Nasze social media

Samochody

Suzuki Jimny kolejną ofiarą ekologii?

Obecne Suzuki Jimny jest z nami zaledwie od 2018 roku i sprzedaje się doskonale. Pojawiły się smutne wieści, jakoby mała terenówka japońskiej marki miała zniknąć z Europy z powodu niespełniania norm emisji spalin. Jest jednak pewna nadzieja…

Opublikowano

w dniu

Suzuki Jimny
Fot. netcarshow.com / Suzuki Jimny

Obecne Suzuki Jimny występuje na rynku europejskim od niedawna i cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Klienci czekają na swoje samochody wiele miesięcy, niekiedy nawet parę lat. Niedługo po premierze nowego Jimny czas oczekiwania w Polsce wynosił nawet 2 lata!

Dochodziło wręcz do tak kuriozalnych sytuacji, że niektórzy nabywcy po otrzymaniu swojego egzemplarza żądali za niego ponad 100 000 zł. Co ciekawe, w salonie japońska terenówka kosztuje 77 900 zł!

Kolejny raz “zawiniły” normy emisji spalin

W obliczu coraz ostrzejszych norm emisji spalin sytuacja ta może się jeszcze pogłębić. Suzuki Jimny może bowiem zniknąć z Europy w 2021 r. ze względu na wejście w życie nowych przepisów dotyczących emisji CO2.

Pod maską japońskiej terenówki pracuje prosta, wolnossąca jednostka benzynowa R4 o pojemności 1,5 litra i mocy 102 KM. Pomimo niskiej masy pojazdu (raptem 1,1 tony) emituje ona znacznie więcej C02 do atmosfery niż zezwalają normy (178 g CO2/km zamiast 95 g).

Co więcej, każdy gram ponad limit będzie objęty karą 95 euro. Oznacza to, że japoński producent płaciłby ponad 33 000 zł kar za przekroczenie emisji. Podniosłoby cenę Jimny do ponad 110 tys. zł. 

Suzuki Jimny stanie się pojazdem użytkowym?

Teoretycznie Suzuki może też wyposażyć Jimny w turbodoładowaną 3-cylindrową jednostkę Boosterjet o pojemności 1 litra i mocy 111 KM, znaną m.in. z Vitary. Rozwiązanie to wydaje się jednak mało prawdopodobne.

Czy to oznacza, że na dobre pożegnamy się z Suzuki Jimny?… Niekoniecznie. Jest szansa, że japońska marka zmieni homologację swojej terenówki na pojazd użytkowy, który nie byłby objęty tak drastycznymi obostrzeniami. Oznacza to pozbycie się tylnych siedzeń, jednak niewykluczone, że znajdą się one na liście wyposażenia dodatkowego.

Produkcja użytkowego Suzuki Jimny N1 miałaby ruszyć w IV kwartale bieżącego roku, jednak będzie ona ograniczona. Czyżby kolejki miały jeszcze bardziej wzrosnąć?

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama