Nasze profile w mediach społecznościowych

Samochody

Samochody niedostępne w Polsce – Toyota Tundra. Hybryda zamiast V8

Po 14 latach Toyota Tundra doczekała się nowej generacji. Oferowany na rynku amerykańskim pickup stracił V8, lecz zyskał w zamian oszczędny i mocny napęd hybrydowy. Przy okazji Tundra stała się znacznie nowocześniejsza.

Opublikowano

w dniu

Toyota Tundra
Fot. Toyota

Najpierw krótkie przedstawienie modelu. Pierwsza generacja Toyoty Tundry zadebiutowała w 1999 roku jako następca modelu T100 i jednocześnie rywal takich tuzów rynkowych jak Ford F-150, Dodge Ram (obecnie Ram 1500), Chevrolet Silverado czy GMC Sierra. Jak wiemy, Amerykanie słyną z zamiłowania do dużych pickupów, które to sprzedają się tam na pniu. Nic zatem dziwnego, że także Toyota, która od lat cieszy się w Stanach dobrą opinią i jest darzona zaufaniem przez tamtejszą klientelę, oferuje tamże taki model. Obecna II generacja Tundry jest na rynku od 2007 roku i wciąż cieszy się sporą popularnością, choć widać po niej już ząb czasu. Konkurencja w tym czasie poszła mocno do przodu. Nic zatem dziwnego, że nowa Toyota Tundra przyniosła ze sobą wiele zmian.

Toyota Tundra – zmiany widoczne gołym okiem

Najnowsza Toyota Tundra otrzymała nowocześniejszy, ostrzejszy design, przez co wygląda ona teraz masywniej i bardziej świeżo. W oczy rzuca się przede wszystkim masywna atrapa chłodnicy o typowym dla nowych Toyot kształcie litery C, bardziej kanciasta linia dachu, nowe LED-owe reflektory z paskami do jazdy dziennej oraz bardziej muskularne nadkola. Dopełnieniem przodu jest zaciemniony panel na zderzaku płynnie przechodzący w osłony podwozia, optycznie podkreślający duży grill pojazdu. Będzie też bardziej elegancka odmiana z chromowanym zderzakiem. Z tyłu pojawiły się przetłoczenia na nadkolach, nowe tylne lampy (oczywiście LED-owe) oraz zintegrowany zderzak. Powiewem nowoczesności są przyciemnione słupki A i B.

Toyota Tundra

Tundra dostępna będzie w dwóch wersjach różniących się wymiarami: Double Cab oraz CrewMax. Pierwsza otrzyma poziomą rozsuwaną roletę paki w standardowej wersji, zaś druga (CrewMax) posiada tylną szybę i otwartą pakę. CrewMax standardowo oferuje pakę o długości 1,68 m, a opcjonalnie nawet 1,98 m (tyle oferuje standardowo Double Cab). Double Cab występuje także w przedłużonej odmianie z paką liczącą 2,47 m długości. Oba typy nadwozia wyposażony są w dwie pary drzwi.

ZOBACZ TAKŻE
Samochody niedostępne w Polsce - Chevrolet Silverado. Pickup rangi XL

Kabina pachnie nowoczesnością i komfortem

Równie sporo zmieniło się w kabinie nowej Tundry. Wygląda ona bardziej luksusowo i nowocześnie, jednocześnie zapewniając wystarczającą przestrzeń i komfort dla 5 osób. Podstawowy system infotainment korzysta z 8-calowego ekranu dotykowego, zaś najbogatsze wersje otrzymają nawet 14-calowy ekran zamontowany wysoko na desce rozdzielczej z nowym pakietem technologicznym Toyoty. We wszystkich odmianach standardem są funkcje Android Auto i Apple CarPlay, dostepne będą też takie dodatki jak Amazon Music czy Apple Podcasts. Pewnym „powiewem” klasyki są natomiast analogowe zegary.

Toyota Tundra TRD Pro

Toyota Tundra TRD Pro

Kabina wygląda atrakcyjnie i schludnie, wykonano ją też z lepszych materiałów niż dotychczas. Zdobi ją także aluminiowe wykończenie, które biegnie wzdłuż deski rozdzielczej oraz wokół kratek nawiewów. W głębokiej konsoli środkowej w pierwszym rzędzie wygospodarowano miejsce na laptopa, torebkę i inne sprzęty codziennego użytku. Nie zabrakło także uchwytów na kubki oraz ładowarki indukyjnej do smartfonów. Na liście opcji znalazł się dach panoramiczny.

Żegnamy V8, witamy mocną hybrydę

Najwięcej wydarzyło się jednak pod maską nowej Tundry. Już nie znajdziemy tam mocarnych jednostek V8, tak jak to było dotychczas. Owszem, V6-tki też się zdarzały, jednak stanowiły one raczej bazę, a nie trzon oferty pickupa Toyoty. W przypadku najnowszej Tundry gama składa się wyłącznie z silników V6. Bazowa V6-tka ma 3.5 litra pojemności, jednak dzięki podwójnemu doładowaniu rozwija ona 395 KM i aż 649 Nm. Po raz pierwszy w ofercie znalazła się także odmiana hybrydowa (też bazuje na wspomnianym V6 biturbo), rozwijająca 444 KM oraz 790 Nm. Za przeniesienie napędu odpowiada w obu przypadkach 10-biegowa skrzynia automatyczna. Co jak co, ale hybrydy to akurat Toyocie wychodzą najlepiej.

Toyota Tundra TRD Pro

Toyota Tundra TRD Pro

Tundra III bazuje na nowej ramie oraz otrzymała sprężynowe, wielowahaczowe zawieszenie tylnej osi. Dzięki temu bazowa Tundra ma ładowność na poziomie 880 kg i maksymalny uciąg 5443 kg. Są to co prawda znacznie lepsze wartości niż w poprzedniku (785 i 4626 kg), jednak i tak zauważalnie gorsze niż w przypadku konkurencji. Ford F-150 oferuje bowiem 1012 kg ładowności i uciągnie 6350 kg, Chevrolet Silverado 1034 i 6033 kg, zaś w przypadku Rama 1500 wartości te wynoszą odpowiednio 1052 i 5783 kg.

ZOBACZ TAKŻE
Samochody niedostępne w Polsce - Ford F-150 - amerykański bestseller

Toyota Tundra TRD – godne zwieńczenie gamy

Toyota przygotowała też coś dla fanów terenowych szaleństw. Mowa tu o specjalnej odmianie TRD Pro (Toyota Racing Development). Posiada ona 2,5-calowe amortyzatory Fox z wewnętrznym obejściem ze zbiornikami typu piggyback i zmodernizowanymi sprężynami podnoszącymi prześwit o blisko 3 cm. Auto posiada też specjalny drążek stabilizujący TRD oraz dodatkowe osłony podwozia oraz standardowy przedni pasek świetlny LED, funkcję pełzania Crawl Control oraz system wyborów trybów jazdy Multi-Terrain Select. Na siedzeniach i nadkolach znalazły się akcenty moro. Standardem w wersji TRD Pro będzie napę hybrydowy i-Force Max. W większości wersji wyposażenia dostępny będzie natomiast opcjonalny pakiet TRD Off-road. Zawiera on jednorurowe amortyzatory Bilsteina oraz funkcje Crawl Control i Multi-Terrain Select.

Toyota Tundra TRD Pro

Toyota Tundra TRD Pro

Każda Toyota Tundra 2022 otrzyma standardowo pakiet systemów bezpieczeństwa Toyota Safety Sense 2.5. Obejmuje on hamowanie awaryjne z funkcją wykrywania pieszych i rowerzystów, ostrzeganie przed ryzykiem kolizji poprzecznej i z tyłu, monitorowanie martwego pola, automatyczne światła drogowe, aktywne centrowanie pasa ruchu oraz adaptacyjny tempomat.

Nowa Toyota Tundra trafi na amerykański rynek pod koniec tego roku. Bazowa odmiana powinna kosztować od około 36 000 dolarów, zaś flagowa TRD Pro w granicach 60 tys. $. Niestety nie ma co liczyć na pojawienie się dużego pickupa Toyoty na Starym Kontynencie.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama