Nasze profile w mediach społecznościowych

Testy nowych samochodów

TEST | Nissan X-Trail 1.3 DIG-T 160 2WD DCT Tekna – przyjazny SUV

Nissan X-Trail po raz drugi już gościł w naszej redakcji. Tym razem jednak trafiła nam się wersja benzynowa z napędem na przednią oś i dwusprzęgłową przekładnią DCT. Co ciekawe, ta konfiguracja okazała się jeszcze lepsza niż testowany ponad rok temu turbodiesel. Jedyne, czego nam bardzo brakowało w warunkach zimowych, to napędu na obie osie. Mimo kilku ładnych lat na karku X-Trail wciąż jest atrakcyjną propozycją w segmencie.

Opublikowano

w dniu

Nissan X-Trail 1.3 DIG-T Tekna DCT
Fot. Paweł Bartocha / Nissan X-Trail 1.3 DIG-T 160 2WD DCT Tekna

Nissan X-Trail jest już na rynku od 2013 roku, a w 2017 r. przeszedł lifting. Nic zatem dziwnego, że model ten nie wzbudza już takiego entuzjazmu i zaciekawienia co jeszcze kilka lat temu. Przed odbiorem auta również mieliśmy dość niewygórowane oczekiwania. Nasz test pokazał jednak, że długi staż rynkowy i klasyczne podejście do tworzenia przyjaznych rodzinie, praktycznych SUV-ów odcisnęły – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – piętno na X-Trailu. Pomimo kilku ładnych lat na karku japoński SUV udowodnił, że wciąż może się podobać także kierowcy i nadal można go uznawać za ciekawą propozycję w segmencie. 

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Nissan X-Trail 1.7 dCi (150 KM) 4WD Xtronic - auto uniwersalne?

Nissan X-Trail – pierwsze wrażenie

Odbierając X-Traila, pojawił się mimowolnie uśmiech na twarzy. Pomyśleliśmy: “Zaraz, przecież tyle lat go już znamy i jest to typowy SUV, jakich wiele, a mimo to ciągle przykuwa oko”. Opcjonalny szary lakier metalizowany (3500 zł) świetnie prezentował się zarówno w słoneczne jak i pochmurne dni (nawet podczas obfitych opadów śniegu). Klasyczna linia tego niemałego przecież SUV-a (mierzy on 4,69 m długości) w połączeniu z licznymi chromowanymi elementami, czy to na klamkach, czy w postaci listwy wokół okien czy też na grillu i klapie bagażnika, sprawia, że auto prezentuje się wciąż elegancko i jest odporne na upływ czasu. 

Nissan X-Trail 1.3 DIG-T Tekna DC

Warto też dodać, że na tle wspomnianego szarego lakieru chromowane elementy wyglądały jeszcze lepiej. Całość uzupełniały ładne 19-calowe felgi (standard w wersji Tekna) oraz masywne reflektory zarówno przednie (LED-owe z funkcją doświetlania zakrętów) jak i tylne.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Nissan Qashqai 1.3 DIG-T 160 AT Tekna+ - lepsze wrogiem dobrego

Nissan X-Trail – wnętrze

Równie masywnie co nadwozie, prezentowało się też wnętrze japońskiego SUV-a. Jego prosty, klasyczny projekt może się podobać i stanowi ciekawą odskocznię wobec totalnie zdigitalizowanych wnętrz konkurencji, np. Renault Koleosa czy Peugeota 5008. W oczy rzucają się przede wszystkim skórzany pas przed pasażerem, skórzane obicia tunelu środkowego czy skórzana, spłaszczona u dołu kierownica, przed którą znalazł się zestaw klasycznych analogowych zegarów. Całość uzupełniały szerokie, wygodne fotele z “pomarańczowej” skóry z czarnymi wstawkami (kosztują 2500 zł i ożywiają wnętrze) po bokach oraz masywna dźwignia automatu. 

Nissan X-Trail - wnętrze

Kabina X-Traila przypomina większą wersję Qashqaia. Obsługa jest zatem prosta, nie licząc przeładowanego funkcjami komputera pokładowego, do używania którego trzeba się przyzwyczaić. Zaawansowany wiek X-Traila zdradza jednak mały ekran dosyć archaicznego już systemu multimedialnego. Plus za fizyczne przyciski funkcyjne obok ekranu, minus bowiem za wolną reakcję na dotyk i długie wczytywanie się poszczególnych funkcji. Przestarzała jest również nawigacja, której działanie i grafika map pozostawiają wiele do życzenia. Przeszkadzać może także obecność tylko jednego portu USB. 

kokpit centralny

Jakość przyzwoita, funkcjonalność bardzo dobra

Pod względem jakości wykończenia i spasowania jest całkiem przyzwoicie, choć drażnią brak tapicerki na drzwiach i miejscami twarde plastiki. Wiek konstrukcji zdradzają też plastikowe klamki oraz plastikowe listwy na drzwiach w kolorze lakieru fortepianowego, które nie wyglądają zbyt solidnie. Przeszkadzać mogą duże przednie słupki, które wraz z obudową przy podszybiu tworzą duże martwe pole. Były co prawda czujniki martwego pola a lusterka boczne są duże, jednak mimo to było sporo sytuacji, gdy obiekt potrafił się schować za słupkiem.

X-Trail - tylna kanapa

Fotele wyposażono w elektryczną regulację i podgrzewanie. Duży plus za funkcjonalność X-Traila. Z tyłu miejsca jest sporo nawet dla trzech pasażerów, tunel środkowy jest bardzo mały a kanapa jest przesuwana. Ciekawostką jest pozycja na bardzo wygodnej tylnej kanapie – otóż pasażerowie siedzą wyżej niż podróżujący z przodu. Przewidziano też osobne nawiewy na tył. Szkoda tylko, że centralny podłokietnik jest w postaci środkowego oparcia.

przednie fotele 

Spory, aczkolwiek dość płytki bagażnik jest ustawny i pomieści 565 litrów (wraz ze schowkami pod podłogą). Tylne siedzenia można złożyć, uzyskując przestrzeń o pojemności 1996 l. Należy jednak wspomnieć, że elektrycznie podnoszona klapa bagażnika działa zbyt wolno. 

Wyposażenie testowanego X-Traila w wersji Tekna było bogate. Oprócz systemu kamer 360 stopni, czujników parkowania z przodu i z tyłu czy systemów bezpieczeństwa w postaci utrzymywania pasa ruchu czy monitorowania martwego pola, mamy też – swoją drogą całkiem dobry system car audio Bose z 8 głośnikami, elektrycznie otwierany, panoramiczny dach (trzeszczał tylko przy dużych mrozach) czy podgrzewane koło kierownicy (cały wieniec).

detal

Nissan X-Trail – co skrywa pod maską?

Pod maską testowanego SUV-a pracowała dosyć mała jednostka benzynowa z turbodoładowaniem. Silnik R4 o pojemności 1.3 litra pochodzi od Mercedesa, a na nas zrobił świetne wrażenie podczas testu Qashqaia. Po większym i cięższym X-Trailu (auto waży 1560 kg, co i tak nie jest dużą wagą jak na te gabaryty) nie spodziewaliśmy się cudów. Tymczasem okazało się, że 160-konny benzyniak świetnie sobie poradził także z większym bratem Qashqaia. Spora w tym też zasługa momentu obrotowego wynoszącego 270 Nm oraz bardzo dobrej przekładni DCT (też od Mercedesa), która szybko i płynnie zmieniała biegi. 

X-Trail - tył

Producent podaje przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 11,5 sekundy, jednak odnieśliśmy wrażenie, że jest ono znacznie krótsze. X-Trail nie słabł także przy wyższych prędkościach, a jego jednostka wraz ze wzrostem obrotów nabierała wigoru. Przy okazji była elastyczna i kulturalnie pracowała. Ok, ale taki SUV musiał zapewne dużo palić… Otóż nic bardziej mylnego – tutaj zaskoczenie było bowiem największe. Samochód zadowolił się bowiem średnio nieco ponad 8 l/100 km (średnia z testu 8,3 l). Pamiętajmy, że test odbył się w warunkach zimowych, więc nieraz także w kopnym śniegu i przy temperaturach poniżej zera.

X-Trail - przód

Spalanie największym (pozytywnym!) zaskoczeniem

Przy baku liczącym 60 litrów zasięg pojazdu dochodził do 700 km. Przy spokojnej jezdzie można nim zejść nawet poniżej 7 l/100 km. W korkach spalanie zwykle nie przekraczało 10 l/100 km. Oczywiście dynamiczna jazda potrafi wyśrubować wynik do 10 lub 11 l/100 km, co i tak nie jest aż tak dużą wartością jak na tej wielkości SUV-a.

detal

Jedyne, czego nam brakowało, to napędu 4×4. Jednak przednia oś w warunkach zimowych niezbyt się sprawdza, zwłaszcza w górach. Niestety wersja z silnikiem 1.3 nie występuje z napędem na obie osie.

tunel środkowy

Nissan X-Trail – wrażenia z jazdy

Wystarczy pokonać kilkanaście kilometrów, by przekonać się, że Nissan X-Trail jest samochodem stworzonym do spokojnej, komfortowej jazdy. Samochód całkiem dobrze wybiera większość nierówności, choć na studzienkach i głębszych dziurach potrafi nieprzyjemnie hałasować. Sportowe zapędy auto tłumi w zarodku poprzez spore przechyły nadwozia w zakrętach. Na prostej drodze pozostaje on jednak stabilny i świetnie sprawdzi się jako samochód na długie wakacyjne wojaże z rodziną. 

X-Trail - tył

Nissan X-Trail – cena

Tutaj również pozytywna niespodzianka. Otóż zwykle narzekamy na nowe auta, że są za drogie. W tym przypadku cena jest adekwatna do tego, co oferuje samochód. Bazowy X-Trail Acenta z testowanym silnikiem i skrzynią DCT kosztuje bowiem od 111 440 zł. Testowana przez nas wersja Tekna to wydatek 133 940 zł. Jest to zatem koszt kompaktowych SUV-ów, a mamy do czynienia przecież z bogato wyposażonym SUV-em klasy średniej. Nasz egzemplarz wyposażony w opcjonalny szary lakier i pomarańczową skórę kosztował wciąż rozsądne 139 940 zł. Nissan X-Trail jawi się zatem jako jedna z najrozsądniejszych propozycji w segmencie.

X-Trail - wnętrze

Podsumowanie – Nissan X-Trail 1.3 DIG-T 160 2WD DCT Tekna 

Nissan X-Trail 1.3 DIG-T 160 2WD DCT Tekna
  • Wygląd zewnętrzny
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Multimedia
  • Zawieszenie
  • Silnik
  • Spalanie
  • Cena w stosunku do jakości
4.6

Podsumowanie

Mimo upływu lat Nissan X-Trail wciąż jest bardzo atrakcyjną propozycją w klasie średniej wielkości SUV-ów. Jego analogowa obsługa zdradza co prawda wiek konstrukcji, jednak spodoba się zwolennikom klasycznych rozwiązań. Atutami pojazdu są także komfort jazdy, praktyczne wnętrze, a przede wszystkim układ napędowy. Silnik benzynowy 1.3 w połączeniu ze skrzynią DCT stanowi świetne połączenie i imponuje zarówno osiągami jak i rozsądnym spalaniem. Dodajmy do tego jeszcze bogate wyposażenie i rozsądną cenę zakupu, a okaże się, że stary Nissan ma jeszcze wiele asów w rękawie. 

detal

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama