Nasze profile w mediach społecznościowych

Samochody

Chevrolet Corvette C8 i inne nierentowne samochody

Z założenia samochody powinny generować zyski. Nie zawsze jednak to się udaje producentom. Przyczyny i przykłady nierentownych modeli potrafią niejednego zaskoczyć.

Opublikowano

w dniu

2020 Chevrolet Corvette Stingray
Fot. netcarshow.com / Chevrolet Corvette C8

Przykłady nierentownych samochodów bywają nieraz zaskakujące. Na pierwszy rzut oka wydawać się może, że mamy do czynienia ze stosunkowo popularnym modelem, który powinien generować zyski. Tymczasem rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana. Czasem jest on oferowany tylko i wyłącznie ze względów wizerunkowych.

Corvette C8 – zmiana koncepcji zbyt droga?

Dowodzi temu najnowszy Chevrolet Corvette (C8). Opracowanie pierwszej Corvetty z centralnie umieszczonym silnikiem pochłonęło spore kwoty. Według amerykańskiego serwisu “Motortrend” Chevrolet traci na każdym egzemplarzu sprzedanym za mniej niż 80 000 dolarów. Warto zaznaczyć, że podstawowa wersja auta – LT1 – kosztuje 59 995 dolarów, a topowa – LT3 (bez wyposażenia opcjonalnego) – 71 945 $.

Niektóre z najbardziej ekskluzywnych i najdroższych samochodów także z różnych przyczyn okazują się nierentowne. Spełniają one rolę “inwestycji wizerunkowej”, podobnie jak Corvette.

Zdarza się także, że dany samochód okazuje się niedochodowy ze względu na niewielką popularność bądź też skomplikowane i drogie rozwiązania konstrukcyjne.

Poniżej przygotowaliśmy listę 10 modeli, które z różnych powodów okazały się nierentowne.

Bugatti Veyron

Produkowany w latach 2005-2015 supercar od Bugatti miał być pokazem technologicznych możliwości koncernu Volkswagena. Cel się powiódł, jednak koniec końców okazało się, że samochód przyniósł koncernowi straty finansowe. Mimo, że każdy Veyron kosztował przynajmniej milion euro, to produkcja jednego egzemplarza kosztowała producenta blisko 6 milionów euro. Wyprodukowano łącznie 450 sztuk Coupe i 150 egzemplarzy Roadstera.

Bugatti Veyron 16.4

Fot. netcarshow.com / Bugatti Veyron 16.4

Veyron był jednak świetną inwestycją wizerunkowa. Niemiecki koncern udowodnił, że jest w stanie zbudować najszybszy seryjny samochód na świecie. Jako źródło napędu posłużyła aż poczwórnie doładowana jednostka W16 o pojemności 8 litrów. Standardowa wersja rozwijała 1001 KM i 1250 Nm. Prędkość maksymalna Veyrona wynosiła blisko 408 km/h. Powstała także limitowana odmiana Super Sport o mocy 1200 KM i maksymalnym momencie obrotowym 1500 Nm. Wraz ze wzrostem mocy zmniejszono aż o 300 kg masę własną. Veyronem Super Sport pobito rekord prędkości, osiągając 431,072 km/h.

Volkswagen Phaeton

Volkswagen Phaeton stanowił spełnienie jednego z marzeń Ferdinanda Piecha, ówczesnego prezesa koncernu, który odchodząc na emeryturę chciał pozostawić po sobie wyjątkowy samochód. Samochód miał stanowić realną konkurencję dla Mercedesa klasy S. Phaeton zadebiutował w 2002 r. i był oferowany aż do 2012 roku, a w Chinach nawet do 2016 r. (w Polsce do 2011 r.). Popyt na ten model okazał się jednak na tyle niski, że auto okazało się nierentowne. Do 2012 r. wyprodukowano 72 tys. aut, a producent tracił na każdym 28 100 euro. Powód był prozaiczny – brak prestiżu należnego luksusowej limuzynie (Volkswagen nigdy nie uchodził za producenta aut premium).

Volkswagen Phaeton

Fot. netcarshow.com / Volkswagen Phaeton

Audi A2       

Oferowane w latach 2000-2005 miejskie Audi jest świetnym przykładem na to, że nie warto stosować drogich i skomplikowanych technologii w autach, które z założenia mają być przystępne cenowo. A2 miało być odpowiedzią Audi na Mercedesa klasy A. Aluminiowa konstrukcja okazała się zbyt kosztowna w produkcji, przez co cena wyjściowa najmniejszego Audi była wysoka, co w połączeniu z pudełkowatym nadwoziem nie przysporzyło A2 popularności. Powstało 176 000 egzemplarzy miejskiego Audi, a na każdym z nich producent tracił 7530 euro.

Audi A2

Fot. netcarshow.com / Audi A2

Jaguar X-Type

Model X-Type miał stanowić godną konkurencję dla BMW serii 3. Sprzedaż modelu okazała się jednak bardzo słaba. W latach 2001-2009 powstało 363 000 egzemplarzy. Na każdym z nich Jaguar tracił 4690 euro. X-Type okazał się dosyć awaryjny, a poprawie wyników sprzedaży nie sprzyjało nawet pojawienie się wersji kombi. Największą bolączką X-Type’a było jednak… zbyt duże pokrewieństwo z Fordem Mondeo III generacji.

Jaguar X-Type

Produkowana w latach 2007-2015 III i zarazem ostatnia generacja Laguny – mimo dopracowanej i niezawodnej konstrukcji – nie cieszyła się zbytnią popularnością wśród klientów. Powodem była… poprzednia generacja, która miała fatalną opinię, przez co każdy kojarzył Lagunę z awaryjnym samochodem. Spowodowało to, że na każdym egzemplarzu Laguny III Renault traciło 3350 euro. Wyprodukowano 434 000 sztuk, co daje łączną stratę w wysokości ponad 1,5 mld euro. W 2015 r. Lagunę zastąpił Talisman, który cieszy się większym zainteresowaniem.

Renault Laguna III

Fot. netcarshow.com / Renault Laguna III

Mercedes klasy A W168

Pierwszy przednionapędowy Mercedes “zasłynął” ze swojej wpadki w teście łosia, kiedy to pudełkowaty kompakt niemieckiej marki przewrócił się na bok podczas przeprowadzonej 21 października 1997 r. próby. Samochód produkowano w latach 1997-2004.

I generacja klasy A jest przykładem samochodu, który – mimo dobrej sprzedaży – nie przynosił zysków producentowi. Wszystko z powodu wysokich kosztów produkcji związanych z zastosowaniem niekonwencjonalnej konstrukcji z podwójną podłogą. Nowatorski system absorpcji siły zderzenia czołowego zwany “Sandwich” polegał na tym, że podczas kolizji czołowej silnik wraz ze skrzynią wślizgiwał się pod podłogę, zamiast wdzierać się do wnętrza przez ścianę grodziową. Łącznie powstało 1,18 mln Mercedesa A klasy W168. Mimo to strata na każdym egzemplarzu wynosiła 1440 euro, co łącznie dało kwotkę 1,7 mld euro.

Mercedes klasy A W168

Fot. Mercedes.com / Mercedes klasy A W168

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama