Connect with us

Testy nowych samochodów

TEST | Citroën C3 Aircross 1.2 Puretech 130 Shine – prostota w parze z oryginalnością

Citroën słynie z oferowania nietuzinkowych samochodów. Nie inaczej było w przypadku modelu C3 Aircross, którego mieliśmy okazję testować. Francuski crossover mile nas zaskoczył, udowadniając że oryginalność może iść w parze z prostotą.

Opublikowano

w dniu

Citroën C3 Aircross
Fot. Paweł Bartocha / Citroën C3 Aircross

Moda na miejskie crossovery trwa w najlepsze. Kolejni producenci prześcigają się w prezentowaniu swoich przedstawicieli w tym segmencie. W dobie zalewu różnej maści “uterenowionych” modeli coraz trudniej być oryginalnym. Citroënowi się to jednak udało. W naszym teście C3 Aircross udowodnił, że oryginalność może iść w parze z prostotą. 

Citroën C3 Aircross 1.2 Puretech 130 Shine – Wygląd

Już na sam widok C3 Aircross jawi się jako auto inne od wszystkich. Obecny język stylistyczny Citroëna idealnie pasuje do miejskiego crossovera. Mamy więc charakterystyczny przedni pas z wyraźnie oddzielonymi światłami LED do jazdy dziennej oraz umieszczonymi poniżej reflektorami głównymi (halogenowymi) z funkcją doświetlania zakrętów, która dobrze spełniała swoją rolę.

Tym, co wyróżniało testowanego crossovera, było także dwukolorowe nadwozie. Szary lakier metalik (opcja za 2300 zł) razem z białym dachem i czarnymi relingami tworzyły bardzo udane połączenie. Do miejskiego charakteru auta doskonale pasowały także koła o wysokim profilu 205/60 z 16-calowymi felgami o ciekawym wzorze. Tylna część nadwozia także zasługuje na miano zgrabnej. Szkoda tylko, że Citroën jakby zapomniał o panelach Airbump (zwłaszcza na drzwiach), które tak dobrze pasują chociażby do zwykłego C3.

Citroën C3 Aircross

Dosyć wysoki prześwit, krótkie zwisy i pudełkowate nadwozie wyraźnie wskazują na miejskie środowisko, do którego został stworzony C3 Aircross. Mimo to auto może się podobać.

Wnętrze

We wnętrzu C3 Aircrossa również nie brakuje oryginalnych akcentów. Na uwagę zasługuje już samo wykończenie fragmentu deski rozdzielczej charakterystyczną tkaniną, z której wykonano również podłokietniki oraz tapicerkę. Ponadto wyraźnie ożywia ona kabinę. Na uwagę zasługują także pomarańczowe wstawki na kratkach nawiewów oraz kierownicy oraz oryginalne i zarazem czytelne zegary (analogowe). Jednym z najciekawszych akcentów we wnętrzu jest jednak dźwignia hamulca ręcznego. Mimo nietypowego kształtu jej obsługa jest wygodna.

Pod względem jakości wykonania i spasowania nie ma się co spodziewać rewelacji – auto jest typowym “średniakiem” w swojej klasie. Dominuje twardy, niezbyt wyszukany plastik a jedynym miękkim fragmentem są wspomniane obszycia z tapicerki. 

C3 Aircross dosyć dobrze wypada natomiast pod względem ergonomii. Większość funkcji obsługuje się wygodnie, a przyciski są logicznie pogrupowane. Dużym atutem auta jest łatwa obsługa komputera pokładowego za pomocą pokrętła na kierownicy oraz tempomatu za pomocą joysticka po prawej stronie kierownicy. 

Citroën C3 Aircross - wnętrze

Główną wadą w zakresie ergonomii był nie do końca intuicyjny system multimedialny, który dosyć wolno reagował na dotyk, podobnie jak umieszczone koło niego dotykowe przyciski-skróty. Sterowanie klimatyzacją z pozycji ekranu systemu info-tainment również nie należało do najwygodniejszych. Plus natomiast należy się za obecność pokrętła do regulacji głośności i umieszczenie go w zasięgu rąk kierowcy.

Wyposażenie i funkcjonalność

Jak na samochód mierzący raptem 4,15 m długości, wnętrze jest dosyć przestronne, stanowiąc dobrą klasową średnią. Zapewnia ono wygodne warunki dla 4 osób. Piątej będzie ciasno ze względu na ograniczoną szerokość. Bagażnik ma przyzwoite jak na ten segment 410 l pojemności i mieści jeszcze koło dojazdowe pod spodem. Francuskiego crossovera należy pochwalić także za liczne półki i schowki na drobiazgi. Warto tu wspomnieć chociażby o sporych kieszeniach w drzwiach czy półce przed pasażerem, która jest idealnym miejscem na położenie smartfona.

Testowany C3 Aircross występował w najbogatszej wersji Shine. Wyposażenie było dosyć bogate, choć nie aż tak jak u rywali np. spod znaku Seata czy Renault. Auto posiadało m.in. nawigację, tylne czujniki parkowania, podłokietnik dla kierowcy, system hamowania awaryjnego, wejście USB, bezkluczykowe otwieranie czy układ ostrzegający o zjeżdżaniu z pasa ruchu. Brakować mogło dwustrefowej klimatyzacji (była tylko jednostrefowa), kamery cofania, podłokietnika dla pasażera z przodu czy układu ostrzegającego o obiektach w martwym polu. 

Cenowo C3 Aircross nie odbiega od konkurencji. Testowany egzemplarz kosztował 86 290 zł, z czego 7 290 zł stanowiły dodatki. Co prawda, nie jest to mało, jednak takie są realia w klasie crossoverów.

C3 Aircross – Wrażenia z jazdy

Citroën C3 Aircross niczego nie udaje. Samochód zachował wszystkie walory auta francuskiego. Dzięki wysokim oponom niestraszne mu żadne dziury, szutry czy krawężniki. Auto oferuje duży komfort jazdy niezależnie od stanu nawierzchni. Swoją zasługę mają w tym także fotele.

Oczywiście nie ma co oczekiwać od francuskiego crossovera sportowych doznań z jazdy, jednak nie do tego został on stworzony. Pojazd nie zachęca do szybkiego pokonywania zakrętów, jednak pozostaje on wystarczająco stabilny. Jego krótkie i wysokie nadwozie daje się we znaki głównie podczas jazdy autostradą, gdzie jesteśmy narażeni na silne podmuchy bocznego wiatru. Pozytywnie zaskoczyła nas skuteczność hamulców C3 Aircrossa.

Układ napędowy

Pod maską testowanego testowanego Citroëna pracowała turbodoładowana jednostka benzynowa o pojemności 1,2 l o mocy 130 KM i 205 Nm momentu obrotowego. Pomimo 3 cylindrów całkiem sprawnie napędzała ważącego 1188 kg crossovera. Według producenta przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 9,3 s, a prędkość maksymalna 200 km/h. Faktycznie pod względem dynamiki samochód nie wypada źle, przynajmniej do prędkości ok. 140/150 km/h. Przy wyższych prędkościach auto nie wzbudza już zaufania, gdyż robi się niestabilne. 

Citroën C3 Aircross

Jak na trzycylindrówkę, silnik C3 Aircrossa ma przyzwoitą kulturę pracy (mimo braku maty wygłuszającej po wewnętrznej stronie maski). Podczas codziennej eksploatacji nawet jej drgania nie są dokuczliwe. Jednostka daje o sobie znać dopiero przy wyższych obrotach, które de facto lubi. Na szczęście jej elastyczność prezentuje przyzwoity poziom, także przy niższych wartościach skali obrotomierza.

Spalanie

Spalanie silnika Puretech nie jest może imponujące, ale tragedii też nie ma. Średnie zużycie w teście wahało się między 7 a 7,5 l/100 km, czyli było akceptowalne jak na crossovera. Podczas jazdy autostradą doceniliśmy obecność 6-biegowej skrzyni manualnej. Z jednej strony nie powala ona precyzją działania, jednak da się ją wyczuć i wrzucanie poszczególnych biegów odbywa się lekko. Na trasie spalanie spada do ok 6,5 l/100 km, a na autostradzie i w mieście potrafi przekroczyć 8 l/100 km. 42-litrowy bak zapewnia przyzwoity zasięg na poziomie ok. 600 km.

Citroën C3 Aircross 1.2 Puretech Shine
  • Wygląd zewnętrzny
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Multimedia
  • Wyposażenie
  • Jakość materiałów
  • Zawieszenie
  • Silnik
  • Spalanie
  • Cena w stosunku do jakości
4.2

Podsumowanie

Citroën C3 Aircross ma wszystko to, za co cenimy francuskie samochody. Nietuzinkowy wygląd i oryginalne rozwiązania idą w parze z prostotą i funkcjonalnością. Do charakteru miejskiego crossovera dobrze pasuje tandem w postaci 130-konej jednostki Puretech i 6-biegowej skrzyni manualnej. Auto należy wyróżnić także za wysoki komfort jazdy. Choć momentami czuć nieco budżetowy charakter modelu, to w niczym to nie przeszkadza, gdyż jeździ się nim po prostu przyjemnie… Nic dodać nic ująć. Owszem, niektórzy rywale są bardziej wyrafinowani i lepiej wyposażeni, jednak mało który z nich jest tak oryginalny co C3 Aircross.

Galeria – Citroën C3 Aircross 1.2 Puretech 130 Shine

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama