Nasze profile w mediach społecznościowych

Samochody użytkowe

TEST | Opel Combo Life 1.5 CDTI AT8 – praktyczność przede wszystkim

Testując użytkowe auta raczej nie oczekujemy po nich wiele więcej niż świetnej wręcz praktyczności na co dzień. Opel Combo w osobowej wersji Life z turbodieslem 1.5 CDTi oraz automatyczną skrzynią biegów udowodnił jednak, że kombivany wcale nie muszą być nudne i potrafił zaskoczyć nie tylko ponadprzeciętną funkcjonalnością.

Opublikowano

w dniu

Opel Combo Life
Fot. Paweł Bartocha / Opel Combo Life przy fabryce Opla w Gliwicach

Kombivany z założenia mają mnóstwo zalet. Są ponadprzeciętnie funkcjonalne i przestronne, łatwiej się do nich wsiada, a ich pudełkowate kształty nadwozia o długości przeciętnego kompaktu zapewniają im zwinność w mieście. Wywodzą się one jednak z aut użytkowych, co sprawia, że zwykle są one pozbawione jakiegokolwiek polotu i służą jako typowe „woły robocze”, tyle, że dla rodzin z dziećmi. Stąd też jakoś bez entuzjazmu podeszliśmy do testu jednego z przedstawicieli tego segmentu. Opel Combo w osobowej wersji Life pokazał jednak, iż kombivany również potrafią wzbudzić sympatię u ich użytkownika.

ZOBACZ TAKŻE
Opel Vivaro-e - pierwsze wrażenia. Dostawczak do aglomeracji

Opel Combo Life – krótki opis modelu

Obecna generacja „niemieckiego” kombivana trafiła na rynek w 2018 roku. Celowo jej pochodzenie ujęliśmy w nawias, gdyż obecny Opel Combo jest tak naprawdę kopią Peugeota Riftera oraz Citreona Berlingo. Warto pamiętać, iż od 2017 roku Opel również należy do koncernu PSA (obecnie Stellantis). W przypadku tych kombivanów należy jednak mówić o czworaczkach, gdyż w 2019 roku dołączyła jeszcze Toyota ProAce City. Jako ciekawostkę podamy, że poprzednie trzecie wcielenie Opla Combo było z kolei kopią Fiata Doblo.

Combo - sylwetka

Opel Combo Life: Pierwsze wrażenia

Pod względem wizualnym nie ma co się zbytnio rozwodzić, gdyż Opel Combo Life wygląda jak typowy kombivan. Jego pudełkowate kształty zdradzają od razu jego przeznaczenie. Akurat mieliśmy do czynienia z krótszą, 5-osobową wersją o długości 4,4 m. Auto ma przy tym aż 1,82 m wysokości oraz 1,92 szerokości. Dla porównania dłuższa, 7-osobowa odmiana XL mierzy już 4,75 m długości. Ma ona również zwiększony rozstaw osi (do 2,98 m). Nasza 5-osobowa odmiana również może się pochwalić całkiem sporą odległością pomiędzy osiami, wynoszącą 2,78 m. 

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Peugeot Rifter & Citroën Berlingo - bliźniaki dwujajowe

Wygląd

Przód Combo jest typowy dla obecnych Opli. Mamy więc do czynienia z całkiem dużym grillem oraz niemałymi kloszami reflektorów halogenowych z LED-owymi paskami do jazdy dziennej w ich górnej części. W testowanej, niemal najbogatszej wersji Elite L1 zarówno przednie i tylne zderzaki, a także obudowy lusterek, były w kolorze nadwozia, podobnie zresztą jak panele ochronne w dolnych partiach drzwi. Mieliśmy jednak do czynienia z bazowym lakierem czarnym Onyx (bez dopłaty), który wyglądał całkiem przyzwoicie. Spore lusterka stawiały duży opór podczas jazdy, jednak zapewniały dobrą widoczność. Tak naprawdę jedyną ekstrawagancją wizualną z zewnątrz były opcjonalne 17-calowe aluminiowe felgi (1200 zł).

Combo - przód

Opel Combo Life i jego praktyczność

Skupmy się bardziej na praktyczności, gdyż to właśnie ona jest najważniejsza w takim aucie… To właśnie ona nas najbardziej ujęła w testowanym kombivanie. Zacznijmy od tego, co widać z zewnątrz. Otóż mamy do czynienia z tylnymi przesuwanymi drzwiami, które zapewniają wręcz świetny dostęp do tylnego rzędu siedzeń. Wymagają jednak użycia siły przy ich zamykaniu. Ciekawostką jest też tylna klapa. Nie dość, że podnosi się ona wysoko i łatwo ją się zamyka za pomocą specjalnej wypustki w jej wewnętrznej części, to jeszcze posiada ona osobno otwieraną szybę.

Opel Combo Life

Co zastaliśmy w kabinie?

Przejdziemy teraz do wnętrza. Wita nas kabina będąca połączeniem typowo użytkowego samochodu z projektem typowym dla kompaktowego hatchbacka. Mamy zatem połacie ciemnego i twardego plastiku, który jednak całkiem przyzwoicie spasowano oraz garść nowinek technicznych typowych dla osobówek. Mowa tu chociażby o elementach wchodzących w skład opcjonalnego pakietu Executive (7650 zł). Obejmował on bowiem wyświetlacz head-up, panoramiczną kamerę cofania z widokiem 180 stopni, nawigację 3D z łączem Bluetooth, system automatycznego parkowania czy monitorowanie martwego pola w lusterkach.

Opel Combo Life - wnętrz

Warto wspomnieć o czytelnym wyświetlaczu head-up, gdyż do jego regulacji (pozycja i jasność ukazywanych danych) przeznaczono osobny panel obok przełącznika świateł. Zegary co prawda były klasyczne, jednak już system multimedialny z 8-calowym dotykowym ekranem przywodził na myśl osobówki. Dość nietypowo jak na auto o użytkowym charakterze, prezentowała się też spłaszczona u dołu skórzana kierownica. Co więcej, miała ona manetki do zmiany biegów (tu projektantów trochę poniosło). Ładnie prezentował się panel dwustrefowej automatycznej klimatyzacji i był wygodny w obsłudze.

zegary

Wyposażenie – bogate, aczkolwiek „humorzaste”

Ciekawym akcentem było także pokrętło do skrzyni biegów, które okazało się bardzo wygodne w użyciu. Ogólnie obsługa instrumentów pokładowych nie nastręczała problemów. Multimedia znamy dobrze z innych aut grupy PSA – nie są one złe, aczkolwiek jak to francuska elektronika – miewają swoje „humory”. Figle potrafiły płatać także systemy bezpieczeństwa (np. system utrzymywania pasa ruchu) czy dostęp bezkluczykowe, które nie zawsze działały jak należy albo też były nadwrażliwe (zwłaszcza ten pierwszy). Czujniki parkowania z przodu i z tyłu oraz kamera cofania (z przeciętnym obrazem) pomagały w miejskich manewrach.

kokpit

Opel Combo Life – niemiecki pragmatyzm z nutką francuskiej ekstrawagancji

Wnętrze Opla Combo to mieszanka tradycji z nowoczesnością, niemieckiego pragmatyzmu z francuską ekstrawagancją. Dla przykładu mamy klasyczny 3,5-calowy wyświetlacz komputera pokładowego, czytelne analogowe zegary i zwykłą dźwignię hamulca ręcznego. W kontrze do nich jest duży panoramiczny dach i umieszczona pod nim hmm… właśnie, ciężko to „coś” konkretnie nawet nazwać – jest to coś w rodzaju szerokiego panelu biegnącego centralnie pod dachem, zawierającego oświetlenie ambiente. Na szczęście umieszczono go pomiędzy głowami skrajnych podróżujących. Robi on wrażenie zwłaszcza po zmroku, skutecznie doświetlając wnętrze.

detal

Praktyczność, czyli ciąg dalszy

Wróćmy jednak do praktyczności. Opel Combo zapewnia dużo miejsca w każdym kierunku. Dla podróżujących z przodu przewidziano dwa pojedyncze, rozkładane podłokietniki. Nie każdemu przypadną one jednak do gustu, gdyż ich docelowa pozycja jest trochę za wysoka. Pewną wadą są też zbyt krótkie siedziska z przodu. Z tyłu natomiast witają nas trzy osobne fotele i płaska podłoga. Dla pasażerów tylnego rzędu przewidziano rozkładane stoliki w oparciach przednich siedzeń. Jest sporo miejsca na nogi i na głowy, wyjątkiem jest środkowy pasażer, któremu może nieco przeszkadzać wspomniany panel. Irytowały także zbyt nisko umieszczone klamki drzwi przednich.

schowek

Kolejnym atutem testowanego Combo były elektrycznie regulowane szyby (tylne także przyciemnione z zewnątrz). Wszystkie cztery z automatycznym podnoszeniem i opuszczaniem. Projektantów Opla należy jednak skrytykować za brak uchwytów na kubki i środkowego podłokietnika w drugim rzędzie. Dla porównania podróżujący z przodu mają aż 4 uchwyty na kubki, przy czym te dolne są trochę za duże. 

Combo - detal

Bogactwo schowków i przestrzeni

Opel Combo wręcz imponuje bogactwem różnych schowków. Już te w drzwiach są spore. Oprócz tego wygospodarowano też półkę na telefon przed pokrętłem skrzyni, osobny otwór na monety, półkę na tunelu środkowym, a także za ekranem multimediów. Wrażenie robi zwłaszcza wielki schowek przed pasażerem, pod którym wygospodarowano jeszcze kolejny.

Opel Combo - wnętrze

Opcjonalny dach panoramiczny (4400 zł) oznaczał także obecność sporego schowka dachowego w tylnej części kabiny. Jest do niego dostęp zarówno od bagażnika, jak i od kabiny (praktyczne szuflady). Przedział bagażowy liczy 597 l lub 2167 l pojemności po złożeniu drugiego rzędu. Bagażnik ma niski próg załadunku, co jeszcze bardziej ułatwia jego załadunek.

deta

Układ napędowy

Pod maską testowanego Combo krył się francuski turbodiesel R4 grupy PSA o pojemności 1.5 litra. Rozwija on 131 KM oraz 300 Nm i w połączeniu z całkiem płynnie i sprawnie działającą 8-biegową automatyczną skrzynią zapewniał dobre osiągi. Przynajmniej do prędkości 12o km/h. Przy wyższych prędkościach znacząco wzrastał hałas i słabła dynamika, Jednocześnie rosło też spalanie. Średnio w teście auto zużyło 6,7 l/100 km, co przy wysokim i mało aerodynamicznym nadwoziu nie jest złym wynikiem. Dodajmy, że sporą część tras stanowiły autostrady i drogi szybkiego ruchu, a aura była typowo zimowa.

Opel Combo Life

Spalanie

Podczas płynnej spokojnej jazdy drogami krajowymi Combo zużywa poniżej 6 l/100 km, zaś w mieście dochodzi do 7,5 l/100 km a na autostradzie przy 140 km/h nawet pod 8 l. Bak o pojemności 50 l pozwalał bowiem na przejechanie bez większych problemów ponad 700 km. Na uwagę zasłużyły także elastyczność oraz kultura pracy jednostki napędowej.

Opel Combo Life: Wrażenia z jazdy

Samochód prowadził się wystarczająco dobrze i precyzyjnie jak na pojazd o użytkowym rodowodzie. Był też komfortowy i sprawnie radził sobie z dziurami, jedynie przeciętnie radząc sobie z poprzecznymi nierównościami. Oczywiście nie ma co liczyć na sportowe prowadzenie, gdyż takie „pudełko” nie może się prowadzić jak po sznurku, więc wszelkie ostrzejsze zakręty trzeba było brać z -pewną dozą dystansu. Niemniej na trasy jest to bardzo wygodny samochód. Układ kierowniczy jest nastawiony raczej na miejskie manewry, gdzie sprawdza się świetnie. Pomagają w tym też krótkie zwisy i całkiem niezły prześwit.

Opel Combo Life

Ile kosztuje praktyczność?

Tym, co może trochę odstraszać w przypadku testowanego egzemplarza, jest cena zakupu. Bazowy Combo Life kosztuje od 82 850 zł, jednak nasza wersja Elite L1 z automatyczną skrzynią biegów i 130-konnym dieslem oznacza bowiem wydatek na poziomie 118450 zł. Nasz egzemplarz z kilkoma dodatkami to już zatem koszt 132 200 zł. Owszem, otrzymujemy za tę cenę dobrze wyposażony i bardzo praktyczny samochód z dobrym napędem.  Jednak to już cena dobrze wyposażonych kompaktów, a nawet aut klasy średniej w uboższych wersjach. Pamiętajmy, że Opel Combo to przecież auto o użytkowym rodowodzie. 

bagażnik

Opel Combo Life 1.5 CDTI 130 AT8. Czas na podsumowanie

Opel Combo Life 1.5 CDTI AT8
  • Wygląd zewnętrzny
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Multimedia
  • Wyposażenie
  • Jakość materiałów
  • Zawieszenie
  • Silnik
  • Spalanie
  • Cena w stosunku do jakości
4.2

Podsumowanie

Opel Combo Life w wersji 1.5 CDTI z automatem okazał się uniwersalnym samochodem i dobrą propozycją zwłaszcza dla rodziny. Gwarantuje on przepastne i wyjątkowo funkcjonalne wnętrze ze sporą ilością schowków, przepastnym bagażnikiem oraz łatwym dostępem. Przekonuje przy tym komfortem jazdy i sprawnym napędem. Jego pozytywny wizerunek trochę psuje zbyt wysoka cena, która nie jest adekwatna do pojazdu o użytkowym rodowodzie. 

detal

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama