Nasze profile w mediach społecznościowych

Fascynacje

Gordon Murray T.50s Niki Lauda – torowa bestia na cześć wielkiego mistrza

Gordon Murray T.50s Niki Lauda to limitowana, jeszcze bardziej hardcorowa wersja modelu T.50, którą zadedykowano wielkiemu mistrzowi F1 – Nikiemu Laudzie. Co ciekawe, ten ponad 700-konny torowy potwór waży mniej niż Smart Fortwo!

Opublikowano

w dniu

Gordon Murray T.50s Niki Lauda
Fot. gordonmurrayautomotive.com

Gordon Murray Automotive (GMA) ujawnił ściśle limitowaną, jeszcze bardziej hardkorową wersję swojego supersamochodu. Samochód o nazwie Gordon Murray T.50s Niki Lauda – jak łatwo się domyślić – zadedykowano wielkiemu mistrzowi F1 – Nikiemu Laudzie. Warto dodać, że premiera samochodu nie została zaplanowana przypadkowo – 22 lutego to dzień urodzin 3-krotnego mistrza świata F1 (Austriak zmarł w 2019 roku). To właśnie Niki Lauda odniósł zwycięstwo w słynnym “fan carze” – Brabhamie BT46B – stworzonym przez Gordona Murraya. Miało to miejsce podczas GP Szwecji 1978.

Gordon Murray T.50s Niki Lauda – w hołdzie mistrzowi

Jak zaznaczyl twórca pojazdu, Gordon Murray, T.50s Niki Lauda to nie tylko bardziej hardkorowa wersja modelu T.50. Zaznaczył on bowiem, iż jest to “projekt równoległy”, opracowany wraz ze standardowym T.50. Główna różnica między oboma pojazdami polega na tym, że standardowy T.50 od początku projektowany był jako najlepszy model drogowy, zaś T.50s jako wariant torowy.

Gordon Murray T.50s Niki Lauda

Silnik pojazdu znajduje się za kierowcą. To opracowana przez Coswortha wolnossąca jednostka V12 o pojemności 3.9 litra. W porównaniu do drogowej wersji jej moc zwiększono jednak do 711 KM, a maksymalny moment obrotowy to 658 Nm (standardowo są to 663 KM i 467 Nm). Jednostka kręci się aż do 12 100 obr./min. Według GMA daje to aż 178 KM na litr pojemności, czyli więcej niż legendarny Cosworth DFV F1 V-8. Zamiast 6-biegowej manualnej przekładni z odmiany drogowej zastosowano 6-stopniową skrzynię z łopatkami, opracowaną przez Xtrac. Według GMA na samych kołach zębatych zaoszczędzono 5 kg.

Przełożenia zostały dobrane z myślą o uzyskaniu jak najlepszych osiągów na torze. Przygotowano dwa zestawy. Pierwszy pozwala na uzyskanie 338 km/h, podczas gdy drugi – przeznaczony do krótszych torów – pozwala na osiągnięcie prędkości maksymalnej wynoszącej 274 km/h.

ZOBACZ TAKŻE
Gordon Murray zaprezentował następcę McLarena F1. T.50 nie ma wad

Nie idzie na kompromisy

Z modelu T.50 wywodzi się monokok z włókna węglowego, podobnie jak dwuwahaczowe zawieszenie z kutego aluminium. Gordon Murray T.50s Niki Lauda otrzymał jednak unikalne pod kątem jazdy torowej modyfikacje, jak obniżony prześwit czy specjalnie zaprojektowane dla tej wersji kute, 18-calowe felgi z torowymi oponami Michelin. Nowe są również niektóre panele nadwozia, które wyposażono w inne elementy aerodynamiczne.

Gordon Murray T.50s Niki Lauda

Największą zmianą jest jednak tylne skrzydło “delta” inspirowane bolidem Murraya Brabham BT52 F1 z 1983 roku. Inne dodatki obejmują przedni rozdzielacz, sporą centralną płetwę z napisem Niki Lauda oraz wielki, dwuczęściowy tylny dyfuzor. Z mniej widocznych zmian GMA przeniósł układ chłodzenia oleju i skrzyni biegów do kanałów bocznych. 

ZOBACZ TAKŻE
McLaren Senna Novitec - 900 KM czystej frajdy

Wysoce zaawansowana aerodynamika

T50.s zachował również charakterystyczny dla odmiany drogowej wentylator, wytwarzający siłę docisku na poziomie aż 1500 kg. Zachowano centralnie umieszczony fotel kierowcy, jednak T50.s porzucił jedno z siedzeń pasażera, aby zrobić miejsce na gaśnicę i panel rozdzielnicy. Na życzenie nabywcy można także pozbyć się drugiego siedzenia pasażera w celu zaoszczędzenia masy. Warto dodać, że  pojazd waży zaledwie 852 kg, czyli o ponad 100 kg mniej niż wersja drogowa!

Gordon Murray T.50s Niki Lauda

Gordon Murray T.50s Niki Lauda powstanie w liczbie zaledwie 25 egzemplarzy, każdy w cenie około 3,6 miliona dolarów. GMA zaprosi każdego klienta na tor w celu kalibracji zawieszenia i aerodynamiki. Firma planuje również zapewnić pewien stopień wsparcia przy torach właścicielom oraz chce organizować specjalne eventy na torze dla właścicieli. Produkcja pojazdu ruszy dopiero w styczniu 2023 roku.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama