórny. Tam jednak nadal budzą pewne obawy, które często są nieuzasadnione. Poniżej opisaliśmy kilka hybryd, które stanowią dobrą propozycję na rynku aut używanych.

Toyota Auris II Hybrid

Druga generacja kompaktowej Toyoty była przebojem na rynku pierwotnym, zwłaszcza na rynku pierwotnym. Auto jest też bardzo popularne na rynku wtórnym. Produkowaną ją w latach 2012-2019, a w 2015 r. przeszła lifting. Jedną z najchętniej wybieranych wersji była odmiana hybrydowa. Przez kilka lat była nawet najlepiej sprzedającą się w Europie hybrydą Toyoty. Korzystała z napędu Priusa III generacji, opartego na sprawdzonej jednostce benzynowej o mocy 99 KM i 80-konnym silniku elektrycznym. Łączna moc układu wynosi 136 KM. Zapewnia to autu wystarczające osiągi przy średnim zużyciu paliwa na poziomie ok. 5,5-6 l/100 km.

Fot. Toyota.pl / Toyota Auris Hybrid

Hybrydy uchodzą za bardzo trwałe. Sam silnik nie posiada kosztownego osprzętu w postaci koła dwumasowego, alternatora, rozrusznika, pasków klinowych a nawet sprzęgła. Bezstopniowa skrzynia biegów eCVT to konstrukcja własna Toyoty i okazuje się równie trwała co reszta podzespołów. Akumulatory wytrzymują zwykle ok.350, 400 000 km, a ich regeneracja kosztuje mniej więcej tyle, co wymiana koła dwumasowego w dieslu (ok. 2000-2500 zł). Co więcej, z racji na zastosowanie wielopunktowego wtrysku paliwa w jednostce napędowej dobrze toleruje ona instalację gazową. Hamulce wytrzymują długo z powodu częstego hamowania silnikiem (typowe dla hybryd).

Jeśli chodzi o resztę podzespołów, Auris II uchodzi za trwałą konstrukcję. Szwankują jedynie drobiazgi. Zdarza się, że z wnętrza dochodzą trzaski (przeciętne spasowanie), fotele potrafią skrzypieć a przekładnia kierownicza hałasować. Czasami też zawieszają się multimedia. Na pocieszenie pozostaje fakt, że tylne zawieszenie (wielowahaczowe) jest trwałe, a przednie tanie w naprawach. Poza tym funkcjonalność wersji hybrydowej nie różni się od odmian spalinowych – wszystkie Aurisy mają tę samą pojemność bagażnika.

Podaż używanych Aurisów Hybrid jest bardzo duża. Za używanego Aurisa sprzed liftingu trzeba dać przynajmniej 45 000 zł. Wiele egzemplarzy ma przebiegi ok. 200 000 km, mimo że pochodzą one często z 2014 lub nawet 2015 r. Oczywiście bez problemu znajdziemy także oferty z mniejszym przebiegiem.

Toyota Yaris Hybrid

Odmiana hybrydowa zasiliła gamę miejskiej Toyoty w 2012 r., czyli rok po debiucie III generacji. Korzysta ona z 1,5-litrowej jednostki benzynowej i silnika elektrycznego. Łączna moc układu wynosi 100 KM. Co ważne, akumulatory umieszczono pod tylną kanapą, dzięki czemu pojemność bagażnika pozostała bez zmian (286 l). Napęd hybrydowy jest niezawodny, a w warunkach miejskich pali zaledwie 5 l/100 km.

Fot. netcarshow.com / Toyota Yaris Hybrid

Wśród najstarszych egzemplarzy zdarzają się drobne problemy z korozją, głównie na podwoziu. Wadą wersji hybrydowej jest wycie podczas przyspieszania oraz wyraźnie wyższa cena zakupu niż odmian spalinowych. Zawieszenie jest proste i trwałe. Z uwagi na rzadszą pracę hamulców w wersji hybrydowej istnieje ryzyko korozji tarcz.

Za używaną hybrydową Toyotę Yaris trzeba dać przynajmniej 40 000 zł, podczas, gdy 99-konna wersja spalinowa kosztuje ok. 25, 30 000 zł. Warto jednak zaznaczyć, że hybrydy zwykle mają bogatsze wyposażenie. Są też trwalsze i mniej palą. Podaż hybrydowych Yarisów jest spora i stosunkowo łatwo o egzemplarz z przyzwoitym przebiegiem.

Toyota Prius III

Sztandarowa hybryda Toyoty korzysta z tego samego napędu co hybrydowy Auris. III generacja wychodziła w latach 2009-2016. Prius wyróżnia się bardziej futurystycznym, choć nieco kontrowersyjnym wyglądem i przestronniejszą kabiną od Aurisa. Większy jest także bagażnik (442 l). O trwałości układu hybrydowego wspominałem już wcześniej. Jeśli chodzi o resztę podzespołów, to również nie sprawiają one zbyt wielu problemów.

W jednostce spalinowej czasami dochodzi do przepalenia uszczelki pod głowicą, ale mowa tutaj o przebiegach ok. 300/400 tys. km. Warto wymienić wtedy cały silnik, gdyż jest on łatwo dostępny i tani (ok.1500-2000 zł). Do typowych usterek zaliczymy uszkodzenia pompy wodnej po ok. 300,400 000 km. Zamiennik kosztuje ok. 2000 zł, ale można poszukać części na rynku wtórnym (od 200 zł). Czasami dochodzi też do uszkodzenia zaworu EGR. Używany kosztuje ok. 200 zł.

Fot. netcarshow.com / Toyota Prius

Bardzo trwałe okazuje się zawieszenie. Amortyzatory wytrzymują nawet 300, 400 tys. km. Trwały jest również układ hamulcowy. Klocki hamulcowe potrafią wytrzymać od 100 do 150 000 km, a tarcze trzeba wymieniać ze starości.

Za Priusa III generacji trzeba dać ok. 35 000 zł. Większość egzemplarzy ma przebiegi ok. 200 000 km i więcej, jednak w przypadku tego modelu „dwójka z przodu” nie jest niczym strasznym. Podaż aut jest spora. Dostępna była także 7-osobowa wersja Prius+, ale jest ona bardzo rzadko spotykana na rynku wtórnym.

Lexus CT 200h

Jeśli komuś zależy na niezawodności i sprawdzonym napędzie hybrydowym z Toyoty Prius, ale jest ona zbyt nudna, powinien sięgnąć po bliźniaczą konstrukcję spod znaku Lexusa. Auto ma znacznie ciekawszą stylistykę, a przynależność do klasy premium sprawia, że możemy cieszyć się bogatym wyposażeniem i wysokiej jakości materiałami wykończeniowymi.

Lexus jest mniejszy i  ciaśniejszy od Priusa, a jego bagażnik liczy 375 l. Jest za to bardziej zwarty. Auto jest produkowane od 2010 r. i w tym czasie przeszło dwa liftingi – pierwszy w 2013 roku, a drugi w 2017 r.

Za Lexusa CT 200h z 2011/2012 r. trzeba dać przynajmniej 45 000 zł. Wiele aut ma przebiegi poniżej 150 000 km. Wynika to m.in. z faktu, iż w przeciwieństwie do Aurisów Lexusy nie trafiały do flot. Podaż jest dosyć duża.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama