Kraków Moto Show 2019 - solidna dawka emocji - motohigh.pl
Nasze social media

Targi

Kraków Moto Show 2019 – solidna dawka emocji

Za nami kolejna edycja targów Kraków Moto Show. Także tym razem wydarzenie to wywarło na nas pozytywne wrażenie, mimo że w stosunku do poprzedniej edycji niewiele się zmieniło.

Opublikowano

w dniu

Moto Show w Krakowie
Fot. Moto Show w Krakowie / Facebook

Targi w stolicy Małopolski słyną z bogatej strefy tuningu i specyficznego kameralnego klimatu. Także i tym razem organizatorzy Kraków Moto Show 2019 zadbali o mnogość wystawców. Posiadacze pojazdów po tuningu tradycyjnie już dla tej imprezy mogli być jej aktywnymi uczestnikami i prezentować swoje dzieła w jednej z hal. W drugiej z hal znalazły się samochody nowe, wystawiane przez lokalnych dealerów oraz rajdówki. Sporo miejsca poświęcono także firmom zajmującym się tuningiem zarówno mechanicznym, jak i wizualnym oraz sprzedawcom części i akcesoriów do samochodów. Nie zabrakło także strefy klasyków oraz odbywających się na zewnątrz pokazów.

Magia świata tuningu

Moto Show Kraków 2019 - Mazda RX-8

Fot. Adrian Drozdek

Podobnie jak rok temu, najciekawsza była strefa tuningu. Była co najmniej równie bogata co w trakcie poprzedniej edycji i – co ważne – pojawiło się sporo nowych wystawców. Naszą uwagę przykuły m.in. policyjny Mustang IV generacji, jasnozielony Focus RS Mk2, którego dźwięk 5-cylindrówki przyciągał tłumy, znany z filmu “Powrót do przyszłości” DeLorean DMC-12 oraz kojarzony z filmem “Szybcy i Wściekli 8” hot-rod. Obok niego stały dwa wyścigowe Fiaty 126p, które równie mocno zwracały na siebie uwagę co wspomniane wcześniej amerykańskie modele. Dosyć sporo było starych i cenionych BMW serii 3 E30, które były mocno poddane tuningowi.

Fot. Paweł Bartocha

Najciekawsza w strefie tuningu była różnorodność wiekowa prezentowanych pojazdów. Od starych, przedwojennych modeli, jak np. Rolls-Royce Phantom, przez powojenne Mercedesy W116  i W113 “Pagoda” z lat 60. aż po legendy lat 90-tych, w tym Toyotę Suprę czy Mitsubishi Eclipse oraz samochody współczesne, np. Chevroleta Corvette C7 Stingray czy Nissany GT-R. Praktycznie wszystkie auta w strefie tuningu były na swój sposób wyjątkowe i godne uwagi.

Kilka kluczowych nowości

Targi były także okazją do zobaczenia w jednym miejscu najnowszych modeli wielu marek. Wśród najciekawszych nowości znalazły się m.in. Toyoty Camry, RAV4 i Corolla, Kia Proceed, Peugeot 508 SW czy DS 3 Crossback. Była też okazja wziąć udział w różnych konkursach i sprawdzić swoje umiejętności na symulatorach jazdy. Nie zabrakło także wystawy motocykli i quadów.

Pomiędzy halami znalazła się strefa wystąpień, gdzie można było zobaczyć i posłuchać wielu znanych osób z branży motoryzacyjnej, m.in. kojarzonego z TVN Turbo mechanika Grzegorza Dudy, założyciela popularnego serwisu AutoCentrum.pl, Zachara Zawadzkiego, czy słynnego kierowcy rajdowego z czasów PRL – Andrzeja Jaroszewicza.

Obudzić wspomnienia

Klasyki PRL

Fot. Paweł Bartocha

Wiele ciekawych samochodów, w tym klasyków, można było spotkać na zewnątrz. Warto tu wymienić chociażby Warszawę, Syrenę, Opla Admirala czy Fiata 125p. Kawałek dalej była strefa pokazów, gdzie można było zobaczyć speców od driftu w akcji. Oczywiście strefa driftu została zdominowana przez BMW.

PRz Racing Team - Formuła Student - Kraków Moto Show 2019

Fot. PRz Racing Team / Facebook

Podobnie, jak w zeszłym roku, brakowało nam zespołów Formuły Student (w 2017 roku przybyli dość licznie). Jedynym wyjątkiem był team z Rzeszowa, czyli PRz Racing Team. Studenci z krakowskiego AGH pojawili się za to z dwoma motocyklami elektrycznymi własnej konstrukcji – jednym z pierwszych w Polsce elektrycznych Enduro oraz motocyklem przystosowanym do rajdu Dakar.

Podsumowanie

Tegoroczna odsłona Kraków Moto Show kolejny raz udowodniła, że stosunkowo niewielkie targi potrafią dostarczyć wielu wrażeń. W połączeniu ze słoneczną pogodą impreza stanowiła dobry powód, aby spędzić ten piękny majowy weekend w stolicy Małopolski, co potwierdzały tłumy widzów przybyłych na imprezę. Z pewnością data 18 i 19 maja zapisała się dobrze w pamięci przybyłych tam petrolheadów i nie tylko. Już nie możemy doczekać się kolejnej odsłony.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama