Nasze profile w mediach społecznościowych

Samochody

Detroit znów zaskoczyło – nowości nie brakowało [cz.I]

Styczniowe targi w Detroit są największą imprezą motoryzacyjną na początku roku. Podczas nich debiutuje wiele interesujących samochodów. Oto przegląd najciekawszych premier.

Opublikowano

w dniu

Fot. netcarshow.com / Toyota GR Supra
Poprzednia1 z 2

2019 rok w świecie motoryzacji rozpoczął się z rozmachem. Po targach CES w Las Vegas i premierze Mercedesa CLA przyszedł czas na jeszcze większą i ważniejszą imprezę, jaką jest wystawa w Detroit. Podczas niej zadebiutowało kilka arcyważnych modeli, a parę z nich śmiało można określić jako największe premiery roku.

Toyota GR Supra

Nowa Supra to nie tylko jedna z najważniejszych premier targów w Detroit, ale także jeden z największych debiutów bieżącego roku. Wizualnie samochód przypomina koncept FT-01, jednak w porównaniu do niego, auto zostało nieco ugrzecznione. Mimo to nowa Supra może się podobać. Wszystko za sprawą zwartej sylwetki, nawiązującej do pierwowzoru, czyli Toyoty 2000GT. Do 4 generacji Supry sprzed 17 lat nawiązuje design przedniego i tylnego pasa, zwłaszcza masywne tylne błotniki, tworzące jedną linię ze zintegrowanym spoilerem. Wrażenie robi także spory dyfuzor z dwiema dużymi końcówkami układu wydechowego.

Fot. netcarshow.com / Toyota Supra (2020)

Sylwetkę modelu GR Supra najlepiej określa słowo „zwarta”. Wszystko za sprawą połączenia dużych felg, niewielkiego rozstawu osi (247 cm) i krótkiego nadwozia o długości zaledwie 4,38 m. Rozstaw osi jest nawet krótszy niż w GT86. Bagażnik liczy 290 l.

Kabina nowej Supry może się podobać. Wygląda ona jak w aucie z półki premium, a sam kokpit prezentuje się nowocześnie. Jedyne, co można jej zarzucić, to zbyt duże podobieństwo do … BMW, na którym zresztą Toyota bazuje (dokładnie na Z4). Ma to jednak swoje dobre strony z dobrą ergonomią na czele. Znajdziemy tu pokrętło multimediów przypominające iDrive w BMW. Podobnie, jak w modelach bawarskiej marki, wygląda także dźwignia 8-biegowej automatycznej skrzyni ZF (także z BMW). Multimedia są wyświetlane na 8,8-calowym ekranie dotykowym. Tyle samo ma ekran wirtualnych zegarów. Centralne miejsce zajmuje obrotomierz, po lewej stronie umieszczono prędkościomierz, a po prawej wskazania nawigacji i informacje z multimediów. Na szybie znalazł się wyświetlacz head-up.

Fotele Supry wyglądają masywnie i mogą być obszyte skórą lub połączeniem skóry i alcantary. Auto wyposażono m.in. w rozbudowany, 12-głośnikowy system car audio marki JBL, indukcyjną ładowarkę, adaptacyjny tempomat czy  LED-owe reflektory. Nie zabrakło także pakietu Toyota Safety+, obejmującego systemy monitorowania martwego pola, ostrzegania o ruchu z tyłu pojazdu i zmianie pasa ruchu, ostrzegania o kolizji oraz ostrzegania o kolizji z autem nadjeżdżającym z tyłu. Ciekawostką są czujniki parkowania z funkcją hamowania.

Fot. netcarshow.com / Toyota GR Supra

Pod maską Supry pracuje doładowana jednostka R6 o pojemności 3-litrów, rodem z BMW. Rozwija ona 340 KM i 500 Nm. Wyposażono ją w turbosprężarkę typu Twin Scroll, bezpośredni wtrysk paliwa i zmienne fazy rozrządu. Nie zapomniano także o funkcji Launch Control. Dzięki temu Toyota GR Supra przyspiesza od 0 do 100 km/h. w 4,3 s. Wraz z wybraniem trybu Sport zmienia się dźwięk silnika, reakcja na gaz i szybkość zmiany przełożeń, a także zachowanie aktywnego dyferencjału. Wszystkie Supry sprzedawane w Europie będą seryjnie wyposażane elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu.

Toyota zadbała także o odpowiednią sztywność karoserii. Zawieszenie składa się z kolumn MacPhersona z przodu i lekkiego układu pięciowahaczowego z tyłu. W elementach zawieszenia i piastach wykorzystano aluminium. Ma zapewnić to autu niesamowitą zwinność i łatwość prowadzenia. Elektryczne wspomaganie kierownicy może pracować w trybach Sport i Comfort. Tylne zawieszenie otrzymało sztywne podłużnice oraz podpory. Tylne opony są nieco szersze od przednich. Auto zaopatrzono w 4-tłoczkowe hamulce Brembo.

Europejska premiera nowej Supry odbędzie się w marcu podczas targów w Genewie. Początkowo na rynek trafi 900 egzemplarzy limitowanej edycji A90. Produkcja ma ruszyć w czerwcu w zakładach Magna Steyr w Grazu. Pierwsze sztuki trafią do klientów pod koniec lata.

Poprzednia1 z 2

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama