Connect with us

Czego szukasz?

Samochody elektryczne

Opel Manta powraca po latach. Tym razem jednak jako GSe ElektroMOD

Opel powraca do przeszłości, prezentując wyjątkowego restomoda na bazie pierwszej generacji kultowej Manty. Opel Manta GSe ElektroMOD to koncept z mocnym napędem elektrycznym, który udanie łączy design retro ze zdobyczami najnowszej techniki. Jest jednak pewien haczyk.

Opel Manta GSe ElektroMOD

Restomody są coraz modniejsze, o czym już niejednokrotnie wspominaliśmy. Dowodzą tego nie tylko poszczególni tunerzy, ale nawet sami producenci samochodów, którzy chętnie przywracają do życia swoje kultowe modele z przeszłości. Kolejnym ciekawym przykładem restomoda jest Opel Manta GSe ElektroMOD. Bazuje on na pierwszej generacji Opla Manty z lat 70-tych, jednak zamiast czterocylindrowego silnika spalinowego niemieckie coupe otrzymało jednostkę elektryczną o mocy 147 KM i maksymalnym momencie obrotowym 255 Nm. Silnik zamontowano przy tylnej osi. Dla porównania spalinowa Manta A osiągała maksymalnie 105 KM. Producent nie zdradził jednak osiągów swojego restomoda – albo jak on to określa – elektromoda.

ZOBACZ TAKŻE
Stare Porsche 914 i 911 Turbo w nowym wydaniu. Moda na restomod(a)

Opel Manta GSe ElektroMOD – przepis na udanego restomoda

Podobnie jak pierwowzór, Opel Manta GSe ElektroMOD zachowuje napęd na tylne koła oraz czterobiegową manualną przekładnię. Pod tym względem jest on podobny do innego ciekawego restomoda w postaci Forda Mustanga Lithium EV. Opel Manta GSe ElektroMOD korzysta z litowo-jonowych baterii o pojemności 31 kWh, pozwalających na przejechanie około 200 km. Pokładowa ładowarka o mocy 9 kW ma zapewnić naładowanie baterii do pełna w około 4 godziny.

Opel Manta GSe ElektroMOD

 

Oczywiście restomod Opla wyróżnia się także stylistyką udanie łączącą charakterystyczny dla nowych modeli tej marki kanciasty przód z klimatem retro, który zapewniają charakterystyczne, dwukolorowe 17-calowe felgi, okrągłe lampy z tyłu (także LED-owe) oraz dwukolorowe nadwozie z neonowym żółtym lakierem oraz czarnymi akcentami w postaci maski, dachu i cyfrowej atrapy chłodnicy z napisem MANTA. Została ona nazwana Pixer-Vizor i jest tak naprawdę ekranem LED, za pomocą którego samochód komunikuje się z otoczeniem.

Opel Manta GSe ElektroMOD

Sporo odwołań do pierwowzoru okraszonych nowinkami technicznymi

Sporo zmian znajdziemy także w kabinie elektrycznej Manty. Nawiązująca do pierwowzoru ascetyczna deska rozdzielcza otrzymała konfigurację z dwoma dużymi ekranami, które skierowano w stronę kierowcy. Wśród nich znajduje się zestaw cyfrowych zegarów z 12-calowym wyświetlaczem oraz 10-calowy dotykowy ekran systemu infotainment. Wyglądające znajomo sportowe fotele zapożyczono natomiast z Adama S. Kabinę okraszono żółtymi akcentami, nawiązującymi do kolorystyki nadwozia. Pojawiły się też matowoszare obicia kokpitu i paneli drzwi oraz podsufitka z czarnej alcantary. Modyfikacjom poddano też trójramienną kierownicę Petri z charakterystycznym żółtym znacznikiem na godzinie 12. 

Opel Manta GSe ElektroMOD

Gdzie zatem tkwi ów haczyk? Otóż Opel Manta GSe ElektroMOD został wyprodukowany w zaledwie jednym egzemplarzu… i tak raczej pozostanie. Raczej nie ma większych szans na choćby limitowaną produkcję tego jakże ciekawego i udanego restomoda. Szkoda, bowiem z pewnością znalazłoby się wielu chętnych na odświeżoną Mantę. Opel wspomniał jednak, że w przyszłości nie wyklucza kolejnych podobnych projektów – być może ujrzymy więc odnowioną Calibrę lub jakiś inny kultowy model niemieckiej marki.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama